Wyjątkowe wydarzenie
KOMENTARZ „SPORTU” - Kacper Janoszka
I choć „Kocioł Czarownic” nie jest areną idealną do oglądania spotkań piłkarskich, z uwagi na dość sporą odległość murawy od trybun, jest to miejsce magiczne. Atmosfera na chorzowskim gigancie, szczególnie gdy wypełniony jest po brzegi, zawsze jest fenomenalna, a kibice Ruchu doskonale zdają sobie z tego sprawę. Wspomniany mecz z Widzewem w poprzednim roku był fenomenalnym widowiskiem nie tylko z powodu tego, co działo się na placu gry. Show stworzyli także kibice zaprzyjaźnionych klubów na trybunach. I choć przez racowisko wywołane przez fanów Widzewa, trzeba było przerwać mecz na dłuższy moment, z pewnością niewielu narzekało na niedogodności. Był to nieodłączny element tego spektaklu i ci, którzy zdecydowali się zakupić bilety, musieli być na to przygotowani. Co więcej, zaryzykuję stwierdzenie, że postronnym, „niedzielnym” fanom się to nawet podobało.
Liczę na to, że spotkanie Ruchu z Wisłą będzie miało dokładnie taki sam klimat. I zapewne nie pomylę się, jeśli stwierdzę, że w starciu „Niebieskich” z „Białą Gwiazdą” niczego nie zabraknie. Jestem o tym przekonany. Nie zawiodą zagorzali kibice, czego już możemy być pewni, patrząc na liczbę pozostałych w sprzedaży biletów. Będą zdzierać gardła, a ich pieśni będą słyszane w całym Parku Śląskim i na Osiedlu Tysiąclecia. Ponadto możemy też liczyć na ciekawy mecz pod względem sportowym. Powiedział o tym Dariusz Dudek w rozmowie z Michałem Zichlarzem. Słusznie zauważył, że Ruch i Wisła mają o co walczyć. Chorzowianie chcą polepszyć swoją pozycję w tabeli, czyli znaleźć się na miejscu gwarantującym bezpośredni awans do ekstraklasy. Z kolei „Biała Gwiazda” chce do elity dostać się w jakikolwiek sposób, niezależnie, czy przez baraże, czy przez miejsce w TOP 2. W Krakowie spragnieni są gry w najwyższej klasie.
W całym szale związanym z meczem na Stadionie Śląskim, który spowodowany jest aktualną sytuacją w lidze obu zespołów, przyjaźnią grup kibicowskich i pobiciem rekordu frekwencji w XXI wieku, można zapomnieć o bardzo ważnej rzeczy. Będzie to rywalizacja dwóch wyjątkowo zasłużonych klubów. Sam ten fakt sprawia, że spotkanie będzie niezwykłe. Wisła Kraków, 13-krotny mistrz Polski, zmierzy się z Ruchem Chorzów, 14-krotnym mistrzem kraju, na... drugim szczeblu rozgrywkowym. Dla tych, którzy jeszcze się wahają, czy powinni pojawić się na Śląskim, mam radę – nie wahajcie się, bo będzie to jedno z najbardziej wyjątkowych wydarzeń piłkarskich w polskim wydaniu ligowym. I śpieszcie się, bo biletów wiele nie zostało.