Vingegaard wciąż wierzy
Kulminacją dzisiejszego, liczącego 171,5 km górskiego etapu, będzie podjazd na kultowy Mont Ventoux.
Jonas Vingegaard najlkepiej jeździ w ostatnim tygodniu wielkich tourów, zatem... Fot. PAP/EPA
TOUR DE FRANCE
Kolarz Jonas Vingegaard wierzy, że wciąż może wygrać tegoroczny Tour de France. Duńczyk po 15 etapach zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji generalnej wyścigu. Lider zespołu Visma-Lease a Bike do prowadzącego Słoweńca Tadeja Pogacara traci ponad cztery minuty.
- Zdecydowanie mogę wygrać Tour de France. Wiem, że sytuacja wygląda na bardzo trudną, Tadej ma dużą przewagę, ale wciąż myślę, że dam radę – powiedział Vingegaard.
Pogacar wygrał poprzednią edycję Tour de France, był też najlepszy w latach 2020-2021. Vingegaard triumfował w 2022 i 2023 roku. 28-letni Duńczyk zaznaczył, że w wielkich tourach najlepiej radzi sobie w trzecim tygodniu.
- Musimy atakować, musimy spróbować, ale nie zdradzę taktyki. Ostatnie dwa etapy były słabe w moim wykonaniu. To frustrujące, ale muszę skupić się na ostatnim tygodniu. Jeśli przestanę wierzyć, na pewno nie wygram - podkreślił.
Wtorek będzie kluczowy w walce o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Kulminacją liczącego 171,5 km górskiego 16. etapu będzie podjazd na kultowy Mont Ventoux.
- Szczerze mówiąc, Pogacar jak dotąd wygląda bardzo mocno. Nie ma słabych punktów i jest jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym i najbardziej wszechstronnym kolarzem w peletonie. Ostatnio miałem dwa słabe dni i straciłem dużo czasu. To może się zdarzyć każdemu, nawet Tadejowi – stwierdził Vingegaard.
Duńczyk uważa, że Pogacar nie jest zmęczony po wiosennych klasykach.
- Musi mieć jednak jakąś słabość. Jeszcze jej nie znaleźliśmy, ale spróbujemy. Zostało jeszcze kilka ważnych etapów. Tour de France kończy się dopiero w Paryżu. Muszę też uważać na kolarzy, którzy są za mną. Widzieliśmy, jak dobrze Florian Lipowitz radził sobie w Dauphine, więc nie dziwię się, że jest tak wysoko – zauważył Vingegaard, który w klasyfikacji generalnej ma trzy minuty i 40 sekund przewagi nad trzecim Niemcem.
(PAP)