Żądła „Nafciarzy” załatwiły sprawę
Kolejny beniaminek PKO BP Ekstraklasy okazał się zbyt silny dla „Miedzianki”.
Łukasz Sekulski (w środku) otworzył konto bramkowe Wisły w sparingu z Miedzią. Fot. Artur Kraszewski/PressFocus
Po klęsce z Arką Gdynia (0:5) trener drużyny znad Kaczawy Wojciech Łobodziński przed potyczką z Wisłą Płock postanowił nieco zmodyfikować plan przygotowań. - Wiele się nie zmieniło, trenujemy dalej na bardzo wysokich obciążeniach – powiedział szkoleniowiec legniczan. - Doszedł mocny trening w postaci marszobiegu w bardzo mocnym tempie na Śnieżkę. Do meczu z Wisłą Płock trenowaliśmy praktycznie dwa razy dziennie, z wyjątkiem jednego dnia. Szykujemy się do tego sparingu. W tym tygodniu było sporo taktyki i pracy nad defensywą, ale popracowaliśmy także nad ofensywą. Na pewno wniosek po sparingu z Arką jest taki, że trzeba utrzymywać koncentrację do końca, bo 75 minut bardzo dobrej gry zostało zaprzepaszczone przez ostatnie 30 minut. Piłkarze będą musieli więc zachować skupienie mimo zmęczenia.
Mecz tym razem potrwa 90 minut, a nie jak to miało miejsce w starciu z Arką w Gniewinie pół godziny dłużej. To determinować będzie też decyzje kadrowe dotyczące liczby minut na boisku poszczególnych zawodników. Myślę, że nie zagramy na dwie jedenastki.
Głowy nie od parady
Wynik spotkania otworzyli „Nafciarze” w 27 minucie. Najlepszy łowca goli w drużynie trenera Mariusza Misiury, Łukasz Sekulski, zaczaił się przy dalszym słupku przy dośrodkowaniu z rzutu wolnego z lewej strony boiska kilka metrów od linii końcowej i strzałem głową z bliskiej odległości pokonał Jakuba Wrąbla. W 38 minucie bramkarz Zielono-niebiesko-czerwonych nie dał się zaskoczyć Sekulskiemu. Tuż przed przerwą Kamil Kościelny wyrównał strzałem głową po dośrodkowaniu Wojciecha Rezacza. Wynik ustalił w 56 minucie Piotr Krawczyk, który wślizgiem skierował piłkę do siatki po dograniu Krystiana Pomorskiego. W drugiej minucie doliczonego czasu gry drużyna znad Kaczawy miała okazję do zdobycia wyrównującej bramki, lecz po strzale głową Floriana Hartherza futbolówka odbiła się od poprzeczki i wyszła w pole.
We wczorajszym sparingu w zespole trenera Wojciecha Łobodzińskiego zabrakło m.in. obrońcy Adnana Kovaczevicia, pomocnika Kamila Drygasa oraz napastnika Marcela Mansfelda.
Bogdan Nather
◼ Wisła Płock - Miedź Legnica 2:1 (1:1)1:0 - Sekulski, 27 min (głową), 1:1 - Kościelny, 44 min (głową), 2:1 - Krawczyk, 56 min.
WISŁA (I połowa): Leszczyński - Nastić, Haglind-Sangre, Mijuszković - D. Kun, Pacheco, Kalandadze, Jimenez, Hiszpański – Sekulski, Salvador. II połowa: Burek - Custović, Pomorski, Barnowski - Pacheco (61. Famulak), Kalandadze (61. Zając), Tomczyk (68. Kuczko), Misiak, Edmundsson - Sekulski (61. Borowski), Krawczyk. Trener Mariusz MISIURA.
MIEDŹ (I połowa): Wrąbel - Grudziński, Kościelny, Kwiecień, Diallo - Rezacz, J. Letniowski, Cordoba, Antonik - Engvall, Stanclik. II połowa: Sydorenko – Józefiak, Kościelny (60. Diallo), Kwiecień (60. Hajda), Hartherz - Podgórski, J. Letniowski (60. Lehaire), Miocz, Rezacz (60. Maliszewski) - Bochnak, Stanclik (60. Szymoniak). Trener Wojciech ŁOBODZIŃSKI.
Żółte kartki: Salvador, Krawczyk, Borowski - Wrąbel, Kwiecień, Józefiak.
Sędziował Damian Grabowski.