Sport

Tylko punkt

ZAGŁĘBIE LUBIN

Gol Adama Radwańskiego (z prawej) nie pozwolił Zagłębiu cieszyć się z trzech punktów. Fot. Michał Meissner / PAP

Duże rozczarowanie czuć w obozie Zagłębia Lubin po starciu z GieKSą. W końcu piłkarze Leszka Ojrzyńskiego mieli już zwycięstwo w garści, po pierwszej połowie prowadząc 2:0. Po meczu Adam Radwański, autor drugiego gola dla Miedziowych, opowiedział o tym, dlaczego drużyna zeszła z boiska tylko z punktem. – W drugiej połowie za bardzo się cofnęliśmy. Wpuszczaliśmy rywali w boczne strefy, mieli sporo stałych fragmentów i z tego wzięły się też stracone gole. GKS zepchnął nas do obrony, bo mu na to pozwoliliśmy. Tracąc dwie bramki, ma się w podświadomości to, żeby zaraz nie stracić trzeciej. Mieliśmy co prawda jeszcze sytuację pod koniec meczu, ale nie udało nam się jej wykorzystać i wywozimy z Katowic tylko jeden punkt. Podkreślam – to tylko punkt, bo mieliśmy ten mecz wygrać – stwierdził 27-latek. Miedziowi w pierwszej kolejce przegrali 0:1 z Widzewem Łódź. Tym samym zaliczają przeciętny start sezonu, znajdując się w dolnej połowie tabeli, z takim samym bilansem punktowym i bramkowym jak GieKSa. Poniedziałkowe starcie był czwartym z rzędu, w którym Zagłębie nie odniosło zwycięstwa. Po raz ostatni lubinianie cieszyli się ze zdobycia trzech punktów w poprzednim sezonie, kiedy 10 maja pokonali Widzew 2:1.