Sport

Tuż za podium

Mongolski sen trwał aż do półfinału. W niedzielę Polki zostały boleśnie wybudzone, a medale były blisko.

Ułan Bator okazało się szczęśliwe dla naszej drużyny. Polki wróciły z Mongolii jako 4. zespół świata. Fot. Facebook PZKosz 3x3

MISTRZOSTWA ŚWIATA 3x3

Mistrzostwa Świata w koszykówce 3x3 rozgrywano w stolicy Mongolii. Na centralnym placu w Ułan Bator Polki osiągnęły swój najlepszy wynik w historii, ocierając się o medale.

W sobotnim ćwierćfinale reprezentantki Polski pokonały Francuzki. Dla rywalek była to pierwsza porażka w turnieju. W dodatku były one bardziej wypoczęte, bo wygrały swoją grupę i nie potrzebowały baraży. Biało-czerwone od początku narzuciły swoje tempo gry, objęły prowadzenie 6:3, a rywalki (podobnie jak Niemki dzień wcześniej) nie potrafiły znaleźć recepty na dobrą grę Weroniki Telengi pod koszem (6 zbiórek) oraz niesamowitą skuteczność Aleksandry Zięmborskiej - 11 punktów i 7 zbiórek! - Miałyśmy tu szereg treningów w upale, w niekomfortowych warunkach, rozegrałyśmy dwa minisparingi z Francuzkami - jeden wygrany i jeden przegrany - wszystko po to, by zaadaptować się do warunków klimatycznych i w turnieju zagrać swoje. Ten ułożył się po naszej myśli, trafiłyśmy też w system gry, który przygotowywaliśmy od roku. Wszystko po prostu wypaliło - komentowała Edyta Koryzna, trenerka naszej kadry.

W niedzielę tuż przed południem polskiego czasu Polki grały mecz półfinałowy z Mongolią. To zespół niżej klasyfikowany od naszego, ale dzięki waleczności i własnej publiczności dotarł do czwórki. Mongołki wcześniej sprawiły sensację, eliminując faworytki z USA! Półfinał był niesamowity, zacięty, a wynik oscylował wokół remisu. W końcówce miejscowe odskoczyły na 2 punkty (16:14) i wydawało się, że to już nie jest do nadgonienia. Tymczasem najpierw Anna Pawłowska spod kosza zmniejszyła straty, a po 20 sekundach Weronika Telenga także z bliska wyrównała! Dogrywka! Dość długo oba zespoły próbowały wstrzelić się z dystansu, po rzucie Telegi nasz objął prowadzenie, ale ostatecznie jako pierwsze rzut za 2 „oczka” wykonały gospodynie i szczęśliwe padły ze zmęczenia.

Godzinę później Polki musiały grać o brązowy medal. Nie dały rady znacznie lepszym Kanadyjkom. Rywalki miały więcej czasu na odpoczynek, regularniej trafiały, robiły co chciały pod koszem i w efekcie rozbiły nasz zespół 21:9. Rewelacyjnie zagrała Paige Crozon, która zdobyła aż 13 punktów i miała 5 zbiórek. W naszej drużynie tym razem słabo wypadła Zięmborska, która spudłowała wszystkie 4 rzuty z dystansu.  W wielkim finale Mongolki musiały uznać wyższość Holenderek. Najlepszym strzelcem turnieju była Ariuntsetseg Bat-Erdene (Mongolia), wyprzedzając Holenderkę Noortje Driessen oraz Zięmborską.

Za rok Polska będzie gospodarzem MŚ, które odbędą się w Warszawie, co zapewnia udział w imprezie bez kwalifikacji.

KOBIETY

Półfinały: Holandia - Kanada 21:15, Mongolia - Polska 18:17 po dogrywce 
O 3. miejsce: Kanada - Polska 21:9

O 1. miejsce: Holandia - Mongolia 15:9

MĘŻCZYŹNI 

Półfinały: Serbia - Szwajcaria 11:21, Hiszpania - Niemcy 21:15 
O 3. miejsce: Serbia - Niemcy 21:16 

O 1. miejsce: Szwajcaria - Hiszpania 17:21

(p)