Uratowany remis
W piątej minucie doliczonego czasu bomba Przemysława Wiśniewskiego uratowała remis z Nigerią. Z Super Orłami remisujemy 2:2.
W zamieszaniu podbramkowym Kacper Potulski zdobywa bramkę na 1:1. Fot. Szymon Pulcyn/PAP
W rywalizacji z trzecią drużyną ostatniego Pucharu Narodów Afryki selekcjoner Jan Urban dokonał wielu zmian w podstawowym składzie w stosunku do słabego i przegranego 0:2 meczu z Ukrainą w niedzielę we Wrocławiu. W bramce szansę dostał Kamil Grabara, w defensywie swój drugi mecz w narodowych barwach rozgrywał Kacper Potulski, za którym udany sezon w Mainz, w środku pomocy biegał rybniczanin Bartosz Slisz. Nigeria? Bez swoich największych gwiazd, negocjującego przejście do nowego klubu Vicora Osimhena czy Ademoli Lookmala. Na trybunach był za to Emanuelem Olisadebe. Były napastnik reprezentacji Polski przyleciał z Nigerii, gdzie ponownie mieszka i pracuje prowadząc swój biznes. Przyleciał na zaproszenie jednego ze sponsorów,
Mecz zaczął się od niewykorzystanych szans. Zaraz na początku po błędzie Kamila Grabary przy wprowadzaniu piłki okazji nie wykorzystał Akor Adams, z drugiej strony w znakomitej sytuacji głową przestrzelił Jakub Kamiński. Biało-czerwoni zaczęli dobrze, ofensywnie. Czego brakowało, to kropki nad „i”. Były koronkowe akcje, podania, ale brakowało konkretu. Tymczasem w 22 minucie trafienie grającego z Polakami w Porto Terema Moffi, który wykorzystał świetne dogranie z lewej strony Moses Simon. Początkowo rumuński sędzia odgwizdał spalonego, ale po interwencji VAR trafienie został uznane.
Na szczęście w doliczonym czasie I połowy strata została zniwelowana. Po rożnym do siatki trafił Potulski. Dla 18-lata to oczywiście premierowe trafienie w narodowych barwach. Po przerwie szkoleniowiec Super Orłów Eric Chelle wymienił aż 7 graczy. Strzelca bramki Moffiego z Porto zmienił król strzelców ligi tureckiej w barwach Trabzonsporu, mierzący ponad 2 metry Paul Onuachu. Mimo wielu zmian Super Orły przeważały, mając optyczna przewagę i dobrze operując piłką. Nasza obrona była jednak skuteczna. W 72 minucie po fatalnym błędzie obrońcy Nigerii przed szansą na 90 gola w narodowych barwach stanął Robert Lewandowski, ale fatalnie spartaczył praktycznie podając piłkę bramkarzowi. Cztery minuty później kolejny VAR. Za zagranie ręką w polu karnym Marian Alexandru Barbu wskazał na jedenasty metr. Karnego na gola pewnie zamienił Onuachu.
W końcówce sfrustrowany Lewandowski brzydko odepchną Raphaela Onyedikę. Obaj gracze dostali po żółtej kartce. W 82 minucie kolejne znakomite szanse Polaków. Madukus Okoey instynktownie wybronił jednak piłki po strzałach „Lewego” i Bednarka. Końcówka to ataki naszych piłkarzy. Efektu nie było do... ostatniej akcji spotkania! Wtedy to futbolówkę 30 metrów od bramki rywala otrzymał Przemysław Wiśniewski i ku zaskoczeniu wszystkich huknął tak, że piłka wylądowała w siatce. Po dobrym i ciekawym spotkaniu remisujemy z nigeryjskimi Super Orłami 2:2.
Michał Zichlarz z Warszawy
Polska – Nigeria 2:2 (1:1)
0:1 – Moffi, 25 min, 1:1 – Potulski, 45+1 min, 1:2 – Onuachu, 77 min (karny), 2:2 - Wiśniewski, 90+5. min
POLSKA: Grabara - Wiśniewski, Bednarek, Potulski (82. Kiwior) - Kamiński, Slisz, Zieliński (89. Czubak), Zalewski (89. Pietuszewski) – Szymański (62. Kozłowski) , Lewandowski, Świderski (62. Wojtuszek). Trener Jan URBAN.
NIGERIA: Okoye - Bewene, Ogbu (46. Bassey), Fernandez (46. Ajayi), Onyemaechi (46. Zaidu)- Ndidi, Onyeka (46. Onyedika), Nnadi (46. Durosinmi), Simon (63. Dele-Bashiru) – Adams (46. Otela), Moffi (46. Onuachu). Trener Eric CHELLE.
Sędziował Marian Alexandru Barbu (Rumunia). Widzów 54 408. Żółte kartki: Slisz, Lewandowski – Bewene, Onyedika.
