Z debiutantem w składzie
Czy Włókniarz Częstochowa bez Jasona Doyle'a będzie w stanie powalczyć u siebie ze Spartą Wrocław?
Philip Hellstroem-Baengs wchodzi w buty byłego mistrza świata. Fot. Grzegorz Misiak / Press Focus
PGE EKSTRALIGA
Nadal nie jest znany nowy termin spotkania pomiędzy Włókniarzem a Spartą, do którego pierwotnie miało dojść 30 maja we Wrocławiu. W stolicy Dolnego Śląska w tym dniu przez kilka godzin padało i nawierzchnia na Stadionie Olimpijskim nie pozwalała na bezpieczne ściganie, co po próbie toru sugerowali jej uczestnicy: Artiom Łaguta, Maciej Janowski (obaj Sparta), a także Piotr Pawlicki i Kacper Woryna (obaj Włókniarz). Zawodnicy skarżyli się przede wszystkim na stan toru na prostej startowej oraz na pierwszym łuku. Arbiter Michał Sasień, nie chcąc narażać zdrowia żużlowców, postanowił odwołać spotkanie. Klubowi z Wrocławia grozi poważna kara finansowa. Sprawę obecnie analizuje Ekstraliga, która jeszcze nie podjęła decyzji.
Kontuzjowani juniorzy
W związku z powyższym oba zespoły po raz pierwszy w tym sezonie – w ramach zmagań ligowych – zmierzą się 6 czerwca na Krono-Plast Arenie przy Olsztyńskiej. Faworytem wydają się goście, którzy będą dysponować kompletnym zestawieniem, jeśli chodzi o pozycje seniorskie. Liderem ma być Brady Kurtz. Australijczyk w bieżącym sezonie – ku zaskoczeniu wielu ekspertów – spisuje się wręcz fenomenalnie. Wielokrotnie przejmuje rolę pierwszoplanowej postaci. Nawet Artiom Łaguta zostaje w cieniu! Rosjanin z polskim paszportem nieco obniżył loty w porównaniu z rokiem 2024. W ubiegłym sezonie był najskuteczniejszym rajderem ekstraligi, a miano to wyrwał Bartoszowi Zmarzlikowi. Pomimo nieco gorszej dyspozycji indywidualny czempion globu z 2021 roku wciąż jest wartościowym zawodnikiem ekipy prowadzonej przez Dariusza Śledzia. Wrocławianie z pewnością odczują natomiast brak dwóch podstawowych juniorów, Marcela Kowolika i Jakuba Krawczyka, którzy leczą kontuzje. Ten fakt może zostać wykorzystany przez częstochowskich młodzieżowców, a zwłaszcza świetnego w ostatnim czasie Franciszka Karczewskiego. 19-latek klasę pokazał przede wszystkim w starciu z Falubazem 25 maja, gdy przywiózł do mety trzy biegowe zwycięstwa.
Radzi sobie w ojczyźnie
Wśród częstochowian pierwsze skrzypce ma grać Piotr Pawlicki, który aktualnie jest niewątpliwym liderem Biało-zielonych. Pod Jasną Górą liczą na przebudzenie kapitana Kacpra Woryny. Rodowity rybniczanin nie najlepiej zaprezentował się podczas potyczki z Falubazem, tracąc wyższe pozycje na trasie. W Częstochowie trzymają również kciuki za Philipa Hellstroema-Baengsa, który zastąpi kontuzjowanego Jasona Doyle’a. Szwed będzie debiutował w piątkowy wieczór w najlepszej lidze świata. Z racji tego może ciążyć na nim spora presja, tym bardziej że wejdzie w buty jednego z czołowych zawodników Włókniarza. 22-letni żużlowiec notuje niezłe wyniki w Bauhaus-Ligan (szwedzkim odpowiedniku ekstraligi). Jeśli zatem Hellstroem-Baengs przeniesie dyspozycję ze Skandynawii na polskie rozgrywki, w częstochowskim obozie o jego dyspozycję mogą być spokojni. W umiejętności Szweda mocno wierzy jego menedżer Krzysztof Kasprzak. Cenne rady byłego wicemistrza świata mogą okazać się korzystne w kontekście uzyskania solidnej zdobyczy punktowej przez młodego żużlowca.
Norbert Giżyński
