Wyścig z czasem
Trener Portowców Robert Kolendowicz mozolnie pracuje, by szybko wkomponować nowych piłkarzy do zespołu.
Robert Kolendowicz mimo trudności, tryska optymizmem. Fot. Michał Kość/PressFocus
POGOŃ SZCZECIN
Czwartek był dniem, w którym szczecinianie zakończyli zgrupowanie w Opalenicy. Przebywali w wielkopolskiej miejscowości od 23 czerwca. Na obozie rozegrali trzy mecze sparingowe: pokonali 1:0 GKS Katowice i 3:1 Banika Ostrawa oraz przegrali 0:2 z Arką Gdynia. Od pierwszego dnia obozu przebywało na nim 28 piłkarzy. W trakcie zgrupowania do drużyny dołączyli Marian Huja i Paul Mukairu. Szansę pokazania się w meczach sparingowych otrzymało 25 zawodników.
Trwa przebudowa
Po powrocie do Szczecina do drużyny Dumy Pomorza dołączyło dwóch kolejnych zawodników. - To wartościowi piłkarze, ale potrzebują czasu, żeby wkomponować się w nasz model gry - powiedział trener Robert Kolendowicz. - Myślę jednak, że to będą ważne osoby w naszym składzie. Jesteśmy w trakcie przebudowy zespołu. Dziewięciu zawodników od nas odeszło, pojawiają się nowi, dlatego naszym obowiązkiem jest ich wprowadzać w nasz model gry i w naszą intensywność pracy, na tyle, aby byli gotowi na pierwszy mecz ligowy. Robimy wszystko, aby tak było. Na taką przebudowę zespołu potrzeba jednak trochę czasu, aby wszystko funkcjonowało tak, jak trzeba.
Czy pozyskany Senegalczyk Mor Ndiaye może być lepszy od Portugalczyka Gamboi? - zastanawia się trener Portowców. - To są bardzo podobne profile piłkarzy. Joao funkcjonował z nami dość długo, model, w którym chcemy pracować, dobrze czytał. Mor potrzebuje chwilę, aby złapać te automatyzmy. Jeżeli chodzi o pewne aspekty gry nie wyglądały one jeszcze dobrze w meczu z Arką z jego strony. Tu jest pole do pracy, aby zrozumiał czego oczekuję ja i sztab od zawodnika, który gra na pozycji numer 6. Ten czas, który już jest za nami, oceniam za udany jako wprowadzenie do zespołu. Dalej chcemy się wzmacniać i dalej będziemy poszukiwać zawodnika na tę pozycję albo do rywalizacji, albo żeby wzmocnić pierwszy skład.
Pełna satysfakcja
Jestem zadowolony z obozu, wykonaliśmy nasze założenia. Nie mieliśmy do dyspozycji tylu zawodników, ilu bym chciał, ale to co mieliśmy w planie, udało nam się osiągnąć. Musieliśmy trochę zarządzać minutami sparingowymi, bo kadra nie była na tyle szeroka, aby obciążenia meczowe były takie, jak planowaliśmy. Musieliśmy reagować i treningi dopasowywać do tego stanu, jaki mieliśmy. Podsumowując, jestem jednak zadowolony z tego co zrobiliśmy. Teraz mamy kilka dni na regenerację i ruszamy dalej, aby być gotowym na start rozgrywek ligowych - zakończył Robert Kolendowicz.
Energia od kibiców
Nigeryjczyk Paul Mukairu został nowym zawodnikiem Pogoni w środę.- Cieszę się, że tu trafiłem – stwierdził nowy nabytek Granatowo-bordowych. - Po rozmowach z prezesami, trenerem, w zasadzie z każdym, wiem, że to będzie dla mnie bardzo ciekawa przygoda. Klub chce napisać historię, a zawsze dobrze być w miejscu, gdzie się ją tworzy. Przychodzę walczyć dla klubu i kibiców oraz dla siebie samego, bo to wielka rzecz być tu jako piłkarz. Teraz pozostaje czekać na efekty. Trzeba pracować, wprowadzić klub na poziom, na którym chce być. Czas zostać częścią historii. Oglądałem nagrania meczów Pogoni i nie mogę się doczekać gry. To zawsze dobre, gdy masz pełen stadion kibiców. Mam nadzieję, że tak będzie. Pomożemy im tworzyć dobrą atmosferę, a potem, to my dostaniemy energię od nich, a oni dostaną energię od nas. To musi działać w dwie strony. Zawodnicy i kibice muszą czuć więź.
Bogdan Nather