Sport

Szansa Milicicia

Młody polski skrzydłowy podpisał kontrakt z Philadelphia 76ers, ale do NBA droga jeszcze daleka.

Igor Milicić wciąż ma szanse na grę w lidze NBA. Fot. Marcin Bulanda / PressFocus

NBA

Niestety ,Igor Milicić junior nie został wybrany w drafcie.  Syn trenera naszej kadry grał w lidze akademickiej, był wyróżniającym się zawodnikiem Tennessee Volunteers, średnio notował 9,4 punktu, 6,7 zbiórki oraz 1,9 asysty i wraz ze swoim zespołem dotarł do czołowej ósemki rozgrywek NCAA. Już po zakończeniu draftu 23-letni Polak podpisał tzw. kontrakt Exhibit-10 z Philadelphia 76ers. Zawodnik pojedzie na obóz Sixers i jeśli się sprawdzi, trafi do ich zespołu rezerw - Delaware Blue Coats, który gra w NBA G League. Milicić urodził się w Chorwacji, ale wychowywał w Polsce. W kadrze zadebiutował przed czterema laty, w wygranym spotkaniu Rumunią. W połowie maja doznał poważnej kontuzji kolana podczas obozu NBA G League Elite Camp. Opuścił kolejne mecze, obecnie jest w trakcie rehabilitacji.

Dość długo zwlekał LeBron James w sprawie decyzji dotyczącej kolejnego sezonu. Spekulacji nie brakowało, zawodnik w końcu przeciął plotki i postanowił, że przedłuży kontrakt z Los Angeles Lakers. Informację przekazał agent koszykarza Rich Paul. James zarobi dzięki temu posunięciu 52,6 mln dolarów. - LeBron chce walczyć o mistrzostwo. Wie, że Lakers budują przyszłość. Rozumie to, ale ceni sobie to, że mają realistyczną szansę na wygranie wszystkiego. Jesteśmy bardzo wdzięczni za ośmioletnią współpracę z Jeanie (Buss, prezes zespołu - przyp. red.) i Robem (Pelinka, dyrektor generalny zespołu - przyp. red.) i uważamy Lakers za kluczową część jego kariery - powiedział Paul w rozmowie z ESPN. - Rozumiemy trudności w wygrywaniu teraz, przygotowując się na przyszłość. Chcemy ocenić, co jest najlepsze dla LeBrona na tym etapie jego życia i kariery. Chce, aby każdy sezon, który mu pozostał, się liczył, a Lakers to rozumieją, wspierają go i chcą dla niego jak najlepiej - dodał agent koszykarza.

Dodajmy, że James ma w kontrakcie klauzulę no-trade, co oznacza, że klub nie może go wytransferować bez jego zgody.

Okres po zakończeniu rozgrywek jest w NBA co najmniej równie ciekawy, jak ten w trakcie rozgrywania play off. Wraz z draftem mocno ruszyły międzyklubowe roszady oraz transfery. Shams Charania z ESPN poinformował, że Lonzo Ball z Chicago Bulls przechodzi do Cleveland Cavaliers. W drugą stronę poszedł Isaac Okoro. 27-letni Ball to znakomity rozgrywający, ale w ostatnich latach miał duże problemy ze zdrowiem. Przez ponad dwa lata leczył kontuzję kolana, a ostatnio doszedł jeszcze uraz nadgarstka.

W minionym sezonie rozegrał tylko 35 spotkań ze średnimi - 7,6 punktu, 3,4 zbiórki i 3,3 asysty. Okoro z kolei nie był pierwszoplanowym zawodnikiem Cavaliers, w ostatnim sezonie wystąpił w 55 meczach (średnie na poziomie 6,1 punktu, 2,4 zbiórki i 1,2 asysty).

Co ciekawe, Koby Altman, prezydent Cavs ds. operacji sportowych, już od dłuższego czasu zabiegał o pozyskanie Balla. Negocjacje w tej sprawie ruszyły już w lutym, a sfinalizowano je pod koniec czerwca.

(p)