Sport

Wystarczyła pierwsza połowa

Lechici wysoko i pewnie wygrali z Legią, umacniając się na pozycji lidera.

Ali Gholizadeh ponownie był utrapieniem dla obrońców. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Mistrzowie Polski od początku spotkania wyglądali o wiele lepiej od swoich rywali, a potwierdzili to bardzo szybko, bo już w trzecie minucie za sprawą gola Aliego Gholizadeha. Później Legioniści skomplikowali sobie sprawę jeszcze bardziej po czerwonej kartce Rafała Augustyniaka. Efekt? Kolejne trzy gole gospodarzy, którzy jednak w drugiej połowie już odpuścili i rezultat się nie zmienił.

Niels Frederiksen po raz pierwszy w karierze pokonał Marka Papszuna (wcześniej dwa remisy i porażka) i może być zadowolony ze swoich zawodników, którzy umocnili się na pozycji lidera i mają trzy punkty przewagi nad Górnikiem.

(MC)

Lech Poznań – Legia Warszawa 4:0 (4:0)

1:0 – Gholizadeh, 3 min (asysta Walemark), 2:0 – Ishak, 31 min (asysta Gurgul), 3:0 – Gurgul, 38 min (bez asysty), 4:0 – Ishak, 42 min (asysta Pereira)

LECH: Mrozek – Pereira (86. Janyszka), Gumny, Mońka, Gurgul – Kozubal, (65. Jagiełło) Ouma (78. Murawski) – Gholizadeh (65. Palma), Walemark (65. Hakans), Bengtsson – Ishak. Trener Niels FREDERIKSEN.

LEGIA: Hindrich – Piątkowski, Augustyniak 1, Pankov (72. Reca) – Wszołek, Elitim, Kun (64. Kovacik) – K. Urbański 1 (46. Kapustka), Szymański  (64. W. Urbański)– Rajović, Adamski (22. Jędrzejczyk). Trener Marek PAPSZUN.

Sędziował Piotr Lasyk (Bytom). Asystenci: Marcin Boniek (Bydgoszcz) i Damian Rokosz (Będzin). Czas gry 92 min (47+45). Widzów 40 810. Żółte kartki: Kapustka (61. faul). Czerwona kartka: Augustyniak (21. faul).