Techniczny, niemiecki tor
W Guestrow Patryk Dudek i Kacper Woryna będą chcieli się przybliżyć do pierwszego w karierze złotego medalu cyklu SEC.
Patryk Dudek jest na szczycie klasyfikacji generalnej SEC. Fot. Marcin Karczewski/PressFocus
SPEEDWAY EURO CHAMPIONSHIP
Nigdzie indziej turniej cyklu SEC nie przyjął się tak dobrze, jak w niemieckim Guestrow. W sobotę żużlowcy powalczą tam już po raz dziesiąty. O ile lokalizacje pozostałych turniejów od lat są ruchome i przeważnie się zmieniają, to w malowniczym, niewielkim miasteczku landu Meklemburgia odbywają się niemalże rokrocznie. Pierwszy turniej w północnych Niemczech zorganizowano w 2014 roku i z dwoma wyjątkami (w 2015 niemiecka runda odbyła się w Landshut, a w 2020 ze względu na pandemię wszystkie turnieje zorganizowano w Polsce) odbywa się tam do dziś. Niemcom ta impreza zwyczajnie się opłaca i zawsze znajdują środki na jej zorganizowanie. Kibice również bardzo chętnie chcą oglądać zmagania na specyficznym, niemalże okrągłym torze.
Ziemia obiecana speedway'a?
O tym, że sport żużlowy jest w kryzysie słyszymy od wielu lat. Poza Polską ta dyscyplina wydaje się - niestety - w stałym odwrocie. Jeśli spróbować znaleźć kraj, gdzie wciąż ma niewykorzystany w pełni potencjał, a zainteresowanie kibiców rośnie, byłyby to właśnie Niemcy. O ile w innych krajach żużlowców jest coraz mniej, to u naszych zachodnich sąsiadów pojawiają się nowi zawodnicy i to w różnych klasach motocykli. Runda cyklu Grand Prix w Landshut okazała się strzałem w dziesiątkę, w maju zmagania kolejny raz oglądał komplet publiczności. Infrastruktury oczywiście w żaden sposób nie da się porównać do tego, z czym mamy do czynienia nad Wisłą, ale... nie od razu Kraków zbudowano. Nomen omen jeśli niemieckie obiekty próbować porównywać do naszych, to najbliżej im właśnie do Grodku Kraka. Landshut to Bawaria, land o sporych żużlowych tradycjach, więc zainteresowanie kibiców nie może dziwić. Tam walczą o mistrzostwo świata, a SEC upodobał sobie Gustrow - tor w byłym NRD, który od bawarskiego owalu dzieli ponad 700 kilometrów.
Zainteresowanie kibiców nie przekłada się - niestety - na sukcesy niemieckich zawodników. W cyklu startuje Norick Bloedorn, z „dziką kartą” w sobotę pojedzie Kai Huckenbeck. Młody Niemiec w cyklu SEC startuje drugi sezon z rzędu, ale bez sukcesów. W tegorocznych zmaganiach będzie to dla niego debiut, ponieważ z rundy w Bydgoszczy musiał się wycofać z powodu kontuzji. - Chcę wypaść jak najlepiej przed własnymi kibicami. Tor jest bardzo techniczny i lubię się na nim ścigać, co najlepiej pokazałem ostatnio podczas zawodów Pucharu Niemiec, gdzie przegrałem tylko z Nickim Pedersenem - mówi przed zawodami 21-latek latek, na co dzień ścigający się w barwach Hunters PSŻ Poznań.
Największe nadzieje Niemcy pokładają jednak w Kaiu Huckenbecku. Zawodnik Polonii Bydgoszcz, który na co dzień ściga się w cyklu mistrzostw świata, miewa przebłyski, ale dobre rezultaty wśród najlepszych na świecie notuje raczej incydentalnie. - Chcę zaprezentować się jak najlepiej, pokazać widzom i promotorom, że jestem w solidnej formie, która pozwala mi rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Liczę na to, że kibice przybędą na stadion licznie i będą wspierać nie tylko mnie, ale również Noricka - mówi Huckenbeck.
Sporo zmian na liście
Organizatorzy SEC nie mają w tym roku szczęścia do obsady turniejów. Już przed sezonem pojawiały się głosy, że jest ona nieco za słaba, a jakby tego było mało, co rusz z powodu kontuzji wypadają im stali uczestnicy. W Bydgoszczy zabrakło wspomnianego Bloedorna i Piotra Pawlickiego. W Guestrow na L4 będzie aż czterech zawodników, do Piotra dołączył jego brat Przemysław, a także Frederik Jakobsen oraz Vaclav Milik.
Sportowo to może być pierwszy rok, gdy w końcu na najwyższym stopniu podium stanie Polak. Po rundzie w Bydgoszczy na czele klasyfikacji z 15 punktami znajdują się Patryk Dudek oraz Kacper Woryna. Oprócz nich na niemieckim torze zobaczymy jeszcze dwóch Biało-czerwonych, Mateusza Cierniaka i Szymona Woźniaka, który zastąpi Jakobsena. Po zmaganiach w Guestrow cykl SEC będzie już na półmetku. Pozostałe rundy rozegrane zostaną w Lesznie (23.08.) oraz Pardubicach (19.09.).Mariusz Rajek
Sobota, 26 lipca, godz. 20.00
1. Bellego (Francja)
2. Woźniak
3. Jepsen Jensen (Dania)
4. Madsen (Dania)
5. Parnicki (Ukraina)
6. Woryna
7. Bloedorn (Niemcy)
8. Lewiszyn (Ukraina)
9. Brennan (W. Brytania)
10. Lebiediew (Łotwa)
11. Huckenbeck (Niemcy)
12. Dudek
13. Jensen (Dania)
14. Lahti (Norwegia)
15. Berge (Francja)
16. Cierniak, R1. Grobauer (Niemcy), R2. Wassermann (Niemcy)