Wielki wygrany
W derbach z Piastem zabrzanie liczą na doświadczenie Jarosława Kubickiego.
Jarosław Kubicki dobrze wprowadził się do górniczej jedenastki. Fot. Mateusz Sobczak / Press Focus
GÓRNIK ZABRZE
W letniej przerwie Górnik pozyskał już 12 graczy, siedmiu zagranicznych i pięciu Polaków. Jeden z nich, Wiktor Nowak, nie zagrał w klubie z Zabrza ani jednego oficjalnego meczu, a już został wypożyczony do Wisły Płock, gdzie w sobotę zadebiutował w ekstraklasie.
Jest co poprawiać
W wygranym meczu z Lechią w podstawowym składzie Górnika było „tylko” czterech nowych graczy. Bramkarz Marcel Łubik, pomocnicy Jarosław Kubicki i Koreańczyk Young-Jun Goh oraz grecki napastnik Theodoros Tsirigotis. Spośród nich tylko Goh nieco zawiódł szkoleniowca i po pierwszej połowie został zmieniony. Występ pozostałej trójki należy zaliczyć na duży plus. Łubik w bramce spisał się znakomicie, a Kubicki w debiucie w barwach Górnika zdobył gola, po wcześniejszym uderzeniu Greka, który z przodu robił szum.
– Plan był taki, żeby pierwszy mecz wygrać. Tak się stało, więc możemy być zadowoleni. Szkoda, że w końcówce straciliśmy bramkę, bo chcieliśmy zagrać na zero z tyłu. W każdym spotkaniu chcemy zresztą tak grać. Sytuacji z Lechią nie brakowało. Nieźle to wyglądało, wygraliśmy i oby tak było w kolejnych grach – podkreśla doświadczony Jarosław Kubicki. Po trafieniu z Biało-zielonymi doświadczony zawodnik się nie cieszył. – Grałem w Gdańsku przez pięć lat, dobrze wspominam ten czas, ale teraz chcę, żeby w Górniku było jeszcze lepiej – zaznacza.
Kubicki był pod wrażeniem niedzielnej atmosfery na stadionie im. Ernesta Pohla. Na trybunach było prawie 25 tysięcy widzów, co jest rekordem frekwencji na nowym stadionie. – Gdy wyszedłem na boisko i spojrzałem na trybuny, były wypełnione. Atmosfera była super i na pewno też to pomogło w wygranej – uważa pochodzący z Lubina zawodnik.
Teraz dwa wyjazdy
Górnik wygrał na inaugurację po raz pierwszy od pięciu lat. To jednak nie oznacza, że nie ma nic do poprawy. – Jest wielu nowych zawodników. Jest nowy trener i też potrzeba czasu, żeby się to wszystko dotarło na boisku, na treningach. Pierwszy mecz zawsze jest ważny, bo to sprawdzenie siebie po okresie przygotowawczym, po sparingach i jednostkach treningowych. Z Lechią wyszło to dobrze – ocenia Jarosław Kubicki.
Teraz przed Górnikami dwa mecze wyjazdowe, najpierw z Piastem w Gliwicach w najbliższą sobotę, a potem w trzeciej kolejce z Lechem w Poznaniu. Przy Okrzei będzie okazja do rewanżu za porażkę w maju po słabej grze 0:2. Łatwo jednak nie będzie, bo przecież gospodarze zaczynają dopiero rozgrywki, a przed swoją publiką i przed nowym trenerem będą chcieli wygrać.
Michał Zichlarz
CZY WIESZ, ŻE…
Jarosław Kubicki przeciwko Lechii zagrał po raz 303. w ekstraklasie i zdobył 22. bramkę. W „Klubie 300”, a więc tych, którzy w najwyższej klasie rozgrywkowej rozegrali 300 i więcej meczów, zajmuje teraz 95. miejsce wspólnie z byłymi reprezentantami Polski, Janem Liberdą oraz Michałem Pazdanem. Przed nim z 304 spotkaniami znajdują się legendy polskiego futbolu: Roman Bazan, Kazimierz Kmiecik, Adam Fedoruk i Jacek Dembiński.