Sport

Zarząd PKOl ma się zebrać w ciągu siedmiu dni po prezydium

wynika z informacji przekazanej członkom zarządu przez Mieczysława Nowickiego.

Fot. Adam Starszyński/PressFocus

Posiedzenie zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego ma odbyć się w ciągu siedmiu dni od zaplanowanego na wtorek spotkania prezydium - wynika z informacji przekazanej członkom zarządu przez Mieczysława Nowickiego, wiceprezesa PKOl, który zastępuje aresztowanego prezesa Radosława Piesiewicza.

Jeszcze w środę Nowicki przekazał PAP, że na wtorkowe spotkanie prezydium zarządu została też zaproszona pięcioosobowa komisja rewizyjna, by - jak tłumaczył – „kolegialnie wyznaczyć datę posiedzenia zarządu”, ale jednocześnie przywoływał praktykę oznaczającą zwołanie posiedzenia zarządu w ciągu dwóch tygodni.

Nowicki, który na podstawie art. 50 statutu PKOl działa z upoważnienia aresztowanego na trzy miesiące Piesiewicza, w piątek wysłał jednak pismo do wszystkich członków zarządu, w którym poinformował, że „ze względu na liczne zapytania oraz w wyniku konsultacji z Członkami Prezydium Zarządu PKOl (...) posiedzenie Zarządu zostanie zwołane nie później niż w terminie 7 dni od wtorkowego posiedzenia Prezydium”.

- To dobra wiadomość, bo znaczy, że nastąpiło pewne przyspieszenie i odwołanie prezesa Piesiewicza nastąpi szybciej - powiedział PAP jeden z członków 60-osobowego zarządu PKOl.

Wtorkowe prezydium zarządu będzie pierwszym spotkaniem władz PKOl od momentu zatrzymania i aresztowania prezesa. Większość członków prezydium wcześniej domagała się od Nowickiego, by pełny zarząd - mający kompetencje odwołania prezesa PKOl - zebrał się tego samego dnia.

- Poza prezydium w zarządzie działa ok. 40 osób. Musimy im dać czas, aby mogli sobie zarezerwować termin. Pamiętajmy, że wielu członków ma swoją pracę zawodową i przyjedzie z różnych miejsc w Polsce. Nie możemy działać z zaskoczenia - wyjaśniał w rozmowie z PAP Nowicki.

(PAP)