Z KOLARSKICH TRAS
◼ Dublet Meksykanina ◼ Liderka ukarana
◼ Dublet Meksykanina
Isaac del Toro wygrał trzeci etap wyścigu Tour of Austria. Koszulkę lidera zachował jego kolega z UAE Team Emirates-XRG, reprezentant gospodarzy Felix Grossschartner.
Pagórkowaty odcinek (142,9 km) ze startem w Salzburgu i metą na górującym nad tym pięknym miastem Gaisbergiem (1271 m n.p.m.) miał podobny przebieg do dwóch poprzednich. Wydarzeniom na trasie znowu ton nadawali kolarze najmocniejszego na świecie UAE Team Emirates-XRG. Na finałowym podjeździe (7,5 km o średnim nachyleniu 8 proc.) pracę na rzecz liderów wykonywali najpierw Włosi Alessandro Covi i Filippo Baroncini, a na najbardziej stromym odcinku niedaleko szczytu za robotę wziął się Rafał Majka. To kosztowało mistrza Polski utratę pozycji wicelidera (spadł na piąte miejsce), bo zmęczony linię mety przejechał jako szósty ze stratą ponad pół minuty do zwycięzcy.
Tak jak dzień wcześniej został nim 21-letni Meksykanin, który nieco ponad miesiąc temu był bliski wygrania Giro d'Italia. Tym razem del Toro nie popisał się jednak piorunującym finiszem, ale w odpowiednim momencie skontrował atakującego Amerykanina Andrew Augusta (INEOS Grenadiers). Trzeci wczoraj był Grossschartner, który wciąż prowadzi – choć już z przewagą jedynie trzech sekund nad młodszym kolegą – w klasyfikacji generalnej.
Do końca zostały dwa etapy. Dzisiaj ten najtrudniejszy z dwoma wspinaczkami do stacji narciarskiej Kuhtai (2024 m), gdzie znajduje się meta. Zakończenie imprezy w niedzielę w Feldkirch.
◼ Liderka ukarana
Niemka Liane Lippert z grupy Movistar wygrała szósty etap Giro d'Italia, z Bellaria-Igea Marina do Terre Roveresche (145 km). Liderką pozostała jej koleżanka klubowa, Marlen Reusser, która za zachowanie na finiszu poprzedniego odcinka otrzymała żółtą kartkę. Sędziowie uznali, że Szwajcarka, krzycząc i gestykulując, dopuściła się zastraszania i znieważania rywalki.
W piątek Lippert wyprzedziła o dwie sekundy towarzyszkę ucieczki Holenderkę Paulienę Rooijakkers (Fenix-Deceuninck). Trzecia, ze stratą 46 sekund, była kolejna Holenderka Shirin van Anrooij (Lidl-Trek). Grupa faworytek dotarła do mety blisko półtorej minuty po zwyciężczyni.
W czołówce klasyfikacji generalnej niewiele się zmieniło. Pierwsza trójka bez zmian – prowadzi Reusser z przewagą 16 sekund nad Włoszką Elisą Longo Borghini (UAE Team ADQ) oraz 1.53 nad Holenderką Anną van der Breggen (SD Worx-Protime), natomiast na czwarte miejsce awansowała Rooijakkers. Jedyna Polka startująca we włoskim wyścigu, Marta Jaskulska (CERATIZIT), która wczoraj straciła pod 18 minut do Lippert, zajmuje 85. pozycję.
Ośmioetapowy wyścig zakończy się w niedzielę w Imoli.
Nerwowa Szwajcarka nadal jedzie w różowej koszulce liderki. Fot. Giro d'Italia Women