Spłata kredytu zaufania

Kluczem do zwycięstwa z rezerwami Legii była żelazna dyscyplina taktyczna, wysoka intensywność oraz postawa Kacpra Kasprzaka - mówi Piotr Tworek, trener drugoligowca z Cygańskiego Lasu.

Piotr Tworek nie kryje zadowolenia, że jego zespół przerwał złą serię. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus

REKORD BIELSKO-BIAŁA

Najważniejsze było, by po tych trzech porażkach zrobić wszystko, by zapunktować z Legią II Warszawa - przyznaje szkoleniowiec, mając na myśli przegrane z Sokołem Kleczew 0:3, Olimpią Grudziądz 0:1 i Górnikiem Łączna 0:1. Szczególnie bolesna była ostatnia... - Wyglądaliśmy dobrze, ale popełniliśmy jeden błąd przy ponowieniu ze stałego fragmentu - wspomina Piotr Tworek.

Pod kontrolą

Dlatego przed meczem z rezerwami Legii uczulał zespół na grę w obronie. - Nie chcieliśmy stracić gola jako pierwsi, bo po tych niepowodzeniach mentalnie byśmy „siedli”. Równocześnie wiedzieliśmy, że Legia jest niezwykle groźna u siebie i zdobywa sporo bramek - dodaje trener Rekordu. Wojskowi w Urszulinie przegrali ze Stalą Stalowa Wola, ale potem wygrali z Sokołem 6;1 i ze Świtem Szczecin 5:0. - W kwestiach taktycznych zwracaliśmy uwagę na zachowania w ofensywie pod kątem szybkiego powrotu czy zamykania stref. Najważniejsze było trzymanie odległości między liniami. Wiedzieliśmy, że musimy być hermetyczni - mówi o założeniach.

Zdaniem szkoleniowca, poza jednym błędem jego zespół miał mecz pod kontrolą. - Po 10 minutach udało nam się opanować emocje. Zanotowaliśmy dużo odbiorów, ale na pewno czeka nas wiele pracy pod kątem wykończenia akcji czy ostatniego podania - przyznaje Tworek i zwraca uwagę na pozytywne parametry tego fizycznego spotkania. - Mocno zapracowaliśmy na zwycięstwo 2:1. W parametrach wszystko się zgadzało. Pod kątem intensywności był to jeden z naszych najlepszych meczów. Nie w tym sezonie, ale odkąd jestem szkoleniowcem Rekordu - mówi 51-latek, który zespół objął na przełomie roku.

Pokłosie rywalizacji

W drugim meczu z rzędu na ławce rezerwowych usiadł Jan Sobociński, który w poprzednim sezonie uchodził za lidera defensywny. Trener Tworek przyznaje, że to pokłosie rywalizacji. - Bo nic tak nie rozwija jak właśnie rywalizacja i życzyłbym sobie, żeby była ona na każdej pozycji. Mateusz Broda wskoczył do składu w meczu z Górnikiem i dostał kolejną okazję z Legią - przyznaje szkoleniowiec.

Pod koniec drugiej połowy bramkę na wagę cennych punktów zdobył Kacper Kasprzak. 23-latek ustrzelił dublet, wykorzystując rzut karny. Czy był wyznaczony do tej roli? - Wyznaczony jest Janek Ciućka, ale wszedł z ławki. Kacper zaimponował pewnością siebie przy uderzeniu „wapna”. Dostał od sztabu duży kredyt zaufania i teraz go spłaca. Solidnie pracuje, w każdym meczu daje z siebie maksimum. To typ zawodnika, który bardzo cenię. Poza tym widać u niego pokorę - chwali zawodnika trener Tworek.

Ciągle w gościach

Przed zespołem z Cygańskiego Lasu trzeci mecz wyjazdowy z rzędu, bo obiekt przy Startowej 13 pełni rolę boiska treningowego mistrzostw świata kobiet do lat 20. W poniedziałek Biało-zieloni odpoczywali po powrocie z Mazowsza, a od wtorku przygotowują się do meczu niedzielnego z Avią Świdnik. Na swój stadion wrócą 18 września i podejmą Świt Szczecin.

(gru)


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się