Sport

Woodland liderem w Houston

Gary Woodland prowadzi przed finałem Texas Children's Houston Open! To dla niego pierwsza taka sytuacja od triumfu w US Open w 2019 roku i szansa powrotu do grona zwycięzców po usunięciu guza mózgu.

Gary Woodland gra fantastycznie w Houston. Zdjęcia Facebook Texas Children's Houston Open

41-letni Amerykanin ma jedno uderzenie przewagi nad Duńczykiem Nicolaiem Højgaardem. Dalej widnieje mała przepaść. Dopiero pięć uderzeń za Duńczykiem znajduje się australijski obrońca tytułu Min Woo Lee i Amerykanin Michael Thorbjornsen. Kolejne uderzenie więcej mają Amerykanin Sam Stevens i Jason Day, australijski triumfator PGA Championship z 2015 roku.

Woodland błyszczy w tym tygodniu świetną krótką grą i skutecznym puttowaniem, co pozwoliło mu przetrwać trudniejszy początek trzeciej rundy. Jak sam przyznał dobrze zrobiła mu również wymiana shaftów, która pomogła odzyskać kontrolę nad uderzeniami. „Zmiana shaftów w ironach była kluczowa. W końcu czuję, że znów mam kontrolę nad trajektorią i prędkością. To pierwszy raz od dawna, kiedy staję nad piłką i dokładnie wiem, co się stanie”.

Turniej w Houston jest dla niego szczególnym momentem po przejściu operacji usunięcia guza mózgu we wrześniu 2023 roku. Otwarcie opowiada o swoich zmaganiach z zespołem stresu pourazowego – PTSD, przyznając, że publiczne podzielenie się tą historią sprawiło, że spadł z niego wielki ciężar. „Czuję się o tysiąc funtów lżejszy. Możliwość otwartego opowiedzenia o tym i zaprzestanie ukrywania tego... myślę, że właśnie dlatego gram tak, jak gram. Nie dźwigam już tego ciężaru”

Zwycięstwo zapewniłoby Woodlandowi pierwszy tytuł od blisko siedmiu lat oraz gwarantowane zaproszenie na zbliżający się wielkimi kropami turniej Masters. W niedzielę wyruszy w pole wraz ze swoim młodszym o 16 lat rywalem. „Nie gram przeciwko Nicolaiowi czy reszcie stawki” – mówił o swoim nastawieniu. „Gram przeciwko polu golfowemu i własnemu umysłowi. Jeśli pozostanę skoncentrowany i będę kontrolował oddech, podoba mi się to gdzie jestem. Brakowało mi tego. Minęło dużo czasu, odkąd byłem w takiej sytuacji, a po wszystkim, co przeszedłem, znaczy to dla mnie o wiele więcej niż kiedyś. Jestem po prostu wdzięczny, że mogę rywalizować”

Przyczyną problemów zdrowotnych czterokrotnego zwycięzcy na PGA Tour był łagodny nowotwór, który uciskał ciało migdałowate – część mózgu odpowiedzialną za kontrolowanie strachu i lęku. Przez wiele miesięcy przed operacją Gary żył w ciągłym, fizjologicznym stanie przerażenia, czując, że umiera, mimo zapewnień lekarzy, że jest bezpieczny. Proces przygotowań do operacji oraz świadomość ryzyka dodatkowo pogłębiły tę traumę. Mimo udanej operacji, zmaga się z objawami PTSD, które nasilają się w stresującym środowisku turniejowym. Stał się niezwykle wrażliwy na to, co dzieje się wokół niego. Podczas Procore Championship we wrześniu 2024 roku przestraszył się osoby notującej wyniki, która podeszła zbyt blisko od tyłu. W momentach silnego lęku miewał problemy z pamięcią. Zapominał, co ma robić, jego wzrok stawał się nieostry i nie był w stanie oddać uderzenia, gdy przychodziła jego kolej. Zmagał się też z epizodami płaczu i poczuciem beznadziei. Opisywał sytuacje, w których zaraz po rundzie chował się w toaletach lub uciekał do samochodu, aby móc płakać bez świadków. Mimo że z zewnątrz wygląda na zdrowego, w jednym z wywiadów przyznał, że wewnątrz czuje się, jakby umierał, co wywołuje u niego ogromny konflikt emocjonalny, kiedy fani gratulują mu powrotu do formy. Przed operacją doświadczał drżenia rąk, dreszczy, utraty apetytu oraz nagłych wybudzeń ze snu wywołanych lękiem. Wrócił do gry w styczniu 2024 roku, podczas Sony Open na Hawajach, gdzie po rundach +6 i... -5 otarł się jednym uderzeniem o przejście cuta!

Finałową rundę Texas Children's Houston Open od godziny 19.00 pokaże Eurosport 2. Emocje gwarantowane!

 Kasia Nieciak


Obrońca tytułu na miejscu trzecim