Wiatr w oczy...
Podwójne osłabienia Tyszan sprawiły, że wracali z Oświęcimia z pustymi rękami.
Linus Lundin mocno wsparł kolegów i mógł świętować zwycięstwo. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus
Linus Lundin mocno wsparł kolegów i mógł świętować zwycięstwo. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus