Spełniliśmy marzenia
PIĘĆ PYTAŃ DO... ŁUKASZA PIETRYI, prezesa LKS-u Wisła Wielka.
Prezes Pietryja (z prawej) odbierający gratulacje z rąk kierownika drużyny Ruchu, Andrzeja Urbańczyka. Fot. Maciej Grygierczyk/ksruch.com
1. Jak się czujecie po historycznym wydarzeniu - przyjeździe 14-krotnego mistrza Polski?
– Rewelacja! Bardzo się cieszymy. W 2021 roku podpisaliśmy umowę partnerską z Ruchem Chorzów. Od tego czasu bardzo fajnie układała się współpraca w kwestiach szkoleniowych czy marketingowych. Wreszcie, na nasze 75-lecie, udało się spełnić nasze marzenie, jakim był mecz z Ruchem – i to w tak fantastycznym składzie, bo przyjechał pierwszy garnitur, prosto z obozu. Dla nas to nadzwyczajne gościć naszych idoli, bo Wisła Wielka od zawsze była „niebieska”.
2. Był tu wcześniej rywal z takiej półki?
– Myślę, że nie, na pewno nie takiej klasy. To pierwszy raz. Cieszymy się, że udało się to połączyć z otwarciem nowego, przebudowanego boiska. To idealny przeciwnik na idealny moment.
3. Może pan coś powiedzieć o tej przebudowie?
– Mamy zmienioną praktycznie całą infrastrukturę, zaczynając od naszego budynku klubowego. Mamy boisko wielofunkcyjne, co jest też ukłonem w kierunku szkoły, która prowadzi tutaj zajęcia wychowania fizycznego. Otworzyliśmy też drugą sekcję koszykówki, więc dla nas to fajna sprawa, że są tu dwa boiska koszykarskie. Przesunęliśmy nieco główną płytę, położyliśmy zupełnie nową murawę, z systemem nawodnienia, z oświetleniem spełniającym wysokie standardy. Mamy też ambitne plany, żeby pozyskać działki za boiskiem i zrobić tam boisko treningowe. Jeśli nam to się uda, krok po kroku, to będzie świetna baza szkoleniowa.
4. Jak dokładnie wygląda wasza współpraca z Ruchem w kwestiach szkoleniowych?
– Trenerzy Ruchu zapraszają do siebie naszych trenerów. Jesteśmy zapraszani na konferencje, staże. Zdarzało się też, że szkoleniowcy Ruchu przyjeżdżali tutaj, na nasze zajęcia, czy to w formie porad, czy ogólnej współpracy trenerskiej. Dla naszych młodych piłkarzy dużą sprawą jest współpraca zawodnicza, bo są zapraszani do Chorzowa na treningi pokazowe. W ostatnich 2 miesiącach szczególnie fajnie to wyglądało w rocznikach 2014-15. Wyróżniający się gracze klubów partnerskich byli zbierani na Ruchu.
5.Trudno było pospinać obchody 75-lecia pod względem organizacyjnym?
– To było bardzo duże przedsięwzięcie. Planowanie zaczęliśmy wiele miesięcy temu, zaczynając od spraw organizacyjnych, bo organizacja meczu z rywalem pierwszoligowym było sporym wyzwaniem. Tym bardziej cieszę się więc, że wszystko się udało. Mieliśmy świetny kontakt i ze sztabem Ruchu, i z dyrektorem sportowym Tomaszem Foszmańczykiem. Bardzo pomógł nam fanklub Niebieski Powiat Pszczyński. Mieliśmy wsparcie w każdym aspekcie. Dla nas to znakomita sprawa, bo nasza szkółka się rozwija. Mamy obecnie ok. 200 dzieciaków i myślę, że takie wydarzenia również zapadną im w pamięć, chociażby możliwość wyprowadzenia zawodników na boisku.
Rozmawiał Piotr Tubacki