Sport

To nie był skład porcelany

Czyżby pierwszy mecz sezonu był już zarazem jedną z jego największych sensacji?

Morgan Fassbender popisał się golem z serii stadiony świata! Fot. Michał Kość/Press Focus

Słonie z Niecieczy zaskoczyły wszystkich. Trener Marcin Brosz wystawił skład w całości złożony z graczy, których miał do dyspozycji w 1. lidze i wydawało się, że nie będzie miał czego szukać na terenie reprezentanta Polski w europejskich pucharach. Od pierwszych minut Jagiellonia miała przewagę, niezłą okazję miał od razu Jesus Imaz (kapitalne długie podanie debiutującego Yuki Kobayashiego!), ale pierwszego gola w sezonie strzelił Bruk-Bet. Korzystając z kornerowego ping ponga na 1:0 trafił Krzysztof Kubica.

Wszyscy w szoku

To było pierwsze zdumienie, ale najgorsze dla Jagi miało dopiero nadejść. Tuż przed przerwą Nieciecza zdobyła bowiem dwie bramki – karnego wywalczył i wykorzystał urodzony w Białymstoku Kamil Zapolnik (nie celebrował; sfaulował go wracający do Polski z podkulonym ogonem Bartłomiej Wdowik), a potem pajęczynę z „okienka” zerwał Morgan Fassbender (kontra sprokurowana stratą Tarasa Romanczuka). Podlasie i cała Polska - w szoku! Czy po przerwie Jaga ruszyła do ataku? Ależ skąd! W 8 minut Słonie miały 5 (!) dogodnych okazji, z których chociaż jedną powinny wykorzystać. Same chyba były jednak zaskoczone miernotą gospodarzy, choć trzy dobre interwencje zanotował chyba najlepszy u pucharowicza Sławomir Abramowicz. Potem Jagiellonia miała przewagę, ale rzadko udawało jej się coś zawiązać. Jakby tego było mało, po idiotycznej stracie „piętkującego” przed swoim polem karnym Imaza na 4:0 strzelił stoper Niecieczy Gabriel Isik. Drugą asystę zanotował Ambrosiewicz.

Zmiennicy nic nie dali

Co charakterystyczne w Jagiellonii, to fakt, że wraz z kolejnymi zmianami... jej gra wyglądała tylko gorzej. Bruk-Bet nie czuł się stłamszony atakami białostoczan, bo te były na ogół słabe. Wymowne było to, że z pięciu wprowadzonych zmienników aż czterech było nowymi piłkarzami. Warto też w tym miejscu dodać, że Duma Podlasia była pierwszą ekipą w Polsce, która skorzystała na zmianie przepisów. W tym sezonie w ekstraklasie można mieć na ławce 12 (zamiast 9) zawodników, z tym że 3 „nadprogramowych” to muszą być młodzieżowcy (każdy młodzieżowiec mniej zmniejsza tę liczbę).

Należy też jeszcze dodać, że w Białymstoku nie tyle, że trudno wygrywa się 4:0, ale... w ogóle trudno się wygrywa. W poprzednim sezonie gospodarze zanotowali tam tylko dwie porażki, tak jak i w sezonie mistrzowskim. Najwyższa przegrana Jagiellonii w poprzednich rozgrywkach ligowych? 0:5 z Lechem, potem kilka porażek dwoma golami. Bruk-Bet w drodze po awans w 1. lidze pobił 5:0 zdezorganizowaną Kotwicę Kołobrzeg, a wcześniej 4:0 Chrobrego Głogów – czyli ligowych słabeuszy. Jaga to trochę wyższa półka. Chyba...

Piotr Tubacki

OCENA MECZU ⭐

◼  Jagiellonia Białystok - Bruk-Bet Termalica Nieciecza  0:4 (0:3)

0:1 – Kubica, 17 min (bez asysty), 0:2 – Zapolnik, 42 min (karny), 0:3 – Fassbender, 45 min (asysta Ambrosiewicz), 0:4 – Isik, 75 min (asysta Ambrosiewicz)

JAGIELLONIA: Abramowicz 4 – Wojtuszek 2, Stojinović 3, Kobayashi 4, Wdowik 3 (62. Polak 3) – Romanczuk 3, Flach 2 (62. Drachal 3) – Prip 3 (62. Pozo 2), Imaz 2, Pietuszewski 3 (76. Cantero niesklas.) – Pululu 3 (70. Rallis 2). Trener Adrian SIEMIENIEC. Rezerwowi: Piekutowski, Dieguez, Vital, Silva, Villar, Mazurek, Hirosawa

BRUK-BET: Mleczko 6 – Isik 8, Kopacz 6, Kasperkiewicz 6 – Hilbrycht 7 (69. Boboc 6), Kubica 8, Ambrosiewicz 8, Wolski 6 – Strzałek 4 (69. Biniek 5), Zapolnik 7 (61. Trubeha 5), Fassbender 7 (87. Jakubik niesklas.). Trener Marcin BROSZ. Rezerwowi: Chovan, Dombroski, Masoero, Putiwcew.

Sędziował Paweł Malec (Łódź) – 7. Asystenci: Marcin Boniek (Bydgoszcz), Maciej Majewski (Łódź). Widzów 18 007. Czas gry: 94 min (49+45). Żółta kartka Imaz (62. niesportowe zachowanie.)