Vamos Angel!
Angel Ayora, triumfator polskiego GAC Rosa Challenge Tour błyszczy w Nairobi, wraz z Caseyem Yarvisem prowadząc przed niedzielnym finałem Magical Kenya Open presented by absa.
Angel stoi przed szansą sięgnięcia po pierwsze trofeum DP World Tour. Zdjęcia Marek Darnikowski
Angel rozegrał bezbłędną trzecią rundę w Karen Country Club, notując 64 uderzenia, co po raz pierwszy w tym turnieju pozwoliło mu awansować na sam szczyt tabeli wyników. Pierwszą dziewiątkę przeszedł solidnie, notując dwa birdie na dołkach 2 i 7. Później przypuścił prawdziwą szarżę, począwszy od dziesiątki trafiając trzy birdie z rzędu i dorzucając ostatni na osiemnastce, co dało mu łączny wynik -17 po trzech dniach zmagań.
Angel systematycznie pnie się w klasyfikacji w Afryce. Pierwszego dnia po rundzie 64 był piąty, w piątek dorzucił 65 uderzeń i był już trzeci, a teraz wraz z południowoafrykańskim kolegą jest na szczycie, dwa uderzenia przed duetem pościgowym – Davisem Bryantem i Henniem Du Plessisem.
„Cóż, dzisiaj miałem fajną rundę, bez bogeyów, to niesamowite uczucie. Gram bardzo dobrze i mam nadzieję, że jutro to powtórzę” – relacjonował Angel. Myślę, że najważniejsze na tym polu jest być dobrym od drugiego uderzenia na green i w puttingu. Uważam, że jeśli masz szansę, żeby ją wykorzystać, musisz ją wykorzystać”.
Hiszpan wygrywał w Polsce w 2024 roku podczas rozgrywanego w Konopiskach pod Częstochową turnieju drugiej ligi europejskiej – Challenge Tour, teraz HotelPlanner Tour. Od tego czasu jego kariera wystrzeliła. W 2025 roku grał już na DP World Tour, ocierając się o awans na PGA Tour. Teraz gra świetnie w swoim drugim sezonie najlepszej europejskiej ligi golfa, walcząc tam o pierwsze zwycięstwo.
Caddym i trenerem Angela jest Juan Ochoa – dobrze znany polskim golfistom, kilka lat temu pracujący w Polsce. Znany jest ze współpracy z czołowymi polskimi zawodnikami, między innymi z Matyldą Krawczyńską, czy Alejandro Pedrycem.
Casey Jarvis, który po pierwszym dniu dzielił prowadzenie z Niklasem Lemke, po dwóch rundach z Fredericem Lacroix, a teraz z Ayorą, powiedział: „Myślę, że grałem całkiem solidnie, na pierwszych dziewięciu dołkach naprawdę dobrze, po prostu nie trafiłem tylu puttów, ile bym chciał. Dziesiąty dołek był trochę niestabilny, ale udało mi się to odrobić. W pewnym sensie wiedziałem, co robią inni. Chyba na ósmym dołku była tablica wyników i widziałem, że wszyscy grają całkiem nieźle. Nie myślałem o tym za dużo, po prostu trzymałem się swojego planu. Ayora jest fantastycznym zawodnikiem i myślę, że jutro będziemy się nawzajem motywować i zobaczymy, co się stanie”.
Niestety, przynajmniej jak na razie, Polsat Sport, ani żadna inna polska stacja nie transmituje w tym roku turniejów DP World Tour. Na szczęście Eurosport 2 i HBO Max jak co tydzień pokazuje turnieje PGA Tour. W tym tygodniu jest to flagowy The Genesis Invitational, którego gospodarzem jest sam Tiger Woods.
Kasia Nieciak
Angel i Juan w pięknym stylu triumfowali w Rosa Golf Club
