Taki mecz to nagroda
Odchodzę. Jestem wzruszony. Cieszę się, że zostaję dobrze zapamiętany. Kibice na hasło „Grosik” dodają „Turbo”… Czy może być coś przyjemniejszego?
Kamil Grosicki w ostatnim wywiadzie jako reprezentant Polski. Fot. Paweł Czado
Rzadko zdarza się, że piłkarz może pożegnać się z reprezentacją Polski. Kamil Grosicki należy do tych szczęśliwców. To nie dziwi o tyle, że był przecież jednym z najważniejszych jej piłkarzy ostatnich lat; kojarzył się z kadrą, w której grał już od 2005 roku.
Zakłuło w sercu
Z Mołdawią zagrał po raz ostatni i po pół godzinie, w szpalerze wykonanym przez kolegów, zszedł do szatni. Zanim opuścił Stadion Śląski podzielił się z dziennikarzami przemyśleniami i towarzyszącymi im uczuciami.
- Dzisiaj był rzeczywiście piękny moment. Cieszę się, że wygraliśmy i że zagrałem te 30 minut. Wydaje mi się, że trochę pohasałem i coś się na boisku działo. Już w pierwszej minucie mogła paść bramka, później mogła być asysta. Szkoda tylko, że nie udało się strzelić gola. Ale dla mnie i tak najważniejsze jest to, że mogłem się pożegnać z kibicami. Rozegranie takiego meczu to nagroda za te wszystkie lata, które spędziłem w reprezentacji - powiedział 36-letni piłkarz.
Przyznał, że jeszcze w tygodniu poprzedzającym spotkanie miał lekki kryzys... "gdy miałem myśli o kibicach i kolegach, po których coś mnie w sercu ściskało". Nie przygotowywał się do tego meczu jak inni, ale trudno mieć o to do niego pretensje. - Dzień przed meczem spędziłem jednak już z przyjaciółmi, takiego dnia potrzebowałem, żeby cieszyć się tym, co jest. Ale widziałem po rodzinie, że to piękny moment, gdy córka miała łzy w oczach, to trochę mnie zakłuło...
Śmiał się na sugestie niektórych dziennikarzy, że najlepszy piłkarz na murawie pierwszy z niej schodził, w dodatku już po pół godzinie. - Cóż, wychodzi na to, że na pożegnanie dostałem od trenera „wędkę”... Pamiętam takie sytuacje sprzed piętnastu lat. Ale tak serio - fajnie to wszystko wyszło, w dodatku kończę karierę przy Michale Probierzu, u którego zaczynałem poważne granie, i prezesie Kuleszy, który w Jagiellonii też wtedy prezesował.
Padły pytania o Roberta Lewandowskiego. - Nie wiedziałem, że przyjedzie. Podziękowałem mu, powiedziałem, że się cieszę. Wiedział, że we mnie zawsze ma wsparcie. Tak bywało też w trudnych dla niego momentach w reprezentacji. On dobrze o tym wie, chociaż wy może nie wiecie. Ale inni koledzy też pamiętali, ci najbliżsi, jak Kamil Glik czy Kuba Błaszczykowski. Wszyscy dzwonili, pisali sms-y i nagrywali wiadomości. Mega fajnie się zachowali - cieszył się.
Urodziny z drugim Kamilem
Kiedy czytacie te słowa, Grosicki jest już w Turcji. - Zaraz po meczu lecę do Turcji na wakacje, bo tam już czeka mój przyjaciel, najlepszy obrońca w historii reprezentacji, czyli Kamil Glik - podkreślał. Razem świętowali jego urodziny (obchodził je w niedzielę - przyp. red.). - Muszę z nim porozmawiać też o jego pożegnaniu z kadrą. On bardzo zasługuje na takie wydarzenie - podkreślał Grosicki. Kogo namaścił na swojego następcę? - Kamińskiemu. Powiedziałem mu to na kolacji, którą wydałem we wtorek - zdradził.
Wspomniał jednak także o jeszcze jednym piłkarzu, któremu wróży udaną reprezentacyjną przyszłość. - Nie będę się powtarzał, ale są zawodnicy w młodzieżówkach... Wiecie o jakie nazwisko chodzi, bo mówię to od lat i nie chcę tego nazwiska wymieniać cały czas. Bo on mi dziękuje za miłe słowa, a ja mówię, żeby tylko nie odleciał. Chodzi o Mariusza Fornalczyka (wychowanka Polonii Bytom - przyp. aut.). Czas tych skrzydłowych przyjdzie i będziemy mieć z nich pociechę. A dla mnie to duma, że z takim piłkarzem jak Jakub Błaszczykowski, najlepszym skrzydłowym w historii polskiej piłki, miałem przyjemność grać i mam przyjemność się przyjaźnić, rozmawiać. Wczoraj do mnie zadzwonił. A gdy Kuba powie parę słów, to one od razu chwytają za serce. I takie słowa od Kuby usłyszałem - powiedział Kamil Grosicki.
Będę za was trzymał kciuki
Ja kończę, ale na koniec przekazałem kolegom także parę zdań. Istotnych zdań w kontekście tego, by być reprezentantem. Chłopaki cieszyli się z takich słów.
Co właściwie powiedział innym reprezentantom?
"Chcę zostawić trochę ważnych słów od serca, żeby do wszystkich to trafiło i żebyście byli jeszcze lepsi w reprezentacji. Pamiętajcie zawsze jedno: Orzełek to jest największa duma dla każdego. Dla piłkarzy, sztabu, trenera. To jest wyjątkowe, żeby tu być i reprezentować nasz kraj.“Skorup”, walczyłeś o numer jeden, jesteś teraz jedynką, jesteś, k…, wojownikiem. “Bedi” – lider w obronie, “Zielu”, “Kamyk”, “Zale”, “Piona”, wy macie ciągnąć tę reprezentację, wszyscy. Jesteście szczególni, że tu jesteście. Będę za was trzymał kciuki. I wierzę, tak jak trener powiedział, że nie walczycie o baraże, ale walczycie o awans z pierwszego miejsca na mistrzostwa świata. Tego wam życzę.
Paweł Czado
Gole Kamila Grosickiego w reprezentacji Polski
◾ 2014 , Faro , Gibraltar - Polska 0:7, eliminacje ME, 2 gole◾ 2015, Warszawa , Polska - Gibraltar 8:1, eliminacje ME, 2 gole
◾ 2015, Warszawa , Polska - Islandia 4:2, towarzyski, 1 gol
◾ 2015, Warszawa , Polska - Czechy 3:1, towarzyski, 1 gol
◾ 2016, Wrocław , Polska - Finlandia 5:0, towarzyski, 2 gole
◾ 2016, Bukareszt , Rumunia - Polska 0:3, eliminacje MŚ, 1 gol
◾ 2017, Erywań , Armenia - Polska 1:6, eliminacje MŚ, 1 gol
◾ 2017, Warszawa , Polska - Czarnogóra 4:2, eliminacje MŚ, 1 gol
◾ 2018, Chorzów , Polska - Korea Płd 3:2, towarzyski, 1 gol
◾ 2019, Warszawa , Polska - Izrael 4:0, eliminacje ME, 1 gol
◾ 2020, Zenica , Bośnia i Hercegowina - Polska 1:2, Liga Narodów, 1 gol
◾ 2020, Gdańsk , Polska - Finlandia 6:1, towarzyski, 3 gole
Kamil Grosicki podczas ostatniego występu w reprezentacji Polski. Fot. PAP/Michał Meissner
