Sport

To był dobry weekend

Mikołaj Marczyk umocnił się na pozycji lidera w rajdowych mistrzostwach Europy.

Mikołaj Marczyk zajął trzecie miejsce we Włoszech. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus

RAJDY SAMOCHODOWE

Po trzech rundach szutrowych (Rally Hungary, Royal Rally of Scandinavia i Rajd Polski), rajdowe mistrzostwa Europy wracają do końca sezonu na asfalty. Rywalizację na tej nawierzchni rozpoczął Rally di Roma Capitale, który w kalendarzu ME jest od 2017 roku. Na liście zgłoszeń we wszystkich klasach było 13 polskich załóg, wśród nich lider Mikołaj Marczyk (Skoda Fabia RS Rally2), który był drugi w rozegranym w połowie czerwca Rajdzie Polski.

We Włoszech Marczyk zajął trzecie miejsce. Wygrał doświadczony Włoch Giandomenico Basso (Skoda Fabia RS Rally2), który o 3,7 s wyprzedził swojego rodaka Andreę Mabelliniego (Skoda Fabia RS Rally2), Polak stracił do zwycięzcy 7,4 s. Organizatorzy przygotowali 13 odcinków specjalnych, pierwszy z nich był rozegrany w piątek na ulicach Wiecznego Miasta, pozostałe w regionie Fiuggi i Lacjum. Trasy OS-ów były trudne technicznie, w sumie miały 208 km, w tym dwa odcinki specjalne o długości ponad 30 km.

- To spełnienie małego marzenia, gdyż nigdy nie sądziłem, że będę mógł walczyć z włoskimi kierowcami na ich domowych trasach. To przecież mistrzowie Europy. Wiem, że warto jest ciężko pracować, wtedy marzenia się spełniają. To był dla nas dobry weekend - powiedział Mikołaj Marczyk na mecie.

Polak wygrał w niedzielę ostatni odcinek specjalny Jenne - Monastero 2, który był Power Stage i zdobył dodatkowe punkty do klasyfikacji generalnej FIA ERC. Marczyk umocnił się na pozycji lidera klasyfikacji generalnej rajdowych ME. Po pięciu rundach ma 107 pkt, drugi jest Mabellini - 85. W klasie ERC3 zwyciężył Tymoteusz Abramowski (Ford Fiesta Rally3).

Szóstą rundą FIA ERC będzie w dniach 15-17 sierpnia Rajd Barum w Czechach. 

(PAP)