Tytuł obroniony
Anglia drugi raz z rzędu i drugi raz w historii sięgnęła po złoty medal mistrzostw Europy.
Chloe Kelly była jedną z najważniejszych postaci reprezentacji Anglii. Fot. PAP/EPA
MISTRZOSTWA EUROPY KOBIET
Obsada finału potwierdziła, jakie nacje dominują w ostatnich latach w futbolu kobiecym. W Szwajcarii najlepsze były Angielki i Hiszpanki i to one walczyły w niedzielę o złoty medal. Ledwie dwa lata temu odbył się finał mistrzostw świata w Australii i Nowej Zelandii. Wówczas triumfowały zawodniczki z Półwyspu Iberyjskiego, które pokonały na ostatniej prostej… Anglię. W tamtym momencie show skradła sytuacja z wręczenia medali reprezentacji Hiszpanii. Ówczesny prezes hiszpańskiej federacji piłkarskiej (RFEF) Luis Rubiales pocałował w usta napastniczkę Jennifer Hermoso (niedawno na platformie streamingowej HBO Max powstał dwuodcinkowy serial dokumentalny o tej sprawie). Całkowicie zapomniano wtedy o ogromnym sukcesie hiszpańskich piłkarek, które po raz pierwszy w historii sięgnęły po złoto mistrzostw świata i po raz pierwszy w ogóle zdobyły medal na mundialu!
W niedzielę nic nie miało zepsuć piłkarskiego święta. Angielki i Hiszpanki w drugim wielkim turnieju z rzędu znalazły się w finale i każda ze stron miała ogromną motywację do zwycięstwa. Jasne, złoto mistrzostw Europy samo w sobie jest motywujące, jednak w tej rywalizacji chodziło o coś więcej! Anglia chciała udowodnić, że porażka dwa lata temu na mundialu była tylko i wyłącznie wypadkiem przy pracy. Chciała też przede wszystkim obronić tytuł mistrzowski sprzed trzech lat, gdy Euro odbywało się właśnie w Anglii. Z kolei Hiszpanki chciały potwierdzić, że to właśnie one są najlepszą nacją w świecie futbolu kobiecego.
O tym, jak Anglia i Hiszpania są silne, niech świadczy też fakt, że w tegorocznym finale Ligi Mistrzyń spotkały się drużyny Arsenalu i Barcelony. Nie ma w tym grama przypadku.
Mogliśmy więc w niedzielę obserwować niezwykle wyrównane widowisko, godne miana finału. Żadna z piłkarek nie odpuszczała rywalkom choćby metra przestrzeni. Dlatego oba zespoły żeby strzelić bramkę musiały posiłkować się dośrodkowaniami. W trakcie 90 minut padły dwa gole. Na prowadzenie wyszły Hiszpanki, a piłkę głową do siatki skierowała Mariona Caldentey. Po zmianie stron gola zdobyły podopieczne Sariny Wiegman – Alessia Russo także strzeliła głową, wykorzystując podanie Chloe Kelly. Nikogo nie mogło dziwić to, że remis 1:1 utrzymał się do 90 minuty i potrzebna była dogrywka. Anglia, która broniła tytułu wywalczonego w 2022 roku, w drugim Euro z rzędu doprowadziła do dogrywki w finale.
W Bazylei spotkały się zespoły grające na tym samym poziomie i oba zasługiwałyby na złoty medal. Sport jest jednak bezwzględny. Zwycięzca mógł być jeden. Wygrać mogła ta reprezentacja, która wykazała się większą odpornością na stres. Zawodniczki nie popełniały błędów przez pół godziny dogrywki, wynik się nie zmienił i o mistrzostwie zadecydować musiały rzuty karne. Emocje sięgały zenitu…
Nerwy na wodzy utrzymały reprezentantki Anglii. Co prawda Bethany Mead w pierwszej serii rzutów karnych nie trafiła do siatki, ale później w obozie hiszpańskim nie trafiały Caldentey, Aitana Bonmati oraz Salma Paralluelo. Tylko Patri Guijarro była w stanie pokonać Hannah Hampton. Angielki z kolei trzykrotnie się nie pomyliły, a ostatni cios zadała Kelly, która zapewniła swojej kadrze wygraną w półfinale z Włoszkami, a w finale zagwarantowała złoty medal. Anglia obroniła tytuł mistrzowski w fantastycznym stylu. W finale wykorzystała doświadczenie z poprzednich spotkań tych mistrzostw – w trzech ostatnich starciach musiała rozgrywać dogrywki. Nie najważniejsza jest jednak droga do sukcesu, a jej efekt. Piłkarki Sariny Wiegman były po prostu nie do pokonania!
◼ Anglia – Hiszpania 1:1 (0:1, 1:1), w karnych 3-1
0:1 – Caldentey, 25 min, 1:1 – Russo, 57 min
ANGLIA: Hampton – Bronze (106. Charles), Williamson, Carter, Greenwood – Toone (87. Mead), Walsh, Stanway (115. Clinton) – Hemp, Russo (71. Agyemang), James (41. Kelly). Trenerka Sarina WIEGMAN.
HISZPANIA: Coll – Batlle, Paredes, A. Lopez, Carmona (106. Ouahabi) – Bonmati, Guijarro, Putellas (71. Pina) – Athenea (89. Paralluelo), G. Rodriguez (89. V. Lopez), Caldentey. Trenerka Tome MONTSERRAT.
Sędziowała Stephanie Frappart (Francja). Widzów 34203. Żółte kartki: Russo, Bronze, Hemp.
Kacper Janoszka
Mariona Caldentey dała Hiszpankom prowadzenie, ale później nie trafiła z karnego. Fot. PAP/EPA
Alessia Russo (nr 23) doprowadziła do dogrywki. Fot. PAP/EPA
Rekordowe Euro
Podczas mistrzostw Europy w Szwajcarii całą Europę ogarnęła fala zainteresowania kobiecym futbolem. - Mam nadzieję, że to był bardzo ważny krok, który pokazał, że kobiety potrafią naprawdę dobrze grać w piłkę nożną, nie tylko w naszym zespole, ale we wszystkich innych drużynach – powiedziała kapitan reprezentacji gospodarzy Lia Waelti.
Już przed finałem, w którym wzięły udział Angielki i Hiszpanki, udało się pobić rekord frekwencji w kobiecych mistrzostwach Europy. Do ostatniego meczu na stadionach rywalizację oglądało w sumie 623 088 kibiców. Z kolei finał z trybun oglądało 34203 widzów, czyli nowy rekord wynosi już 657 291 widzów podczas wszystkich meczów Euro 2025. Z kolei łączna frekwencja podczas Euro 2022 wyniosła 574 875.
W półfinale Anglia pokonała Włochy 2:1 po dogrywce. Ten mecz w brytyjskiej telewizji ITV oglądało 10,2 mln widzów, a kolejne 17,22 mln śledziło spotkanie na platformie streamingowej ITV X. Natomiast amerykański Fox Sports odnotował 176-procentowy wzrost liczby widzów półfinałów w porównaniu do Euro 2022. Turniej w Szwajcarii rozbudził więc wyobraźnię również po drugiej stronie Atlantyku.
(PAP)
Nieobecny
Prezydent UEFA Aleksander Ceferin był obecny 2 lipca na meczu Szwajcarii z Norwegią, otwierającym piłkarskie mistrzostwa Europy kobiet, ale od ponad trzech tygodni nie pojawił się na trybunach. Na stadiony w Szwajcarii powrócił na finałowe starcie Anglii z Hiszpanią.
W ubiegłym roku UEFA uruchomiła sześcioletni plan wartości 1 miliarda dolarów, mający na celu promocję kobiecej piłki nożnej w Europie, lecz to zaangażowanie nie przełożyło się na obecność Ceferina na turnieju w Szwajcarii.
Według agencji AP (Associated Press) absencja Ceferina na najważniejszym wydarzeniu UEFA dla kobiet, odbywającym się co cztery lata, była przedmiotem prywatnych rozmów działaczy piłkarskich, ale żaden z nich nie zdecydował się na publiczną krytykę szefa organizacji.
W tym tygodniu UEFA potwierdziła, że Ceferin spędził przynajmniej część czasu na wakacjach w Chorwacji, na wyspie Korcula na Morzu Adriatyckim. We wtorek w internecie pojawiło się zdjęcie Słoweńca odpoczywającego w towarzystwie gwiazdy tenisa Novaka Djokovica oraz chorwackich piłkarzy Luki Modrica i Mateo Kovacica. W tym samym dniu Anglia pokonała Włochy w dramatycznym meczu półfinałowym w Genewie, zaledwie 25 kilometrów od biura Ceferina w siedzibie UEFA w Nyonie. - Cóż, opuścił kilka dobrych meczów – skomentowała gwiazda reprezentacji Hiszpanii Alexia Putellas.
(PAP)