Szansa dla Wisły
Były prezes FC Liverpool Peter Moore przejął mniejszościowy pakiet akcji klubu i będzie doradzał Jarosławowi Królewskiemu.
Peter Moore i Jarosław Królewski na stadionie Wisły w maju tego roku. Fot. Archiwum prywatne Jarosława Królewskiego
WISŁA KRAKÓW
Takiej osoby w polskiej piłce jeszcze nie było. Spełniony w świecie dużego biznesu i futbolu Moore, który nieustannie szuka nowych wyzwań, zamierza przywrócić blask Wiśle Kraków. 70-latek przejął 5 procent akcji piłkarskiej spółki, ale cenniejsze dla krakowskiego klubu są jego doświadczenie i kontakty.
Pasmo sukcesów
Kibice pierwszoligowca nieustannie przeżywają huśtawkę nastrojów – nie tylko tą związaną z nadziejami i straconymi szansami na powrót do ekstraklasy. Amerykanin Thomas Kokosinski miał zainwestować w klub 5 mln dolarów, jednak tuż przed finalizacją transakcji zakrztusił się jedzeniem w restauracji i niedługo zmarł. Przez miesiące niczym księcia na białym koniu oczekiwano także Wojciecha Kwietnia, ale ten postanowił się skupić na rozwoju Wieczystej.
Jarosław Królewski, większościowy udziałowiec i prezes Wisły, do zainwestowania w klub namawiał wiele osób. 20 maja, tuż przed nieudanym finiszem sezonu, gościł w Krakowie Petera Moore'a, w latach 2017-20 prezesa FC Liverpool, który w czasie tej krótkiej kadencji po 30 latach odzyskał mistrzostwo Anglii, po 14 znów był najlepszy w Lidze Mistrzów i po raz pierwszy w historii wygrał Klubowe Mistrzostwa Świata. Teraz, półtora miesiąca po wizycie Moore'a pod Wawelem, ten brytyjsko-amerykański biznesmen postanowił zaangażować się w życie krakowskiego klubu.
Zmieniał piłkę i świat
– Peter to nie tylko jeden z najbardziej utytułowanych ludzi w świecie sportu i technologii. Takiego człowieka w polskiej piłce jeszcze nie było. To człowiek, który głęboko rozumie, czym naprawdę są kluby, takie jak Wisła – to nośniki historii, tożsamości i wspólnoty. Dzięki jego wsparciu i wierze w nasz projekt wkraczamy w nowy etap z odwagą, pewnością siebie i globalną perspektywą. Dla mnie jako prezesa szczególne znaczenie ma fakt, że Peter stał za inicjatywami, które realnie zmieniały świat – nie tylko w piłce nożnej, ale też w technologii, rozrywce i edukacji. Jego wiara w siłę klubowych społeczności, jego skromność oraz gotowość, by po sukcesach w świecie zachodnim wspierać rozwój Polski poprzez dzielenie się wiedzą, doświadczeniem i najlepszymi światowymi praktykami – to coś wyjątkowego. To gest o ogromnym znaczeniu, który pokazuje, jak inspirująca może stać się ta współpraca – mówi Jarosław Królewski.
Wędka dla Wisły
Nowy udziałowiec podkreśla, że zaangażowanie w Wisłę to więcej niż projekt. – To podróż dziedzictwa, innowacji i wspólnoty. Zawsze podziwiałem kluby o głęboko zakorzenionym dziedzictwie, takie jak Wisła Kraków. Jestem zaszczycony, że mogę dołączyć do tego śmiałego eksperymentu i przyczynić się do wizji, która szanuje bogatą historię piłkarską Krakowa, jednocześnie pomagając budować coś nowego i inspirującego. Potencjał tego, co możemy razem osiągnąć – na boisku i poza nim – jest niezwykły – uważa Peter Moore.
Urodzony w Liverpoolu biznesmen wnosi do Wisły know-how, ogromne doświadczenie i niezliczone kontakty. Jest szanowanym biznesmenem, co może pomóc klubowi w rozmowach ze sponsorami czy inwestorami. Przejmując mniejszościowy pakiet akcji, stał się jednym z właścicieli. To sygnał, że widzi potencjał w towarzystwie, do którego dołączył. Uznał także, że nie narazi na szwank swojego wizerunku. To ważniejsze niż miliony złotych, które są potrzebne klubowi do osiągnięcia stabilizacji. Mając 70-latka za wsparcie, może być je łatwiej zdobyć i pójść do przodu – nie tylko wydostać się z 1. ligi, ale stać się nowoczesnym klubem na wzór tych zachodnich. Przed Wisłą długi proces i tylko od niej zależy, czy dobrze wykorzysta wędkę, która właśnie trafiła w jej ręce.
Odzież i gry wideo
Zanim został prezesem Liverpoolu Moore zarządzał największymi markami w świecie obuwia i odzieży sportowej (Patrick, Reebok) oraz gier wideo (Sega, Microsoft, Electronic Arts). Potrafi wprowadzać do świata futbolu nowe technologie, angażować kibiców i poszerzać społeczność. Jego trzy lata w Liverpoolu to nie tylko sukcesy na boisku. Pod jego przywództwem klub osiągał rekordowe zyski, podpisywał lukratywne umowy sponsorskie, pozyskiwał nowych fanów na całym świecie. Efekty jego pracy został docenione. W 2019 roku został wybrany najlepszym prezesem Premier League.
To człowiek, który nie lubi się nudzić i ciągle stawie sobie nowe cele. Kilka miesięcy po odejściu z Liverpoolu został doradcą aktorów Ryana Reynoldsa i Roba McElhenneya w przejęciu Wrexham AFC z Walii i stworzenia dla niego strategii rozwoju. W latach 2023-25 klub rok po roku awansował do wyższej ligi i jest już na zapleczu Premier League. Trzy lata temu Moore ogłosił, że został współzałożycielem klubu Santa Barbara Sky FC w Kalifornii, który w 2026 ma rozpocząć rywalizację na drugim poziomie rozgrywkowym w USA. Rok wcześniej ponownie związał się z branżą gier i technologii. W firmie Unity Technologies został wiceprezesem i menedżerem ds. sportu i rozrywki na żywo.
Michał Knura