Testowanie cierpliwości
Piłkarski wieczór w Niepołomicach przeciągnął się z powodu problemów telewizyjnych. Nie były to jednak jedyne problemy, o jakich można napisać...
Piotr Ceglarz zadebiutował wczoraj w niebieskiej koszulce. Fot. Krzysztof Porębski/Press Focus
Gdy Puszcza była w ekstraklasie, przez bardzo długi czas musiała wynajmować stadion Cracovii, bo jej skromny obiekt nie spełniał wymogów najwyższej klasy rozgrywkowej. Z czasem w końcu udało się je zaspokoić, stąd wiosną znowu grała w Niepołomicach. Przystosowany do realiów ekstraklasy stadion powinien być tym bardziej przystosowany do potrzeb I ligi, a mimo tego... TVP wywróciła się już w pierwszej kolejce.
Padło zasilanie
Około 37 minuty transmisja telewizyjna została zerwana na ponad pół godziny. Wytworzył się chaos, także informacyjny, ostatecznie okazało się, że padło zasilanie kamer. Piłkarze przerwali grę, ale nie ze względu na troskę o kibiców, ale dlatego, że... nie działał też VAR. W końcu mecz wznowiono, potem wrócił też VAR, ale przez kilka minut oglądali go tylko ci obecni w Niepołomicach. Mimo tego przez ten czas obie drużyny zdążyły... reklamować przewinienia w polach karnych, ostatecznie gwizdka nie było. Najważniejsze, że w czwartej doliczonej minucie (z dziewięciu) obraz łaskawie powrócił i cała Polska mogła już oglądać czysto pierwszoligowe „widowisko”.
„Bielu” specjalista
A co do rzutów karnych – jeden już był. Analiza VAR-u trwała aż 8 minut, czyli... drugie tyle, ile spotkanie, bo przerwa rozpoczęła się właśnie w 8 minucie. W końcu arbiter wskazał na „wapno” uznając, że nowy stoper Ruchu, Aleksander Komor, zagrał futbolówkę ręką. Defensywa Niebieskich nie prezentowała się najlepiej z „elektrycznym" Andrejem Lukiciem, źle wprowadzonym Komorem i występującym na nienaturalnej lewej obronie Szymonem Szymańskim. Na własne szczęście chorzowianie mieli w bramce Jakuba Bieleckiego, specjalistę od obrony jedenastek, który i tym razem wykazał się kunsztem, zatrzymując Łukasza Sołowieja. Doświadczonego stopera niepołomiczan próbował jeszcze rozpraszać... młodzieżowiec Ruchu Jakub Sobeczko, który po decyzji, że karny jednak będzie, wszedł w pole karne i... zaczął sygnalizować skurcze.
Problemy te same
To był jeden z nielicznych pozytywnych momentów w wykonaniu chorzowian w pierwszej połowie, bo poza 2-3 stałymi fragmentami bitymi dokładnie przez Mateusza Szwocha... Ruch był... przeźroczysty w ofensywie. Puszcza miała z gry trochę więcej, a należy wspomnieć, że musiała sobie radzić już bez kapitana Jakuba Serafina, finalizującego wczoraj transfer do Miedzi Legnica. Tuż przed przerwą nieznacznie pomylił się Kacper Śmiglewski, w 53 minucie Mateusz Stępień, a w 54 minucie jak należy zrobił wszystko Radosław Kanach. Bielecki w tej sytuacji... wyzerował plusik zapisany przy jedenastce, bo dał sobie wcisnąć piłkę z ostrego kąta po krótkim słupku.
Problemem Ruchu było to, że nie potrafił zagrozić bramce gospodarzy. Nieco desperackie cztery zmiany wykonane przez Dawida Szulczka nie dawały wielkich efektów i gdy wydawało się, że trzy punkty zaksięguje spadkowicz – po rożnym najlepiej odnalazł się w szesnastce rezerwowy Patryk Szwedzik i głową z bliska wpakował piłkę do siatki. Częściowo za karnego zrehabilitował się walczący Komor, choć asystę zapisał Denis Ventura (też rezerwowy). Czy ten gol rozwiązał chorzowskie problemy? Bynajmniej. To był, tak szczerze, bardzo słaby występ Niebieskich i choć rozdanie w zespole jest może i nowe, to kłopoty – nadal takie same. Czy obecnym składzie uda się je rozwiązać? Następny mecz już w niedzielę na Stadionie Śląskim z Górnikiem Łęczna.
Piotr Tubacki
OCENA MECZU ⭐ ⭐
◼ Puszcza Niepołomice – Ruch Chorzów 1:1 (0:0)
1:0 – Kanach, 54 min, 1:1 – Szwedzik, 87 min (głową)
PUSZCZA: Perchel – Kasolik, Sołowiej, Piekarski, Mroziński – K. Stępień, Walski (89. Korczakowski) – M. Stępień (75. Stec), Kanach (75. Francois), Cholewiak – Śmiglewski (60. Iwao). Trener Tomasz TUŁACZ
RUCH: Bielecki – Konczkowski, Lukić (67. Szymiński), Komor, Sz. Szymański – Szwoch – Żurawski (67. Ventura), Nagamatsu (67. Mezghrani) – Sobeczko (75. Leśniak-Paduch), Bała (67. Szwedzik), Ceglarz. Trener Dawid SZULCZEK
Sędziował Marcin Szczerbowicz (Olsztyn). Widzów 2000. Żółte kartki: K. Stępień, Śmiglewski, Piekarski – Sz. Szymański, Lukić, Ventura