To najlepszy wybór
Rozmowa z Markiem Kostrzewą, czterokrotnym mistrzem Polski w barwach Górnika Zabrze w latach 1985-88
Jan Urban - kandydat numer 1 do funkcji selekcjonera reprezentacji. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus
Wszystko wskazuje, że trenerem reprezentacji Polski zostanie Jan Urban, pana kolega z boiska, z ławki trenerskiej, były świetny reprezentant Polski. To dobry wybór?
- Najlepszy! Uważam, że trenerem kadry narodowej powinien zostać ktoś, kto w piłce coś osiągnął. Objęcie funkcji selekcjonera to zwieńczenie przez niego kariery, całej drogi piłkarskiej i trenerskiej. Jak słyszę, że trenerem kadry ma zostać gość, który wcześniej prowadził jeden klub, to myślę sobie - chyba coś komuś się pomyliło…
Jakie atuty przemawiają za Janem Urbanem?
- Całokształt jego pracy. Wiemy, jakie osiągnięcia miał jako piłkarz, wiemy jak radził sobie jako szkoleniowiec, a to wszystko trzeba obwarować tym, jakim jest człowiekiem. Janek to człowiek przyjazny każdemu.
Autorytet piłkarski...
- Zdecydowanie, a przede wszystkim osoba, która dla każdego jest człowiekiem, co w tej chwili jest, można powiedzieć… niedobre. Widzimy, co dzieje się w naszym kraju, a przekłada się na wiele dziedzin życia, także na sport, na piłkę nożną. Takich porządnych ludzi jak Janek Urban, to u nas niestety powoli ze świeczką szukać.
Ale z drugiej strony można powiedzieć, że nasza reprezentacja to teraz taka... stajnia Augiasza. Piłkarze skłóceni, zła atmosfera, słabe wyniki. Jan Urban ze swoim porządnym charakterem, z kulturą, z pozytywnym podejściem, da radę to wszystko uporządkować?
- Uważam, że tak. Na teraz to jedyny człowiek, który może to poukładać. Może się dogadać z każdym, bo ma taki charakter, a jak wiemy, charakteru człowieka nie można zmienić. Jeżeli się mówi, że ktoś się zmienił, to tak nie jest. Może na dziś zmienił swoje postępowanie, ale wewnątrz się nie przekształcił. Jan Urban porozumie się z każdym, a w szczególności gdy dotyczy to piłki. W obecnej sytuacji może być gwarantem tego, że wszystko wokół naszej piłkarskiej reprezentacji trochę się uspokoi. Widzimy, co jest; mamy do czynienia z wojenką w polityce, zaczyna się ona też w sporcie, w piłce, a to najgorsza rzecz, jaka może być…
A co poszło nie tak Michałowi Probierzowi?
- Jego ego przebiło wszystko. Wiemy, jaki był Michał kiedy pracował w klubach, jaki miał charakter, jak się zachowywał. Z wieloma osobami się kłócił, z dziennikarzami, z innymi. Potem stał się jak aniołek, miły dla wszystkich, łagodnie się wypowiadający, ale... charakteru się nie zmieni. Kiedy sytuacja wymknęła się spod kontroli, charakter Michała znów się ujawnił. Największą głupotą, jaką można było zrobić, to wszcząć wojnę z Robertem Lewandowskim. To niewyobrażalne... Powiedział chyba to Ronald Koeman, że kłócić się ze swoim najlepszym piłkarzem to najgorsza rzecz. Odradzam to wszystkim trenerom.
Trzy miesiące temu rozmawialiśmy na temat niezrozumiałego, bezsensownego zwolnienia Jana Urbana z Górnika, a teraz ten szkoleniowiec zostanie trenerem kadry narodowej!
- Tak może być. Nadal uważam, że to, co zrobili wtedy działacze Górnika, to był błąd. Teraz może trzeba sprawdzić, czy piłkarze... dalej koło tego autobusu płaczą (chodzi o słynną wypowiedź dyrektora Górnika, Łukasza Milika – nieprawdziwą – że po przegranym meczu z Zagłębiem w Lubinie 11 kwietnia część zawodników płakała - przyp. red.). Teraz może się okazać, że będą płakali z tego powodu, że Janka Urbana w górniczym klubie już nie ma.
Zejdźmy na krajowe podwórko. Już w piątek początek ligowych zmagań sezonu 2025/26. Górnik zaczyna w niedzielę u siebie z Lechią. W kadrze jest rekordowa liczba 11 nowych zawodników, jest nowy trener Michal Gasparik ze Słowacji - czy z tej mąki będzie chleb?
- To jest pytanie! Bardzo bym chciał i życzę Górnikowi z całego serca 15. tytułu mistrza Polski, ale 11 nowych graczy?! Obserwuję, co się dzieje. Jak mogę iść na mecz, to idę, jak nie, to śledzę skład i doniesienia. Patrzę na nazwiska nowych graczy i na dziś nie widzę podstawowej jedenastki. Trudno powiedzieć, kto wybiegnie od pierwszej minuty w niedzielnym spotkaniu. Z reguły pod koniec okresu przygotowawczego, przynajmniej jak sam jeszcze działałem, to ostatni mecz sparingowy - czy dwa ostatnie - grało się już tym składem, jaki szykowany był na ligę, żeby wszystko zgrać, żeby to na inaugurację dobrze wyglądało, żeby od początku zaskoczyło. Ewentualnie robiło się jakiś mały retusz, ale na dziś, jak pan zapyta o skład, to nie będę w stanie go wymienić. Nie wiem, może to jest zasłona dymna ze strony trenera Gasparika?
Czy da się w kilka tygodni stworzyć dobrze funkcjonujący zespół, w którym doszło aż do tylu zmian?
- Nie za bardzo… Patrząc na to z perspektywy czasu, mojego doświadczenia, lat, gdy człowiek sam w to wszystko był zaangażowany, to powinno być tak, że wymienia się jedno-dwa ogniwa. Dodaje się konkretne, jakościowe wzmocnienia. Natomiast jak dodaje się jedenastu piłkarzy, to nie jest łatwe, żeby na szybko stworzyć dobrze funkcjonującą maszynę.
Do Górnika od początku 2025 roku przyszło 17 zawodników, z czego jedenastu obcokrajowców. Polityka klubu z Zabrza pana przekonuje?
- Co do transferowej polityki, nie tylko w Górniku, ale i w innych klubach, można się zastanawiać. Jak zaczyna się mecz w naszej lidze, to patrzę ilu gra Polaków. No i coraz ciężej polskiego zawodnika znaleźć…
Przykład dał... trener Urban, który w styczniu po odejściu Damiana Rasaka odważnie postawił na 17-letniego Dominika Sarapatę, którego po ledwie paru miesiącach i 16 grach w ekstraklasie Górnik sprzedał za 4 mln euro. To chyba dobry przykład kierunku, w którym to powinno iść?
- Zdecydowanie! Co stało się w Polsce tak nagle, że nie ma chłopaków do grania?! Gdzieś jest problem i się rozlewa. Nasza reprezentacja gra słabo, a nie ma przy tym właściwego szkolenia młodzieży. To wielki problem. Ludzie w PZPN-ie powinni nad tym pracować, znaleźć rozwiązanie.
Jakie są oczekiwana Marka Kostrzewy względem Górnika w nadchodzącym sezonie?
- Chciałbym, żeby Górnik wygrywał wszystkie mecze i zdobył mistrzostwo Polski! Życzę tego klubowi, nowemu trenerowi i całej społeczności, która tak wspiera jedenastkę z Zabrza. Życzę 15. tytułu!
Rozmawiał Michał Zichlarz
MAREK KOSTRZEWA
◾ Data urodzenia : 19 czerwca 1957 r.◾ Miejsce urodzenia : Lublin
◾ Pozycja na boisku : lewa obrona
◾ Kariera piłkarska : Budowlani Lublin, Lublinianka, Avia Świdnik, Górnik Knurów, Górnik Zabrze,AS Cherbourg, Górnik Pszów, Błękitni Kielce
◾ Kariera trenerska : Górnik Zabrze, Sokół Tychy, Stomil Olsztyn, GKS Katowice, Dyskobolia Grodzisk, Górnik Łęczna – głównie jako asystent
◾ Mecze/bramki w ekstraklasie : 116/1
◾ Sukcesy : mistrzostwo Polski w 1985, 1986, 1987, 1988
◾ Reprezentacja : 1 mecz (z Holandią w 1987 r. w Zabrzu)
Marek Kostrzewa. Fot. gornikzabrze.pl