W pogoni za mistrzyniami
Grając w miarę przyzwoicie jedynie przez 30 minut, trudno myśleć o korzystnym wyniku w konfrontacji z najlepszym zespołem na świecie.
Spokój, z jakim Henny Reistad rozgrywała i rzucała bramki, był godny podziwu. Fot. PAP / Maciej Kulczyński
