Sport

Wciąż bez straty

Spadkowicz z ekstraklasy dokonał szóstego transferu tego lata, pozyskując reprezentanta Kosowa, Besara Halimiego.

Najnowszy nabytek Śląska Besar Halimi zagrał w sparingu z Koszycami, ale gola nie strzelił. Fot. Pablo Morano/Xinhua/PressFocus

ŚLĄSK WROCŁAW

Zapewne żaden z fachowców i zwykłych kibiców nie ośmieli się zaprzeczyć, że w poprzednim sezonie czeski pomocnik Petr Schwarz był motorem napędowym drużyny z Oporowskiej. Pech dopadł go w wyjazdowym meczu z Cracovią, niezbędna okazała się operacja jamy brzusznej, która de facto uratowała mu życie. O rychłym powrocie na boisko 33-letni piłkarz mógł zapomnieć. Schwarz był nie tylko kapitanem drużyny, imponować mogły jego liczby. Zdążył rozegrać dla Śląska 33 mecze, w których strzelił 6 goli i dołożył 8 asyst.

Umowa czeskiego pomocnika ze Śląskiem obowiązuje do 30 czerwca przyszłego roku, lecz nie ma żadnej pewności, że zobaczymy go jeszcze na boisku w koszulce drużyny ze stolicy Dolnego Śląska. Ba, nie można wykluczyć, że jeszcze kiedykolwiek pojawi się na boisku. Byłaby to dla niego tragedia, zaś dla kibiców niepowetowana strata.

Wysychający strumyk

Pod koniec czerwca Ekstraklasa SA ogłosiła oficjalne kwoty, jakie trafią do klubów uczestniczących w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy w sezonie 2024/25. Po raz kolejny rozdysponowano największą pulę pieniędzy w historii rozgrywek. Ile z niej trafiło na konto Śląska?

Po zdobyciu wicemistrzostwa Polski w sezonie 2023/24 wrocławianie otrzymali drugą najwyższą kwotę spośród wszystkich klubów ekstraklasy. Była to rekordowa wypłata, ponieważ liga przyznała wtedy najwyższą pulę finansową w swojej historii. Mimo że w minionym sezonie pula środków ponownie wzrosła, tym razem Zielono-biało-czerwoni nie potrafili z tego skorzystać.

W sezonie 2023/24 za srebrny medal klub z Wrocławia otrzymał 27.054.261,96 złotych. Warto wspomnieć, że kwota za sam wynik sportowy wyniosła ponad 17 mln zł. Dla porównania, za sezon spadkowy całkowita wypłata wynosi kilka milionów mniej.

Za sezon 2024/25, Śląsk otrzymał:

◾  8 277 800,00 kwoty stałej
◾  2 683 742,69 za ranking historyczny
◾  1 638 145,32 za wynik sportowy

◾  186 250 zł za ranking Pro Junior System

Łącznie daje to sumę wynoszącą 12.785.938,01 złotych. Mimo niższego miejsca w tabeli, Śląsk dzięki wysokiemu rankingowi historycznemu otrzymał więcej środków niż niektóre kluby wyżej notowane w sezonie 2024/25. Ale marna to pociecha, bo w nadchodzącym sezonie notowania klubu z Oporowskiej polecą na łeb, na szyję.

Na czysto

Wczoraj w Trzebnicy drużyna trenera Ante Szimundży zagrała mecz kontrolny ze słowackim zespołem FC Koszyce. Jeszcze przed tą potyczką roczny kontrakt (zawiera opcję przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy) ze Śląskiem podpisał 30-letni pomocnik Besar Halimi. Reprezentant Kosowa jest szóstym zawodnikiem pozyskanym przez wrocławian tego lata - zagrał w 2. połowie piątkowego sparingu.

Pierwszy gol padł w 14 minucie. Piłkarze Śląska przeprowadzili świetny kontratak, Szota podał do Szarabury i wrocławianie naleźli się w sytuacji dwóch na jednego. W polu karnym Ukrainiec zagrał do Ortiza, a ten umieścił piłkę w pustej bramce. Drugiego gola dla „gospodarzy” strzelił Marjanac po podaniu Żukowskiego.


◼  Śląsk Wrocław - FC Koszyce 2:0 (1:0)

1:0 - Ortiz, 14 min, 2:0 - Marjanac, 76 min

ŚLĄSK: Szromnik - Guercio, Szota, Malec, Kurowski - Jezierski, Ortiz, Wołczek, Ciućka - Szarabura, Warchoł; II połowa: Głogowski -Ł. Gerstenstein, Macenko, Dijaković, Llinares - Schierack, Samiec-Talar, Halimi, Żukowski - Marjanac, Al-Hamlawi. Trener Ante SZIMUNDŻA.

KOSZYCE: Sipos - Krivak, Kruzliak, Durko, Coulibaly - Madlenak, Gallovic, Zsigmund, Domik - Jones (61. Ivan), Korba. Trener Roman SKUHRAVY.

Sędziował Damian Sylwestrzak (Wrocław).

Bogdan Nather