Zadania zostały wykonane
W Kaliszu i Jastrzębiu czuć było głęboki oddech ulgi, bo KKS zachował miejsce w szóstce i zagra w barażach, a GKS spokojnie się utrzymał.
W Kaliszu nikt nie miał zamiaru się oszczędzać... Fot. gksjastrzębie.com
Grający z nożem na gardle jastrzębianie końcówkę tej wiosny mieli niezwykle udaną. Seria czterech zwycięstw pomogła im oddalić się od strefy spadkowej, a po ostatniej wygranej w Łodzi mieli pewność, że w najgorszym wypadku o utrzymanie przyjdzie im walczyć w barażach. Tego też chcieli uniknąć i do Kalisza jechali po minimum punkt. Wyrzucając z głów problemy organizacyjne klubu (na 20 czerwca zaplanowano walne zabranie członków), przystąpili do walki z zespołem, którego celem było zachowanie miejsca w szóstce. Goście grali z animuszem, częściej byli przy piłce, odważnie atakowali i po niespełna kwadransie mogli cieszyć się z gola. Dośrodkowanie Jakuba Piątka trafiło na głowę Jakuba Flaka, ale ten posłał piłkę w poprzeczkę. Kolejne sytuacje w porę zażegnywali obrońcy, a jeśli dawali się przechytrzyć, na drodze stawał Maciej Krakowiak. W 35 minucie nie porozumiał się jednak z Mateuszem Wypychem i stoper KKS-u pięknym lobem wpakował futbolówkę do własnej siatki. Gospodarze długo dochodzili do siebie, ale z każdą minutą po zmianie stron nabierali pewności. Sygnał do ataku dał Bartłomiej Putno, minimalnie główkując obok słupka. Fakt, iż temu zawodnikowi lepiej wychodzą podania, potwierdził się w 75 minucie, a jego precyzyjną centrę perfekcyjnie zmieniając kierunek sfinalizował doświadczony Nestor Gordilllo. Czujny do tej pory Grzegorz Drazik był bez szans. Ostatni kwadrans należał do gości, którzy kilka razy solidnie postraszyli miejscowych, ale zwycięskiego gola nie strzelili. Remis zadowolił obie strony. Kaliszanie już w czwartek pojadą do Krakowa na baraż z Wieczystą, a jastrzębianie zakończyli trudny sezon na bezpiecznym, 11. miejscu.
- To był bardzo trudny mecz. Pechowo straciliśmy bramkę, obserwowaliśmy, co dzieje się w Bielsku-Białej i wiedzieliśmy, że musimy wyrównać. Tak jak przed tygodniem z Podbeskidziem wziął to na siebie Nestor i możemy się cieszyć z awansu do baraży. Mamy w nogach 34 mecze, ale nastawiamy się na awans do finału - powiedział szkoleniowiec KKS-u, Michał Gościniak.
Marek Hajkowski
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ KKS 1925 Kalisz - GKS Jastrzębie 1:1 (0:1)
0:1 - Wypych, 35 min (samobójcza, głową), 1:1 - Gordillo, 75 min (głową)
KALISZ: Krakowiak - Smoliński, Wypych, Gawlik, J. Staszak - Głaz (61. Banasiak), Cierpka, W. Staszak (61. Andruszko), Janiak (83. Skibicki) - Putno (76. Flisiuk), Gordillo (83. Toporkiewicz). Trener Michał GOŚCINIAK.
JASTRZĘBIE: Drazik - Flak (46. Iskra), Rogala (77. Baranowski), Szwiec, Fietz - Masiak (77. Siga), J. Piątek, Ali (61. Jakuć), Śliwa, K. Piątek - Matysek (88. Paprzycki). Trener Peter STRUHAR.
Sędziował Łukasz Ostrowski (Szczecin). Widzów 700.
Żółte kartki: Andruszko - Ali, Flak, Iskra.
Piłkarz meczu - Nestor GORDILLO
