Trzęsienie ziemi w Milwaukee
Bucks zszokowali koszykarski świat - zwolnili znakomitego rozgrywającego, w zamian kupili środkowego, jednego z liderów Pacers.
Damian Lillard niespodziewanie zwolniony przez Milwaukee! Gdzie teraz zagra? Fot. Marty Jean-Louis/SIPA USA/PressFocus
O tym, co we wtorek wydarzyło się w Milwaukee, amerykańskie media zgodnie piszą, że to trzęsienie ziemi! Przed dwoma laty ze łzami w oczach żegnał się z Portland i przechodził do Milwaukee, gdzie witano go z fanfarami. Teraz Bucks zwolnili kontuzjowanego Damiana Lillarda! Jednocześnie podpisali czteroletni kontrakt z wolnym agentem Mylesem Turnerem.
Co ciekawe na odchodnym Lillard otrzymał gwarancję wypłaty pełnej kwoty kontraktu - 113 milionów dolarów, płatne w pięciu rocznych ratach po 22,5 miliona. Zawodnik jest obecnie w trakcie rehabilitacji po operacji ścięgna Achillesa. Lillard przez dwa lata rozegrał w Milwaukee 131 spotkań, notował średnio 24,6 punktu, 4,5 zbiórki i 7,0 asysty. Jego zwolnienie nie spodobało się m.in. koledze z zespołu, Giannisowi Antetokounmpo. Napisał o tym Chris Haynes, dziennikarz specjalizujący się w NBA. Antetokounmpo na swoim profilu w mediach społecznościowych zamieścił swoje zdjęcie z czasów świętowania mistrzowskiego tytułu z dopiskiem "Nie mam pojęcia co się tutaj dzieje". Grek nie ma najlepszych relacji z władzami klubu, o jego transferze spekuluje się od co najmniej kilku miesięcy.
Z kolei pozyskany z Indiany Turner za 4 lata w Milwaukee ma otrzymać 107 milionów dolarów. W Indianapolis środkowy grał przez ostatnich 10 lat (aż 642 mecze!) i wydawało się, że przedłuży tam kontrakt po raz kolejny. Strony się jednak nie dogadały i to dało szansę władzom Bucks.
Warto zwrócić uwagę na kilka innych ciekawych transferów z wtorku. Dennis Schroeder porozumiał się z Sacramento Kings w sprawie 3-letniej umowy o wartości 45 milionów dolarów. To kolejny transfer lidera reprezentacji Niemiec. Przypomnijmy, że sezon zaczynał w Brooklyn Nets, w grudniu trafił do Golden State Warriors, w lutym w ramach wymiany skierowano go do Utah Jazz, a zaraz potem sprzedano do Detroit Pistons. Teraz ma grać w Kalifornii. Trudno się dziwić, że jest zniesmaczony i swego czasu nadmienił, że NBA trade deadline to współczesne niewolnictwo. - To jak współczesne niewolnictwo. Mogą bez ciebie zdecydować, gdzie trafisz, nawet jeśli masz kontrakt. Tak, oczywiście zarabiamy dużo pieniędzy i możemy utrzymać nasze rodziny, ale na koniec dnia, jeśli powiedzą: "Nie przychodzisz jutro do pracy, idziesz tam", to nie masz nic do gadania - opowiadał.
Z kolei Gruzin Sandro Mamukelashvili rozstał się z San Antonio Spurs. Teraz zagra w Toronto Raptors. W Memphis Aren Jackson jr. podpisał nową lukratywną umowę. W ciągu pięciu lat ma zarobić 240 milionów dolarów. Stał się w ten sposób najlepiej opłacanym graczem Grizzlies!
Do ciekawej wymiany doszło także między Denver i Sacramento. Do Nuggets trafił bardzo solidny środkowy Jonas Valanciunas, w zamian Kings otrzymali Dario Saricia. Litwin gra w lidze 13 sezonów, jego średnie to 10.4 punktu oraz 7.7 zbiórki. Z kolei Bośniak Sarić ma za sobą ośmioletnie doświadczenie w NBA, w ostatnim sezonie średnio był na boisku 13 minut, zdobywał 3.5 punktu, miał 3.1 zbiórki oraz 1.4 asysty.
(p)