Sport

Zaległości ligowe

Zawodnicy Włókniarza doczekali się i w czwartek rozegrają zaległy mecz siódmej kolejki ze Spartą Wrocław.

Włókniarz musi sobie radzić bez Madsa Hansena. Fot. Grzegorz Misiak/PressFocus

PGE EKSTRALIGA

Pierwotnie to spotkanie miało odbyć się 30 maja. Wówczas na kilkanaście godzin przed planowanym rozpoczęciem zawodów we Wrocławiu zaczął padać deszcz. Opady ustały i zaczęto starać się, aby przygotować tor do stanu używalności. Mecz nie miał statusu zagrożonego, więc nie było wymogu rozkładania plandeki. Organizatorzy robili, co mogli, aby zawody doszły do skutku, a w ubijaniu toru pomagały… busy żużlowców. Wszelkie zabiegi niewiele jednak dały.

Postanowiono przeprowadzić próbę toru. Ze strony gospodarzy owal sprawdzali Maciej Janowski i Artiom Łaguta, a spośród gości wybrano Kacpra Worynę oraz Piotra Pawlickiego. Cała czwórka rajderów z trudem pokonywała kółka na Stadionie Olimpijskim. Wszyscy byli zgodni co do tego, że warunki torowe nie pozwalają na bezpieczną jazdę. Po wysłuchaniu opinii zawodników sędzia Michał Sasień zadecydował o przełożeniu spotkania. Nowa data meczu długo nie była znana. W końcu drugi termin pojedynku wyznaczono na 3 lipca. W międzyczasie w społeczności żużlowej sporo dyskutowano na temat ewentualnych konsekwencji dla organizatorów zawodów, czyli Sparty. Mówiło się o karach finansowych, a nawet o… walkowerze. Ostatecznie wrocławski klub – przynajmniej na razie – nie otrzymał sankcji pieniężnych.

Do rywalizacji w stolicy Dolnego Śląska częstochowianie podejdą mocno osłabieni, brakiem Piotra Pawlickiego i Madsa Hansena, którzy złapali kontuzje podczas ostatniego starcia w Rybniku. U Polaka wykryto m.in. odmę płucną, a u Duńczyka złamanie dwóch kręgów. W obliczu absencji dwóch podstawowych żużlowców, Włókniarz stanie przed piekielnie trudnym zadaniem. Cudem będzie obrona punktu bonusowego, choć w pierwszym meczu Lwy wygrały 46:31. Za młodszego z braci Pawlickich najprawdopodobniej stosowane będzie zastępstwo zawodnika. W Częstochowie w tym momencie obawiają się czy reszta żużlowców, w ramach tego przepisu, zdoła zdobyć za Pitera w sumie tyle punktów, ile potencjalnie mógłby zgromadzić samodzielnie niekwestionowany lider drużyny. Patrząc na dyspozycje poszczególnych członków częstochowskiego zespołu, cel ten wydawać się może nieosiągalny. Za Madsa Hansena wystąpi z kolei Philip Hellstroem-Baengs.

W związku z urazem Pawlickiego, pod Jasną Górą z pewnością liczą na Jasona Doyle’a i Kacpra Worynę. Dużo może zależeć również od postawy pary juniorskiej Franciszek Karczewski i Szymon Ludwiczak. Młodzieżowcy na stadionie przy ul. Gliwickiej wspólnie wywalczyli 12 „oczek” i trzy bonusy. 

Mimo braku dwójki kluczowych żużlowców, morale w teamie nie spadają. – Szkoda na pewno Madsa i Piotrka. Życzymy chłopakom dużo zdrowia i trzymamy za nich kciuki. Następne spotkanie z pewnością będzie ciężkie, ale takie są wszystkie mecze w ekstralidze. Musimy wziąć się do roboty i pokazać we Wrocławiu, że jesteśmy dobrą i zgraną drużyną – powiedział junior Biało-zielonych, Szymon Ludwiczak.

Norbert Giżyński

Czwartek, 3 lipca, godz. 20.30

◼  Betard Sparta Wrocław – Krono-Plast Włókniarz Częstochowa

METALKAS 2. EKSTRALIGA
Czwartek, 3 lipca, godz. 18.00
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź – Texom Stal Rzeszów