Zalewska walczy w Londynie
Dorota Zalewska zaatakowała w drugiej rundzie turnieju Ladies European Tour - PIF London Championship. Prowadzi Kanadyjka Anna Haug.
Dorota Zalewska wchodzi w decydującą fazę sezonu. Fot. Marek Darnikowska/V5 Group
To był bardzo dobry dzień w wykonaniu pierwszej Polki z kartą Ladies European Tour. Dorota, w tym sezonie gra tam dzięki wysokiej kategorii 12, którą wywalczyła w grudniu, w fantastycznym stylu wygrywając finałowy etap Q-School w Maroku.
Po czwartkowej rundzie 75 i pozycji T54 w piątek awansowała na miejsce T22, rozgrywając rundę 70, z pięcioma birdie, w tym na ostatnim dołku.
Teraz, żeby utrzymać się w lidze na pełnych prawach, potrzebuje na koniec sezonu być w najlepszej siedemdziesiątce rankingu. Miejsca 71–80, dają kartę warunkową i kategorię 15, która nie gwarantuje startu w największych turniejach, ale pozwala na bezproblemowy udział w mniejszych imprezach oraz wskakiwanie na listę startową w przypadku rezygnacji zawodniczek z wyższych kategorii. Miejsca 81–100 dają bardzo odległą kategorię 18. Zawodniczki rzadko dostają się z niej bezpośrednio do turniejów głównych na początku roku. W dużym skrócie - po kilku pierwszych turniejach nowego sezonu punkty są tam przeliczane na nowo i jeśli któraś z zawodniczek zagra dobrze na początku roku, może awansować do znacznie lepszej kategorii. Większość z zawodniczek tej kategorii i tak decyduje się na start w grudniowym Q-School, aby spróbować wywalczyć lepszą pozycję startową na kolejny sezon. Miejsca od 101 w dół oznaczają brak statusu członkowskiego, a zawodniczki spadają do niższej ligi – LET Access Series i drogą powrotu na najwyższy szczebel jest dla nich przejście przez pełne eliminacje Q-School.
Tak to pokrótce wygląda. Reprezentantka Black Water Links, przed turniejem w Londynie zajmowała 126. miejsce w rankingu ligi, a prognozowane miejsce po udanej drugiej rundzie to pozycja 110. Do końca sezonu pozostało mniej niż dziesięć turniejów, w których Dorota będzie mogła zagrać - więc sprawa utrzymania się w lidze jest otwarta. Szczecinianka ma papiery na świetne granie - co udowodniła już nie raz.
Na prowadzeniu w Londynie utrzymuje się Anna Huang, ale tylko jedno uderzenie traci do niej Angielka z polskimi korzeniami - Charley Hull, która w Centurion Club ustanowiła imponujący rekord pola wynikiem 62, -11!
Huag, będąca trzykrotną zwyciężczynią na LET, do pierwszej rundy 67, dorzuciła w piątek 68 uderzeń, co pozwoliło jej na prowadzenie z wynikiem -11.17-latka miała na koncie dwa eagle na dziewiątym i osiemnastym dołku, a także cztery birdie i trzy bogeye.
„To była kolejna dobra runda, ale była nieco bardziej zmienna niż wczoraj. Popełniłam kilka poważnych błędów tu i tam, ale i tak jest z czego być dumną” – powiedziała Huang. „Dzisiaj było dużo eagle'ów i mnóstwo dobrych birdie. Moje putty toczyły się naprawdę dobrze, a kilka dobrych uderzeń ironami pozwoliło mi na szanse na birdie.
„W ciągu ostatnich dwóch tygodni nie przeszłam dwóch cutów, więc to było trochę bolesne. W tym tygodniu starałam się być bardziej pewna siebie w swojej grze. Starałam się ufać sobie i to chyba była dla mnie największa zmiana.
„Było naprawdę dobrze, zaliczyłam 11 uderzeń poniżej para i tak naprawdę zostawiłam kilka uderzeń na polu. Wiem, że to brzmi dość szalenie, ale to był fajny dzień” – powiedziała Charley Hull. „W tym tygodniu byłam bardzo zmęczona, wyczerpana po ostatnich kilku tygodniach, zwłaszcza po zeszłotygodniowym turnieju AIG Women’s Open.
„Czuję się bardzo zmęczona, a moje ciało jest w rozsypce. Mam kilka przewlekłych kontuzji, więc miałam dużo rehabilitacji. Jestem w szoku, że dzisiaj zaliczyłam 11 uderzeń poniżej para, bo rano czułam się bardzo zmęczona. To było najłatwiejsze -11 w moim życiu. Stoję tu teraz z poczuciem, że miałam kilka niewykorzystanych szans i chcę zobaczyć, czy uda mi się to poprawić jutro”.
Turniej transmituje popołudniami Golf Zone. Wieczorami stacja przerzuca się na transmisję LIV Golf New York, gdzie walczy Adrian Meronk. NIestety po dwóch dniach rywalizacji w Trump National Golf Club, z wynikiem +5 Polak zajmuje odległą 45.pozycję. Taki sam rezultat ma jeszcze Australijczyk Cameron Smith. Z -13 prowadzi nakręcony Chilijczyk Joaquín Niemann. Eurosport 3 pokazuje z kolei ostatni turniej sezonu zasadniczego PGA Tour - Wyndham Championship.
Kasia Nieciak
Przed Nowym Jorkiem Adrian we Wrocławiu podczas mistrzostw Polski Juniorów
Fot. Mirek Mróz/PZG
