Tylko jeden chętny
Jedynie firma związana z Lukasem Podolskim jest ostatecznie zainteresowana nabyciem pakietu większościowego Górnika Zabrze.
Kibice Górnika czekają na finał negocjacji w sprawie przejęcia Górnika. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus
GÓRNIK ZABRZE
Okazuje się, że drugi podmiot - Konsorcjum Zarys-Tabapol (Zarys International Group sp. z o.o. spółka komandytowa i Tabapol Tarnówka sp. j. z Zabrza) – wycofał się ostatecznie z negocjacji. Wcześniej ten producent środków medycznych wnioskował o przedłużenie terminu składania ofert, na co miasto się zgodziło. Obaj oferenci mieli możliwość zapoznania się z księgami rachunkowymi klubu.
Zarys chce zostać jako sponsor
Do Urzędu Miasta wpłynęło uzasadnienie od rezygnującej z zakupu klubu firmy. „Po przeanalizowaniu wszystkich okoliczności faktycznych oraz dostępnych informacji podjęliśmy decyzję, że nie będziemy uczestniczyć w ostatecznym procesie ofertowym” - wyjaśnili przedstawiciele konsorcjum.
- 11 lipca odbędzie się otwarcie oferty, a potem, po dokonaniu oceny oferty, jak tylko Lukas Podolski będzie dostępny, jesteśmy w stanie usiąść do stołu negocjacyjnego. Może być tak, że skoro jest jedna oferta, negocjacje będą prowadzone szybciej i sprawniej - zaznaczyła Ewa Weber, pełniąca obowiązki prezydenta miasta podczas środowej konferencji prasowej.
Zgodnie z wcześniej przyjętym harmonogramem, do 15 października powinna zostać podpisana umowa sprzedaży klubu. Na placu boju pozostała już tylko firma LP Holding Gmbh, związana z Podolskim. Przypomnijmy, że piłkarz prowadzi różne biznesy, jest m.in. właścicielem sieci lokali gastronomicznych w Niemczech, otworzył też niedawno restaurację w centrum Zabrza.
Konsorcjum Zarys-Tabapol złożyło pisemną rezygnację z udziału w transakcji, ale też zadeklarowało dalsze wsparcie Górnika. „Klub Górnik Zabrze pozostaje w naszych sercach. Mamy zamiar utrzymać wsparcie na poziomie sponsorskim oraz w innych płaszczyznach jeśli to się okaże konieczne” - stwierdzili przedstawiciele konsorcjum.
Miasto powinno iść w tę stronę
Ewa Weber wyjaśniła, że jeśli oferta złożona przez Podolskiego będzie niesatysfakcjonująca, bo tak też przecież może być, będzie to automatycznie oznaczało koniec procesu prywatyzacji na ten moment, ale - oczywiście - nie na zawsze. - Nawet jeśli ta transakcja nie dojdzie do skutku, to ponowimy ogłoszenie. Prywatyzacja to dobre podejście, miasto powinno iść w tę stronę - stwierdziła Ewa Weber.
Jak już podawaliśmy w „Sporcie”, zabrzański samorząd zamierza sprzedać wszystkie swoje udziały w klubie, z wyjątkiem jednej, „złotej” akcji. Miasto zastrzegło zmiany nazwy klubu i jego siedziby oraz zachowanie prawa do powołania i odwołania jednego członka rady nadzorczej spółki.
Przypomnijmy, że sprzedaż akcji Górnika przez gminę ciągnie się od wielu miesięcy. W kwietniu 2024, na ostatniej sesji poprzedniej kadencji, radni nie zajęli się uchwałą o wyrażeniu zgody na zbycie akcji. Ze zleconej wtedy przez samorząd wyceny wynikało, że całość akcji Górnika jest warta ok. 8 mln złotych.
Piłkarze Górnika przebywają obecnie na zgrupowaniu w Austrii. W ostatnim sparingu przegrali 1:2 z wicemistrzem Czech – Viktorią Pilzno.
Paweł Czado
Różni właściciele
Górnik istnieje od 1948 roku, futbolowa spółka zarządza nim od 1996. Została założona przez osoby fizyczne i firmy, potem miała różnych właścicieli. Ostatnim prywatnym było Towarzystwo Ubezpieczeniowe Allianz Polska (2007-2011). W połowie 2011 roku większość akcji z powrotem przejął samorząd Zabrza.