Sport

Wyszarpali remis

Raków Częstochowa w ostatnim meczu kontrolnym zremisował 2:2 z Anderlechtem Bruksela, dając swoim fanom wiele powodów do optymizmu.

Mecz Rakowa z Anderlechtem był bardzo zacięty. Fot. Virgine Lefour/Belga/SIPA USA / Press Focus

RAKÓW CZĘSTOCHOWA

Zagadką było to, na jakie zestawienie w starciu z czwartą drużyną poprzedniego sezonu belgijskiej ekstraklasy zdecyduje się Marek Papszun. Trener Rakowa miał nad czym myśleć, ponieważ poprzedni mecz kontrolny z Club Brugge zakończył się ledwie kilkanaście godzin wcześniej. Ostatecznie zdecydował się na rozwiązanie „pół na pół”. Nie oszczędził Apostolosa Konstantopoulosa, Frana Tudora, Oskara Repkę i Michaela Ameyawa, którzy dzień po dniu zagrali w wyjściowej jedenastce przeciwko mocnemu rywalowi. Ariel Mosór i Jesus Diaz w nogach mieli 45 minut z poprzedniego dnia. Z drugiej strony pojawili się zawodnicy, którzy w piątek nie powąchali murawy – Jakub Mądrzyk, Muhamed Sahinović, Kacper Nowakowski, Leonardo Rocha czy Lamine Diaby-Fadiga.

Kto zyskał, kto stracił?

W pierwszej odsłonie Belgowie nie pozwalali Rakowowi praktycznie na nic. W ofensywie najlepiej wyglądał 19-letni Nowakowski, który nie bał się gry, nie tracił piłek, decydował się na rajdy lewą stroną, wygrywał pojedynki jeden na jeden czy celnie dośrodkowywał, jak choćby w 29 minucie na głowę Leonardo Rochy. Wicemistrzowie Polski długo się bronili, ale pod koniec pierwszej połowy dwa poważne błędy przytrafiły się Repce. Pierwszy bez konsekwencji, drugi do spółki z nowo pozyskanym Grekiem Konstantopoulosem kosztował częstochowian stratę gola.

Po zmianie stron Papszun wpuścił zawodników, którym bardzo daleko jest choćby od ławki rezerwowych: Sahinovicia, Bartłomieja Zielińskiego, Jakuba Myszora oraz Adriana Burkiewicza (później jeszcze Filipa Hermana). Bośniacki golkiper świetnie spisał się w kilku sytuacjach i tym występem z pewnością zmazał wcześniejszy niezbyt korzystny obraz. Myszor wszedł w mecz bardzo źle, potem łatwo dał się przepchnąć przy trafieniu Anderlechtu na 2:0, ale zaliczył też przepiękne trafienie głową na 2:2 w ostatnich sekundach meczu, stąd jego występ można określić jako ambiwalentny.

Młodzież starała się, ale dla nich miała to być przede wszystkim bezcenna nauka. W końcu bramkę strzelił Rocha, ale wcześniej zmarnował kilka dobrych sytuacji. Kolejny udany występ zaliczył Ibrahima Seck, który asystował przy trafieniu przymierzanego do wypożyczenia Portugalczyka. Senegalczyk nieźle także dogrywał do innych kolegów, którzy jednak nie potrafili zrobić użytku z tych dośrodkowań.

Duża intensywność

Jak na krótką przerwę między sezonami, Raków rozegrał aż sześć meczów kontrolnych. Do tego w pięciu różnych miejscach, trzech krajach i z przedstawicielami czterech różnych lig. Bilans to trzy wygrane, dwa remisy i porażka (bramki 12:8). Ta ostatnia było nieco zaskakująca, bo przydarzyła się w pierwszym meczu kontrolnym z beniaminkiem ekstraklasy, Bruk-Betem Termaliką. Częstochowianie przegrali 1:3 i sceptycy mieli obawy o dyspozycję ekipy Papszuna przed nowym sezonem, w lidze i europejskich pucharach.

Potem było już jednak bez większych zarzutów. W Arłamowie częstochowianie nie dali szans szóstej w słowackiej lidze Podbrezovej, wygrywając 4:1. Kolejnym etapem przygotowań była Holandia, gdzie Raków, dając sporo pograć młodzieży i zawodnikom drugiego planu, rozprawił się z belgijskimi drugoligowcami, jednego dnia najpierw pokonując Patro Eisden 2:1, a następnie SK Lommel 2:0. W belgijskim Roselare zagrali z potentatem Jupiler League – w próbie generalnej przed ligą zremisowali 1:1 z wicemistrzem Belgii Club Brugge, grając w składzie zbliżonym do optymalnego. Na koniec, znów w Holandii, zremisowali z 34-krotnym mistrzem Belgii.

Mariusz Rajek

◼  Anderlecht Bruksela – Raków Częstochowa 2:2 (1:0)

1:0 - Dolberg, 42 min, 2:0 - N'Diaye, 67 min, 2:1 - Rocha, 77 min, 2:2 - Myszor, 90+2 min (głową).

ANDERLECHT: Coosemans - Kanate, Simić, Hey, N'Diaye - LLansana, Degreef, Stroyekens, Verschaeren, Camara - Dolberg. Trener Besnik HASI.

RAKÓW: Mądrzyk (46. Sahinović) - Tudor (46. Zieliński), Mosór, Konstantapoulos (67. Herman) - Ameyaw (46. Myszor), Nowakowski, Repka (46. Burkiewicz), Diaby-Fadiga - Diaz, Seck - Rocha. Trener Marek PAPSZUN.