Sport

Tyle to oni nie dadzą

Bayern Monachium ruszył pełną parą po gwiazdę Euro U-21, Nicka Woltemade.

Czy prawie dwumetrowy Woltemade stworzy zabójczy duet z Harrym Kanem? Fot. IMAGO / Press Focus

NIEMCY

Jak widać, przejście z bundesligowej nijakości na sam szczyt może zająć tylko kilka miesięcy. Pokazuje to 23-letni Nick Woltemade, który rok temu bez większego echa przeniósł się z Werderu Brema do Stuttgartu, gdzie późną jesienią zaczął wyrastać na gwiazdę. Wiosną brylował już w lidze niemieckiej, stał się liderem kadry U-21 i dostał dwa mecze w final four Ligi Narodów w seniorskiej reprezentacji. Teraz zaś może przenieść się do Bayernu Monachium.

Bawarczycy zaczęli podkop pod stuttgarckiego napastnika i według doniesień mediów doszli do wstępnego porozumienia z jego agentem. To jednak na nic się nie zda, jeśli nie uda się przekonać Szwabów. Ci zaś mają zaporowe żądania. Mówiło się o 100 mln euro, ale najnowsze doniesienia twierdzą, że VfB chce za mierzącego 198 cm napastnika „tylko” 80 mln – ani centa mniej! Bayernowi z kolei do tego pułapu bardzo daleko, bo jego wewnętrzne analizy wykazały mu, że Woltemade powinien kosztować 50 mln euro (ale że dla monachijczyków wszystko jest za drogie, to już standard). Sytuacja finansowa w Bawarii nie jest na tyle komfortowa, by tak po prostu wyłożyć takie pieniądze, choć na pewno dużym oddechem dla budżetu płacowego było odejście Leroya Sane do Galatasaray (choć kwota odstępnego wyniosła zero). Dyrektor sportowy Max Eberl narzekał jednak ostatnio, że z jednej strony w kółko powtarza się o oszczędzaniu, a z drugiej – oczekuje wielkich transferów. Nie może więc dziwić, że mistrzowie Niemiec na poważnie grają na Klubowych Mistrzostwach Świata, gdzie na ten moment zarobili już 50 mln euro.

Działacze Bayernu próbują przekonać działaczy Stuttgartu, ale ci... nie chcą się z nimi nawet spotkać, ograniczając relacje do telefonów i przypominania liczby 80. Bawarczycy będą musieli coś wykombinować. W międzyczasie zgłosili się do Liverpoolu, badając temat Luisa Diaza, ale usłyszeli zdecydowane: „On nie jest na sprzedaż”. Media w Niemczech doniosły też, że Bayern zaproponował Borussii Dortmund 55 mln euro za Jamiego Gittensa, ale BVB nie była zainteresowana, skoro... odrzuciła o 10 mln euro wyższą ofertę Chelsea. Na liście monachijczyków jest też Nico Williams z Bilbao, którego klauzulę można wykupić za 62 mln euro, lecz raz, że jego agent żąda wielkich pieniędzy, a dwa – chętna jest też Barcelona.

Piotr Tubacki