W kółko jakieś problemy
Znowu ten Superpuchar – można by rzec, skoro poprzednie spotkanie tego typu rozegrano... 2 kwietnia. Z tym pucharem to zawsze są jakieś super kłopoty.
Oby mecz Lecha z Legią był powrotem do superpucharowej normalności. Fot. Tomasz Jastrzębowski/Press Focus
SUPERPUCHAR POLSKI
Już od pierwszej edycji były z tym trofeum problemy i to takie... że mecz się nie odbył. Przypadek Szombierek Bytom z 1980 roku, które miały zagrać z Legią Warszawa, opisywał swego czasu na naszych łamach Paweł Czado. Między 1981 a 1986 rokiem Superpuchar wręczono tylko raz (historyczny zresztą), gdy w 1983 Lechia Gdańsk pokonała Lecha Poznań 1:0.
Kupiła uczciwie!
W 1993 roku nie było Superpucharu z powodu pamiętnej „niedzieli cudów”, gdy Legia trochę przesadziła z wygrywaniem poza boiskiem, wskutek czego odebrano jej mistrzostwo (mimo że kupiła je uczciwie, za swoje!). Szansę na kolejne trofeum stracił przez to GKS Katowice. W 2002 roku PZPN nie potrafił zabrać się za organizację tego wydarzenia, w kółko nie pasowały kolejne terminy, mimo że nogami przebierały już... Suwałki, chętne do zorganizowania spotkania (wówczas między Legią a Wisłą Kraków). Rok później Superpuchar potraktowano tak, jakby nie istniał. Po prostu go zignorowano, w tle pojawiały się wątki o względach organizacyjno-finansowych. W 2004 roku spotkanie się odbyło, ale... w ramach ligowej potyczki Lecha i Wisły, które akurat grały ze sobą i akurat im to w sumie pasowało. Sęk w tym, że po 90 minutach... był remis, rozstrzygający mecz ekstraklasy, lecz nie Superpuchar – ten rozwiązano po karnych. 2005? Znowu temat został olany.
A po co to komu?
Ciekawie było w 2007, kiedy chętny na udział w Superpucharze nie był ani zwycięzca Pucharu Polski (Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski koncentrowała się na grze w pucharach), ani finalista (Korona Kielce nie była zainteresowana), stąd z mistrzowskim Zagłębiem Lubin zagrał finalista Pucharu Ekstraklasy, GKS Bełchatów (puchar ów został zdobyty przez Dyskobolię). Kolejne komplikacje pojawiły się w 2011 i 2013 roku. Najpierw Superpuchar (Wisła vs Legia) miał zainaugurować powstały przed Euro 2012 Stadion Narodowy, ale wszystko przeciągało się i przeciągało, obiekcje miała policja, potem mecz kolidował z planami klubów, aż w końcu machnięto na to ręką i spotkanie odwołano. Dwa lata później? Nawarstwiła się reforma ekstraklasy i Pucharu Polski. Znowu – a po co komu Superpuchar?
Covid nie przeszkodził
Był to też samiuśki początek kadencji Zbigniewa Bońka na stołku szefa wszystkich szefów w PZPN-ie. Można o nim mówić różne rzeczy (patrząc po dzisiejszej organizacji związku to raczej z utęsknieniem), ale akurat organizacja zarówno Pucharu, jak i Superpucharu Polski działała za jego czasu jak w zegarku. Pomogło też to, że był to wtedy okres szczytowy rywalizacji poznańsko-warszawskiej, która była gwarantem najwyższego poziomu polskiego piłkarstwa ligowego na tamten czas (jakiekolwiek by ono nie było). Zresztą Legia w 2012 roku zapoczątkowała słynną serię i... przegrała 8 kolejnych Superpucharów, o które walczyła.
Od 2014 spotkanie między mistrzem a zdobywcą Pucharu Polski odbywało się bez większych zastrzeżeń. Nie przeszkodził nawet Covid, choć mecz został nieco przesunięty i rozegrany przy okrojonej publice. Aż strach pomyśleć, jakby to rozwiązano kilkanaście lat wcześniej (chociaż... pewnie by to po prosto olano). Wesoło z Superpucharem Polski było znowu w zeszłym sezonie, a właściwie to... w tym roku.
Bojkot bojkotujących
Pamiętamy perypetie Jagiellonii i Wisły Kraków, które nie chciały grać w lipcu 2024, ponieważ koncentrowały się na europejskich wojażach (może i słusznie). PZPN początkowo jakby zapomniał o temacie, potem ustalił termin... na dzień przed spotkaniem ligowym Jagi. Oczywiście nie zagrano, ale rozważano, czy może nie zorganizować spotkania... w Miami. Może planowano zaprosić Messiego? Finalnie mecz rozegrano 2 kwietnia tego roku, ale nie na terenie mistrza, czyli w Białymstoku, lecz na Narodowym. Czemu? Bo polska scena kibicowska bojkotuje fanów Wisły, nie wpuszczając ich na stadiony. Nie chciała zrobić tego Jagiellonia, więc Wisła... chciała zbojkotować wyczekiwany od miesięcy mecz. PZPN ratował się więc rzutem na taśmę, na szybko przenosząc spotkanie do Warszawy, które z kolei... zbojkotowali kibice z Białegostoku.
W tym roku powinno być normalnie, choć... Legia chciała pierwotnie przesunąć spotkanie! Powód? Oczywiście rywalizacja z Aktobe i konieczność wylotu do Kazachstanu. PZPN i Lech Poznań powiedziały jednak stanowcze „nie”.
Piotr Tubacki
ZDOBYWCY SUPERPUCHARU POLSKI
1983 Lechia Gdańsk1987 Śląsk Wrocław
1988 Górnik Zabrze
1989 Legia Warszawa
1990 Lech Poznań
1991 GKS Katowice
1992 Lech Poznań
1994 Legia Warszawa
1995 GKS Katowice
1996 Widzew Łódź
1997 Legia Warszawa
1998 Amica Wronki
1999 Amica Wronki
2000 Polonia Warszawa
2001 Wisła Kraków
2004 Lech Poznań
2006 Wisła Płock
2007 Zagłębie Lubin
2008 Legia Warszawa
2009 Lech Poznań
2010 Jagiellonia Białystok
2012 Śląsk Wrocław
2014 Zawisza Bydgoszcz
2015 Lech Poznań
2016 Lech Poznań
2017 Arka Gdynia
2018 Arka Gdynia
2019 Lechia Gdańsk
2020 Cracovia
2021 Raków Częstochowa
2022 Raków Częstochowa
2023 Legia Warszawa
2024 Jagiellonia Białystok
2025 ?
BILANS WG KLUBÓW
6 Lech Poznań5 Legia Warszawa
2 Amica Wronki, Raków Częstochowa, Arka Gdynia, GKS Katowice, Lechia Gdańsk, Śląsk Wrocław, Jagiellonia Białystok
1 Wisła Kraków, Górnik Zabrze, Polonia Warszawa, Widzew Łódź, Zagłębie Lubin, Cracovia, Wisła Płock, Zawisza Bydgoszcz
CZY WIESZ, ŻE...
Stadionem, który najczęściej gościł mecz o Superpuchar Polski, był obiekt Legii. Mecz ten odbył się tam do tej pory aż 9 razy. Na drugim miejscu znajdują się stadion w Płocku oraz stadion Lecha Poznań (który jutro stanie się samodzielnym wiceliderem), gdzie Superpuchar gościł trzykrotnie. Więcej niż raz to spotkanie odbyło się również w Ostrowcu Świętokrzyskim oraz na starym stadionie w Lubinie.
8 Z RZĘDU Superpucharów przegrali mistrzowie kraju w latach 2016-23. Impas ten przerwała dopiero Jagiellonia, pokonując minimalnie pierwszoligową Wisłę Kraków. W sumie mistrzowie przegrali aż 22 z 33 meczów o Superpuchar Polski!