Tego już nie ma
Bayer Leverkusen, którym zachwycaliśmy się w ostatnim czasie, przestał istnieć.
Duetu Granit Xhaka – Lukas Hradecky najpewniej nie zobaczymy już w Leverkusen. Fot. IMAGO / Press Focus
NIEMCY
Mistrzowie Bundesligi z 2024 roku to jeden z największych znaków zapytania przed nowym sezonem. W edycji 2023/24 zostali „majstrami” bez poniesienia jakiejkolwiek porażki, rok później zdobyli wicemistrzostwo, choć – mimo utrzymania praktycznie całej kadry – były już widoczne pewne bolączki. Teraz stało się jasne, że mistrzowskiego składu utrzymać się już nie uda. Odszedł konstruktor sukcesu, trener Xabi Alonso, obejmując Real Madryt. Nie ma też kluczowych piłkarzy – stopera Jonathana Taha (Bayern Monachium), ofensywnego pomocnika Floriana Wirtza i wahadłowego Jeremiego Firmponga (obaj Liverpool), a z drużyny odchodzą także dwaj kolejni: bramkarz i kapitan Lukas Hradecky, którego chce Monaco, a także defensywny pomocnik Granit Xhaka, który trafi do beniaminka Premier League Sunderlandu (w wieku 33 lat dobrze tam zarobi). Fin to najstarszy, a Szwajcar trzeci najstarszy zawodnik obecnej kadry Die Werkself. Do bramki już jakiś czas temu przyszedł za 10 mln euro Mark Flekken z Brentford, lecz tu chodzi o coś więcej – o rozebranie szatni, której wszyscy wcześniej wymienieni byli ważnymi postaciami. A szczególnie Hradecky i Xhaka (wicekapitan).
Co do odejścia szwajcarskiego pomocnika to było o tym całkiem głośno w niemieckich mediach. Nowy trener Erik ten Hag podobno z nim nie rozmawiał, a publicznie dyskutował o tym, że być może usunie go z grona kapitanów, marginalizował jego rolę. Gdy zaczęło się przebąkiwać o transferze Xhaki, Holender poszedł nagle w narrację, że żadnego odejścia nie będzie i kropka, bo to kluczowy piłkarz. Szwajcar dopiął jednak swego, a jedyne, co pozostanie Bayerowi oprócz wspomnień, to dodatkowe 20 mln euro na koncie.
Wybitny projekt Leverkusen trwał więc dwa lata i mimo wszystko będzie dużą niespodzianką, jeśli przy takiej skali zmian uda się go utrzymać na podobnym poziomie. Tym bardziej że na papierze następcy byłych gwiazd prezentują mniejszą jakość, potrzeba ich też odpowiednio wkomponować (Alonso robił to przez kilka dobrych miesięcy). W letnich sparingach Bayeru eksperci także dostrzegają wiele do poprawy, choć są też promienie optymizmu. Bundesliga wszystko tozweryfikuje.
