Zrozumiałe zadowolenie
Asystent Johna Carvera, Radosław Bella, odrzucił ofertę pracy, którą złożył mu klub ze Słowenii.
Radosław Bella (z prawej) zdecydował się na kontynuowanie współpracy z Johnem Carverem. Fot. Piotr Matusewicz / Press Focus
LECHIA GDAŃSK
Po efektownej wygranej (4:1) z Olimpią Grudziądz szkoleniowiec Biało-zielonych John Carver nie ukrywał zadowolenia. – Oczywiście wygrywanie jest fajne, ale wciąż jesteśmy w trakcie okresu przygotowawczego – powiedział 60-letni Anglik. – Wystawiliśmy dwie różne drużyny, więc była znaczna różnica w grze podczas pierwszej i drugiej połowy. Spodziewałem się, że tak będzie. Czego nie zrobiliśmy w pierwszej połowie, zrobiliśmy w drugiej. Wbiegaliśmy za linię przeciwnika, graliśmy i podawaliśmy do przodu. Taka gra była przyjemna – ocenił.
Carver zwrócił także uwagę na warunki do gry. – Były one trudne, temperatura sięgała 28 stopni, ale tak może być również na początku sezonu. Zazwyczaj początek i koniec sezonu jest bardzo gorący. Musimy więc umieć grać również w takich warunkach. Musimy się przystosować, być lepsi i silniejsi. Mimo wszystko to kolejne zwycięstwo, które dodaje pewności siebie. Kolejny mecz wygrany, bez kontuzji. Jestem naprawdę zadowolony. Przeciwnicy postawili nam wysokie wymagania i to był dla nas dobry egzamin – zakończył.
Jeden czy dwóch Ukraińców?
Słabo w tym sparingu wypadł 20-letni środkowy obrońca Władysław Skrygun, który wiosną grał w Polonii Warszawa. Miał na sumieniu straconego gola, ale to nie była jego jedyna wpadka w tej potyczce, więc po sparingu zapadła decyzja, że Lechia nie podpisze kontraktu z Ukraińcem. W klubie wciąż trwa oczekiwanie na decyzję Dynama Kijów w kwestii wypożyczenia Maksyma Diaczuka.
Pozytywnie zakończyła się natomiast batalia o 21-letniego Antona Carenkę. Ten pomocnik w sezonie 2024/25 reprezentował barwy Biało-zielonych, do których został wypożyczony z Dynama Kijów. Teraz oba kluby dogadały się w sprawie przedłużenia wypożyczenia do końca sezonu 2025/26. Ukrainiec do tej pory w Lechii zagrał 30 spotkań, w których strzelił dwa gole i dołożył do tego tyle samo asyst.
Trzecioligowiec na testach
Od poniedziałku z Biało-zielonymi trenuje 20-letni skrzydłowy Jan Mierzwa. W sparingu z Olimpią Grudziądz zagrał 45 minut. Testowany zawodnik gra w trzecioligowej Noteci Czarnków. W barwach klubu z północy województwa wielkopolskiego zagrał w ubiegłym sezonie 22 razy, strzelił pięć bramek, raz asystował. Mierzwa przewinął się przez drużyny juniorskie Pogoni Szczecin i Śląska Wrocław. Swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Szkole Piłki Nożnej Szamotuły. W wieku 13 lat przeniósł się do FASE Szczecin. Czy z tej mąki będzie chleb? To się okaże.
Niewzruszony trener
Asystent Johna Carvera, Radosław Bella, dostał ofertę pracy w Słowenii jako pierwszy trener. Tę propozycję złożyło mu NK Radomlje, które w poprzednim sezonie zajęło ostatnie miejsce dające utrzymanie w słoweńskiej Prva Lidze. Słoweńcy próbowali przekonać niespełna 38-letniego szkoleniowca swoją wizją budowy klubu. Bella niedawno przedłużył kontrakt z Lechią, rodzina przeprowadzi się do Gdańska, gdzie żona trenera podejmie pracę, a dzieci są już zapisane do szkół, więc nie jest zaskoczeniem, że Bella ofertę ze Słowenii odrzucił.
W kolejnym meczu sparingowym Lechia zagra w sobotę z Motorem Lublin w Sochocinie na Mazowszu, gdzie rywale udali się na zgrupowanie.
Bogdan Nather