Sport

Z siłą Wielkiej Siklawy

Górale z Nowego Targu odrobili stratę z pierwszego meczu i po raz pierwszy awansowali na trzeci szczebel rozgrywkowy. Problemów z utrzymaniem nie miała ekipa z Grudziądza.

Przed momentem ta ekipa przeszła do historii... Fot. Facebook/NKP Podhale Nowy Trag

BARAŻE O BETCLIC 2. LIGĘ

Takiego Janicka serdusko by chciało, coby se zatońcył, zaśpiewoł wesoło - niosło się po ciasnej szatni budynku klubowego w Lubinie tuż po końcowym gwizdku rewanżowego meczu baraży o 2. ligę, w którym rezerwy miejscowego Zagłębia były zmuszone uznać wyższość Podhala Nowy Targ. Cytat wykrzyczany przez rozradowanych zawodników to refren jednej z piosenek nowotarskiego zespołu folkowego Siklawa. Tak samo nazywa się wodospad w Tatrach Wysokich na potoku Roztoka; z racji tego, że ma prawie 70 metrów wysokości, nazywany jest Wielką Siklawą, a płynąca z niego woda ma wielką siłę... I właśnie siłą podobną do największego wodospadu w naszym kraju zaimponowali Górale. Nie przejęli się zbytnio porażką w pierwszym meczu, bo powiedzieli sobie, że kwestia awansu rozstrzygnie się w rewanżu, a jeden gol to żadna strata. Nie przejęli się również, iż działacze Zagłębia nakazali rozegrać to spotkanie w samo południe na jednym z boisk treningowych.

Od początku przyszło im się przyzwyczajać do nietypowej areny ważnego przecież meczu, a po kwadransie byli zmuszeni gonić wynik. Po błędzie w środku pola Miedziowi wyprowadzili kontrę, a podanie Maksyma Czekały z zimną krwią sfinalizował Rafał Adamski. Goście szybko się otrząsnęli, a kiks Adama Matyska wykorzystał Antoni Burkiewicz, posyłając piłkę w „długi” róg. Od tego momentu inicjatywa należała do grających wysokim pressingiem przyjezdnych. Efektem było trafienie Bartosza Kurzei po kolejnej pomyłce Matyska. Gdy w 49 minucie Burkiewicz - 17-latek wypożyczony z Rakowa Częstochowa - zabawił się z rywalami i po wbiegnięciu w pole karne zdobył swoją drugą bramkę, nowotarżanie mogli spokojnie kontrolować przebieg gry. Choć trzeba przyznać, że na ich polu karnym kilka razy się zakotłowało, to obrońcy byli bardzo czujni, a swoje zrobił też pewnie interweniujący Maciej Styrczula.

Ostatni gwizdek przyniósł wybuch ogromnej radości, bo wyczyn ekipy trenera Tomasza Kuźmy jest historyczny, a trzeba przypomnieć, że w 1. etapie baraży wicemistrz IV grupy 3. ligi odprawił rezerwy warszawskiej Legii. Początek zdzierania gardeł miał miejsce tuż po końcowym gwizdku, a jego koniec w nocy na nowotarskim rynku, w blasku rac i chóralnych śpiewów najwierniejszych kibiców. Wcześniej z Dolnego Śląska pod samiuśkie Tatry jechał - co było w pełni zrozumiałe - wesoły autobus...

Aż takiej euforii nie było natomiast w Grudziądzu. Miejscowa Olimpia miała bowiem dwie bramki zaliczki z pierwszego spotkania w Stargardzie i przed własną publicznością nie pozwoliła Błękitnym odrobić strat, powtarzając wynik. Mógł on być okazalszy, ale w 70 minucie Alexander Steffen obronił strzał Iwana Ciupy z rzutu karnego. Bramkarz wicemistrza I grupy 3. ligi nie dokończył meczu, gdyż poza „szesnastką” sfaulował Kacpra Rycherta i zobaczył czerwoną kartkę. Wcześniej dwukrotnie wyciągał piłkę z siatki - Dominikowi Flerkowi pomógł rykoszet od jednego z rywali, a Maciejowi Masowi asystował Ciupa.

Marek Hajkowski

◼  Zagłębie II Lubin - Podhale Nowy Targ 1:3 (1:2)

1:0 - Adamski, 15 min, 1:1 - Burkiewicz, 18 min, 1:2 - Kurzeja, 38 min, 1:3 - Burkiewicz, 49 min

ZAGŁĘBIE II: Matysek - Zynek, Bondarenko (46. Malczuk), Lepczyński (16. Jach), Moczyński - Kruszelnicki, Marek (88. Gregorski), Droździk, Czekała (61. Kaczmarek), Laskowski (61. Antkiewicz) - Adamski. Trener Przemysław ZATWARNICKI.

PODHALE: Styrczula - Seweryn, Salak, Kozarzewski, Michota - Marcinho, Purcha (68. Nowak), Vaclavik, Rubiś - Kurzeja, Burkiewicz (88. Niedziałkowski). Trener Tomasz KUŹMA.

Sędziował Paweł Pskit (Łódź). Widzów 100.

Żółte kartki: Adamski, Antkiewicz, Kruszelnicki - Michota, Seweryn, Niedziałkowski, Nowak, Kurzeja.

W pierwszym meczu 3:2; awans Podhala.


◼  Olimpia Grudziądz - Błękitni Stargard 2:0 (0:0)

1:0 - Frelek, 65 min, 2:0 - Mas, 84 min

OLIMPIA: Górski - Kobryń, Zbiciak, Sikorski, Ciupa - Wójcik (15. Rychert), Sewerzyński, Koperski (81. Cichoń), Frelek, Kaczmarek (72. Gutowski) - Krocz (81. Mas). Trener Artur KOSZNICKI.

BŁĘKITNI: Steffen - Jarzębiński (83. Michalak), Kowalik, Staniak, Fiedosewicz - Fadecki (88. Czarnota), Piotrowski, Ignasiak, Starzycki (59. Prałat), Prawucki - Niedojad-Bednarczyk (59. Marczak). Trener Jarosław PISKORZ.

Sędziował Albert Różycki (Łódź). Widzów 700.

Żółte kartki: Kobryń - Fiedosewicz, Pawłowski (rezerwowy), czerwone: Pawłowski (76, druga żółta), Steffen (87, faul taktyczny).

W pierwszym meczu 2:0; utrzymanie Olimpii.


BARAŻE O 3. LIGĘ - GRUPA III

FINAŁ

◼  Barycz Sułów - Polonia Nysa 0:1 (0:1)
Bramka - Pisula 8.

BARAŻE O 4. LIGĘ ŚLĄSKĄ

PÓŁFINAŁ

◼  Znicz Kłobuck - MRKS Czechowice Dziedzice 2:2 (0:1, 2:2) rzuty karne 5-4
Bramki: Kosin 65, 78 - Urbaniec 24, Wójtowicz 67 - głową.

FINAŁ

◼  Odra Wodzisław Śląski - Znicz Kłobuck - sobota, 17.00.
(m)