Złoto i co dalej?
W Warszawie chcą zmontować drużynę na Ligę Mistrzów. Chcieliby też nowej hali.
W stolicy świętują, ale myślą też o nowym sezonie. Fot. PAP/Wojtek Jargiło
Polska liga ma nowych mistrzów. Legia przejęła tron po 56 latach oczekiwania. Co ciekawe, mamy siódmego mistrza w siedmiu ostatnich latach - kolejno Trefl Sopot (2024), King Szczecin (2023), Śląsk Wrocław (2022), Stal Ostrów Wlkp. (2021), Zastal Zielona Góra (2020) i Anwil Włocławek (2019).
Legia nie była faworytem do złota, w sezonie zasadniczym zajęła dopiero czwarte miejsce. Warszawianie w wielkim jednak stylu wyeliminowali w półfinale faworyzowany Anwil Włocławek, który wygrał sezon zasadniczy. W finale przeprawa była trudniejsza - koniecznych było siedem spotkań ze Startem Lublin.
W lutym do drużyny dołączył trener Heiko Rannula, który zastąpił Ivicę Skelina. Fin odmienił Legię. Imponował spokojem w trudnych momentach. W niedzielnym spotkaniu w Lublinie często rotował składem, co przyczyniło się do sukcesu. - Jestem ogromnie szczęśliwy, ale i zmęczony. Sezon był bardzo długi. Mieliśmy w nim trudne momenty, ale potrafiliśmy je przezwyciężać. Nawet w ostatnim spotkaniu – wzloty i upadki, doścignięcie przez rywala i objęcie przez niego prowadzenia, ale też nasza skuteczna odpowiedź na koniec. Marzenia się spełniły - powiedział warszawski szkoleniowiec.
Sukces może świętować Aaron Cel. Przed rokiem były reprezentant Polski ogłosił, że kończy 19-letnią karierę zawodniczą. Zaraz otrzymał propozycję angażu na dyrektora sportowego warszawskiego klubu. Dołączył do zarządu. Odpowiada za sprowadzanie nowych zawodników i trenerów. - To niezwykle doniosły sukces klubu, który walczył o mistrzostwo od wielu, wielu lat. Cieszę się wraz z zarządem i ludźmi, którzy wkładają w swoją pracę dużo serca. Gratuluję drużynie, która pokazała w finałowej serii, że potrafi walczyć do końca. Przesądził jej charakter - komentował dyrektor po zdobyciu złota.
Legia miała lidera, którym był Kameron McGusty. Amerykanina zazdrościły jej inne zespoły. Trenerzy wybrali go na MVP sezonu zasadniczego. Fantastycznym występem w niedzielę przypieczętował statuetkę MVP finałów. Siła Legii tkwiła jednak w zespole. Po kilku meczach finału wydawało się, że MVP może zostać Andrzej Pluta. Silnym punktem Legii był też Chorwat Mate Vucić, który dominował pod tablicami. - Każdy z zawodników może odegrać ważną rolę. Bardzo pomagali nam gracze z ławki. McGusty miał wspaniałe momenty, ale to drużyna wygrywa - dodał Rannula.
Na razie nie wiadomo, jak duże będą zmiany w składzie nowych mistrzów. - To zawsze jest kwestia negocjacji zawodnika i jego agenta z klubem. Jedno wiem, że w Legii spędziłem wspaniały czas. Klub, miasto, koledzy, końcowy wynik, wszystko było dla mnie niesamowite - komentował McGusty.
Klub chciałby też nowej hali sportowej. Ta na Bemowie jest za mała. Na kluczowe mecze nie mogło wejść więcej niż 2 tysiące kibiców. Jest szansa na zmiany. Siódmy mecz w Lublinie z trybun oglądała wiceprezydent Warszawy, Renata Kaznowska. Po meczu pozowała na parkiecie do zdjęcia z pucharem. Także Rafał Trzaskowski odniósł się do sukcesu. „Pasjonujący finał, ogromny sukces, wielkie gratulacje dla całej drużyny! Warszawa jest z was dumna!" - napisał stołeczny prezydent.
Władze Legii chcą, by sukces koszykarzy zainspirował do zbudowania nowego obiektu. Większość ligowców ma hale większe niż ta w stolicy. W kontekście występów w Lidze Mistrzów Legia musi szukać obiektu. Rozważane jest granie w Radomiu...
(pp)