Sport

Sprawdzian oblany

Piłkarze Lecha Poznań przegrali 1:2 z Banikiem Ostrawa, a dobrych momentów w grze mistrzów Polski było zdecydowanie mało.

Afonso Sousa próbował napędzać grę mistrzów Polski. Fot. Paweł Jaskółka/PressFocus

LECH POZNAŃ

Strzelanie zaczęli Czesi za sprawą skrzydłowego Ewertona, który w 10 minucie zauważył, że Bartosz Mrozek stoi za daleko od własnej bramki i postanowił przelobować 25-latka z własnej połowy. Lechici całą pierwszą połowę mieli problem z upilnowaniem Brazylijczyka... 

Wyrównanie przyszło w 26 minucie po tym, jak Mikael Ishak wpakował piłkę do siatki z kilku metrów, ale pod koniec pierwszej połowy Erik Prekop wykorzystał zamieszanie w polu karnym i wyprowadził Banik na prowadzenie. Po zmianie stron gole już nie padły i wynik nie zmienił się do końca meczu.

Kolejorz miał duże problemy, zwłaszcza w defensywie, ale podopiecznym Nielsa Frederiksena z trudem przychodziło także przedostanie się pod bramkę rywali. Zwłaszcza skrzydłowym brakowało polotu, a największa krytyka spadła na Kornela Lismana, który przegrywał większość pojedynków. Wyróżniającymi się piłkarzami byli Michał Gurgul, a także Afonso Soussa, który odpowiadał za większość przeprowadzonych akcji i ciężko będzie go zastąpić, jeśli 25-latek zdecyduje się na transfer.

Prawdopodobnie takim składem jak w sparingu z czeskim klubem, Lechici mogą wyjść na mecz o Superpuchar Polski przeciwko Legii Warszawa (13 lipca). Tym bardziej że Niels Frederiksen otwarcie przyznał, że chce zdobyć kolejne trofeum i w tym spotkaniu wystawi najmocniejszy skład. Taki wybór wyjściowej jedenastki spowodowany jest tym, że na wielu pozycjach grają ci sami zawodnicy i nie ma jeszcze wielu zapowiadanych wzmocnień. Jedynym nowym zawodnikiem w pierwszej jedenastce byłby Mateusz Skrzypczak. Joela Pereirę teoretycznie może jeszcze zastąpić Robert Gumny. Największe znaki zapytania stoją jednak przy skrzydłowych. W sparingu role te pełnili Kornel Lisman oraz Filip Jagiełło, czyli nominalny środkowy pomocnik. Ali Gholizadeh niedawno dołączył do zespołu po urazie, więc nie jest w pełnym rytmie treningowym. Irańczyk powinien być obecny na ławce rezerwowych podczas Superpucharu, ale wątpliwy jest jego występ od pierwszej minuty. Patrik Walemark nie zagrał w sparingu, ponieważ sztab szkoleniowy oszczędza go, bo zmagał się z drobną kontuzją. Najgorzej natomiast wygląda sytuacja Daniela Hakansa - wypadł z gry na co najmniej miesiąc z powodu problemów zdrowotnych.

Sparing uwydatnił braki Kolejorza, a ściągnięcie nowego skrzydłowego ma być priorytetem transferowym w trwającym okienku. Mistrzowie Polski podobno mają bardzo duże szanse na pozyskanie Tomasza Pieńki z Zagłębia Lubin. 21-latek szuka nowego klubu, a Miedziowi chcą zarobić na młodzieżowym reprezentancie Polski, któremu kończy się kontrakt w czerwcu przyszłego roku.

Miłosz Cebo

◼  Lech Poznań – Banik Ostrawa 1:2 (1:2)

0:1 – Ewerton (10), 1:1 – Ishak (26), 1:2 – Prekop (45)

LECH: Mrozek – Pereira (62. Śledziński), Skrzypczak (46. Douglas), Milić (62. Salamon), Gurgul (62. Andersson) – Kozubal (62. Prajsnar), Thordarson (62. Dudek) – Jagiełło (62. Gmur), Sousa (62. Barański), Lisman (46. Gumny) – Ishak (46. Fiabema). Trener Niels Frederiksen.

BANIK: Holec – Frydrych (46. Kornezos), Chalus (46. Lischka), Pojezny (46. Micek) – Buchta (46. Rusnak), ​​​​ Boula (46. Kohut), Rigo (63. Owusu), Kpozo (46. Holzer) – Sin (46. Zlatohlavek), Ewerton (46. Frydek) Prekop (46. Latal). Trener Pavel Hapal.