Sport

Szósty dublet McLarena

Oscar Piastri i Lando Norris zdominowali Spa-Francorchamps.

Bo tor był za mokry... Fot. PAP/EPA

FORMUŁA 1 - GRAND PRIX BELGII

Lider klasyfikacji generalnej mistrzostw świata Formuły 1, Australijczyk Oscar Piastri z McLarena, wygrał 13. rundę cyklu. Drugi był jego partner z zespołu, Brytyjczyk Lando Norris, a trzeci Monakijczyk Charles Leclerc z Ferrari. Na czwartej pozycji wyścig ukończył broniący tytułu Holender Max Verstappen z Red Bulla.

Kierowcy McLarena świętowali szóste podwójne zwycięstwo w trzynastu wyścigach sezonu i już trzecie z rzędu. W „generalce” Piastri powiększył przewagę nad Norrisem do 16 pkt.

Wyścig rozegrano z problemami. Pierwotnie miał się rozpocząć o 15.00, jednak procedura startu została przerwana z powodu obfitych opadów deszczu, które bardzo ograniczały widoczność. Kolumna bolidów po starcie przejechała jedno okrążenie za samochodem bezpieczeństwa, ale zjechała do strefy serwisowej.

Postój i oczekiwanie na poprawę pogody trwały prawie półtorej godziny; ponowny start, tym razem bez przeszkód, udał się ok. 16.30. Kierowcy przejechali cztery okrążenia za samochodem bezpieczeństwa, a po starcie lotnym na prowadzeniu utrzymał się zwycięzca rywalizacji o pole position, Norris.

Jednak nie na długo, bo już po kilku minutach na prowadzenie wyszedł Piastri i nie oddał go do mety. Stracił je tylko na moment, gdy zjechał na zmianę opon - deszczowe zamienił na slicki. Na nich dojechał do mety, gdyż - na szczęście - nie spełniły się prognozy zapowiadające kolejne opady.

Po zmianie opon w czołówce od 12. okrążenia jechali Piastri, Norris, Leclerc i Verstappen, za nimi był Brytyjczyk George Russell z Mercedesa i Tajlandczyk Alex Albon z Williamsa. Z końca stawki do czołówki przebił się także Brytyjczyk Lewis Hamilton z Ferrari, który z powodu wymiany silnika został przesunięty na start do strefy serwisowej.

W końcówce przewaga Piastriego nad Norrisem, która momentami dochodziła do 10 sek, zmalała do 4,4, ale Brytyjczyk nigdy nie zbliżył się do partnera z teamu na tyle, aby go zaatakować.

- Oscar miał dobry start, wykonał dobrą robotę, zasłużył dziś na zwycięstwo. Ważne są punkty dla zespołu i ja nie mam na co narzekać. Oczywiście, chciałbym być wyżej. Można gdybać, ale nawet jakbym pojechał perfekcyjnie, to raczej bym nie wygrał - powiedział Lando Norris na mecie.

Na pięć okrążeń przed metą tuż za plecami trzeciego Leclerca znalazł się Verstappen. Monakijczyk w pewnym momencie miał tylko sekundę przewagi, ale nie dał się wyprzedzić obrońcy tytułu i stanął na trzecim stopniu podium.

- Max był blisko przez cały wyścig, więc nie było łatwo. Wiedziałem, że pierwsza część wyścigu nie będzie łatwa, bo nie mieliśmy tak dużego docisku jak rywale. Na szczęście udało się to przetrwać i utrzymaliśmy trzecie miejsce. Nadal musimy uczyć się, jak najlepiej wykorzystywać potencjał auta - podsumował Charles Leclerc.

Co ciekawe, po raz pierwszy od dawna deszczowy wyścig na Spa ukończyli wszyscy kierowcy.

Następną, 14. rundą cyklu będzie za tydzień wyścig o GP Węgier na Hungaroringu.

WYNIKI

1. Oscar Piastri (Australia/McLaren) 1.25:22,601 
2. Lando Norris (W. Brytania/McLaren) strata 3,415 sek.
3. Charles Leclerc (Monako/Ferrari) 20,185 
4. Max Verstappen (Holandia/Red Bull Racing) 21,731
5. George Russell (W. Brytania/Mercedes) 34,863 
6. Alexander Albon (Tajlandia/Williams) 39,926 
7. Lewis Hamilton (W. Brytania/Ferrari) 40,679 
8. Liam Lawson (Nowa Zelandia/Racing Bulls) 52,033 
9. Gabriel Bortoleto (Brazylia/Kick Sauber) 56,434 
10. Pierre Gasly (Francja/Alpine) 1:12,714


Klasyfikacja generalna MŚ: 

1. Piastri 266 pkt 
2. Norris 250 
3. Verstappen 185
4. Russell 157 
5. Leclerc 139 
6. Hamilton 109 
7. Andrea Kimi Antonelli (Włochy/Mercedes) 63 
8. Albon 54 
9. Nico Huelkenberg (Niemcy/Kick Sauber) 37

10. Esteban Ocon (Francja/Haas) 27

Klasyfikacja konstruktorów: 

1. McLaren 516 pkt 
2. Ferrari 248 
3. Mercedes 220 
4. Red Bull Racing 192 
5. Williams 70 
6. Kick Sauber 43