Sport

Wygrani i przegrani kolejki

WYGRANI…

1. Rozstrzelany pucharowicz

Szok musieli przeżyć kibice Jagiellonii. Ich ulubieńcy otwarli sezon meczem z beniaminkiem z Niecieczy. Porażka białostoczan może nie byłaby osłupiająca, gdyby nie jej rozmiary. Jagiellonia, która w poprzednim sezonie zajęła trzecie miejsce w lidze i walczyła w ćwierćfinale Ligi Konferencji, straciła cztery bramki w starciu z Bruk-Betem. Niecieczan trzeba docenić. Od razu po awansie pokazali, że nikogo się nie boją!

2. Odmienieni

Nowy właściciel Widzewa Robert Dobrzycki zainwestował niemałe pieniądze w zespół podczas letniego okna transferowego. Pewnie niektórzy zastanawiali się, czy inwestycja się „zwróci”. Łodzianie na start rozgrywek nie zawiedli i zdobyli trzy punkty z Zagłębiem Lubin. Jedynego gola zdobył Juljan Shehu. Zespół Żeljko Sopicia spisał się całkiem nieźle, pomimo że kadra Widzewa mocno zmieniła się w porównaniu do poprzednich rozgrywek.

3. Udany debiut

Piłkarze Górnika uświetnili otwarcie czwartej trybuny stadionu przy Roosevelta, pokonując Lechią Gdańsk 2:1, a na listę strzelców wpisali się Kamil Lukoszek oraz debiutujący w barwach Górnika Jarosław Kubicki. Dla niego ten gol był wyjątkowy, bo w Lechii Gdańsk grał przez pięć lat, od 2018 roku, więc nie okazywał na zewnątrz wielkiej radości z trafienia. Jego gol był też ważny dla trenera Michala Gasparika, bo dzięki niemu szkoleniowiec mógł świętować wygraną w debiucie.


PRZEGRANI…

1. Lech bezradny

Mistrz Polski fatalnie rozpoczął sezon. Nie dość, że w Superpucharze Polski został pokonany przez Legię Warszawa, to na dodatek w pierwszej kolejce ekstraklasy poniósł porażkę przed własną publicznością z Cracovią. Kolejorz przegrał 1:4 i był niemal bezradny w starciu z Pasami. Niels Frederiksen próbował tłumaczyć słabą postawę zespołu kontuzjami kluczowych piłkarzy, ale niewielu poczuło się przekonanych siłą jego argumentów

2. Dwie czerwone

Mecz Wisły Płock z Koroną Kielce zapewne potoczyłby się inaczej, gdyby nie dwie czerwone kartki, które zobaczyli zawodnicy Jacka Zielińskiego. Kielczanie już od 7 minuty grali w osłabieniu po faulu Nono, a następnie od 51 minuty w dziewiątkę po wykluczeniu Jakuba Budnickiego. Nafciarze musieli skorzystać z takiego prezentu od losu i zdobyli dwie bramki. Jeśli Korona dalej będzie grała w taki sposób, nie będzie miała szansy na wysoką lokatę w klasyfikacji fair play.

3. Bez strzału

Za GieKSą bardzo trudny mecz przeciwko Rakowowi. Katowiczanie nie mieli wielu okazji, żeby zdobyć gola. Nie oddali ani jednego celnego strzału. Nic więc dziwnego, że podopieczni Rafała Góraka przegrali 0:1. Zaczęli sezon podobnie do poprzedniego – po awansie do ekstraklasy przegrali 1:2 z Radomiakiem. Kibice mają nadzieję, że skoro scenariusz z poprzednich rozgrywek już zaczął się powtarzać, to jego ciągłość zostanie zachowana w drugiej kolejce – rok temu GKS po porażce z radomianami wygrał ze Stalą Mielec 1:0.

(KJ)