Sport

Słowo się rzekło...

Zuzanna Cieślar przed imprezą mówiła o medalu i swój plan zrealizowała.

Zuzanna Cieślar w Tbilisi indywidualnie walczyła rewelacyjnie i zdobyla wicemistrzostwo świata. Fot. Marcin Bulanda/Press Focus

MŚ W TBILISI

Szablistka z Sosnowca na pewno będzie wracała wspomnieniami do stolicy Gruzji, wszak zdobyła tam srebrny medal i odniosła życiowy sukces, a na dodatek dotrzymała słowa, wszak przed wyjazdem mówiła, że interesuje ją medal! Do pełni szczęścia brakowało dobrego występu w turnieju drużynowym, ale tutaj decyzje światowej federacji o dopuszczeniu Rosjanek pod neutralną flagą mocno skomplikowały sytuację. Polki pechowo trafiły na ten zespół (niemający rankingu), składający się z wielokrotnych medalistek igrzysk olimpijskich oraz mistrzostw świata i przegrały 39:45. W rezultacie zostały sklasyfikowane na 17. miejscu. W ostatnim dniu imprezy rywalizacja w drużynowych turniejach szablistek i szpadzistów toczyła się już bez udziału naszych reprezentacji.

Rosjanki: Jana Jegorowa, Zofia Wielika, Olga Nikitina oraz Aleksandra Michajłowa w spotkaniu o ćwierćfinał przegrały z Chinkami 39:45 i zajęły 9. lokatę. Azjatki wiele nie zwojowały, bowiem w 1/4 finału trafiły na znakomity zespół Francji i uległy wysoko 31:45. Potem Francuzki stoczyły wyrównany mecz z Węgierkami, zaś w finale kontrolowały spotkanie z Koreankami. Dla Sarah Noutchy to niezwykle udany sezon, wszak nie tak dawno, podczas czerwcowych mistrzostw Europy zdobyła dwa złote medale i teraz dołożyła krążek z mistrzostw świata. W turnieju indywidualnym Francuzka przegrała w ćwierćfinale z Zuzanną Cieślar 12:15 i musiała się zadowolić 6. lokatą.

Nasi szpadziści już 1. rundzie trafili na Koreańczyków i przegrali 40:45 - zostali sklasyfikowani na 18. pozycji. Natomiast nasi pogromcy w 1/16 finału trafili na późniejszych mistrzów świata, Japończyków i nie mieli nic do powiedzenie, przegrywając 31:45. Szpadziści Japonii mogą mówić o wielkim szczęściu. W półfinale po 8 walkach przegrywali z Kazachstanem 30:35, ale w ostatnim pojedynku Koki Kano wygrał z Elmirem Alimżanowem 12:6 i Japonia zwyciężyła 42:41! W finale z Węgarami Azjaci kontrolowali przebieg wydarzeń na planszy. Natomiast Kazachowie w meczu o brąz wyraźnie wygrali z Francją.


◼  Szabla K drużynowo – ćwierćfinały: Francja – Chiny 45:31, Węgry – Bułgaria 45:38, Korea Płd. - USA 45:44, Japonia – Hiszpania 45:44; półfinały: Francja – Węgry 45:41, Korea Płd. - Japonia 45:36; o 3. m.: Węgry – Japonia 45:34; finał: Francja – Korea Płd. 45:37.

◼  Kolejność: 1. Francja (Sara Balzer, Faustine Clapier, Sarah Noutcha, Toscane Tori), 2. Korea Płd., 3. Węgry, 4. Japonia, 5. Bułgaria, 6. USA, 7. Hiszpania, 8. Chiny... 17. POLSKA.

◼  Szpada M drużynowo – ćwierćfinały: Japonia – Szwajcaria 45:40, Kazachstan – Włochy 45:43, Francja – Dania 45:33, Węgry – Wenezuela 45:24; półfinały: Japonia – Kazachstan 42:41, Węgry - Francja 45:35; o 3. m.: Kazachstan – Francja 45:31; finał: Japonia – Węgry 45:35

◼  Kolejność: 1. Japonia (Seiya Asami, Koki Kano, Akira Komata, Masaru Yamada), 2. Węgry, 3. Kazachstan, 4. Francja, 5. Włochy, 6. Dania, 7. Szwajcaria, 8. Wenezuela... 18. POLSKA.

(sow)