Sport

Słoweński kontynuator?

Cracovia znalazła trenera, który mówi i myśli o futbolu jak Dawid Kroczek. Nie ma mowy o rewolucji.

13 lat temu brat trenera Cracovii, Rok Elsner, zdobył mistrzostwo ze Śląskiem. Czy Lukę Elsnera czekają podobne sukcesy? Fot. Łukasz Żołądź / KS Cracovia

CRACOVIA

Pod wodzą bardzo doświadczonego Słoweńca, Luki Elsnera, Pasy zamierzają poprawić pozycję z poprzedniego sezonu (6. miejsce) i zakwalifikować się do europejskich pucharów. 42-latek nie chce być jednak oceniany wyłącznie przez pryzmat wyników.

Defensywa to podstawa

W klubie z ulicy Kałuży nie chcieli wywracać wszystkiego do góry nogami. Sam nowy trener mówił w czasie prezentacji w Krakowie, dla której przerwał urlop, że jego poprzednik zbudował fundamenty, dzięki którym jemu łatwiej będzie stawiać kolejne kroki, by spełnić marzenia wielkiej społeczności Cracovii. 

Cracovia Dawida Kroczka strzelał dużo goli, stawiała na pressing, szybki atak po odbiorze i najlepiej w całej ekstraklasie wykorzystywała stałe fragmenty gry. Już jesienią traciła sporo goli, ale braki zakrywała efektywną ofensywą i notowała wyniki nieco ponad stan.  W ostatnich miesiącach obrona była jeszcze mniej szczelna, a atak nie działał już tak dobrze – stąd problemy z wygrywaniem i pożegnanie z Dawidem Kroczkiem, debiutantem na trenerskiej ławce w ekstraklasie.

Teraz krakowianie sięgnęli po szkoleniowca wciąż młodego, głodnego rozwoju i sukcesów, ale już bardzo doświadczonego w innych ligach, m.in. we Francji i Belgii. Elsner zdaje się patrzeć na piłkę podobnie jak Kroczek. – Preferuję lekką dominację nad meczem, opartą na solidnej defensywie, a po odbiorze piłki zawodnicy powinni być w stanie szybko się przemieszczać. Chcemy mieć schematy, warianty, w których zawsze będą czuć się dobrze, oparte ma mobilności, zgraniu, komunikacji. Kluczem jest kreatywność, by dostosowywali się do różnych opcji i zmieniali je w trakcie meczów. Zespół grał w ustawieniu 3-4-3 lub 3-4-2-1 – to jest element startowy, którym mamy szachować. Ważna jest mobilność, rotacja pozycjami, by efektywnie wykonać plan na dany mecz – podkreślał Słoweniec. 

Jest za co chwalić

Dodawał, jak jego poprzednik, że futbol jest dla kibiców i ma ich cieszyć. Chciałby poprawić grę obronną i wprowadzić własne zasady, by wydobyć jeszcze więcej z zawodników. – Trudno mówić o deficytach, gdy drużyna zakończyła sezon na wysokim miejscu, ale zawsze jest jakiś element do poprawy. Chciałbym powiedzieć o wielu dobrych rzeczach: mentalności, polocie w atakowaniu, efektywnych stałych fragmentach. Będę chciał to rozwijać i poprawić to, o czym mówiłem wcześniej – mówił nowy opiekun Pasów.

Pod koniec maja słodko-gorzki sezon krakowian podsumowywało trzech klubowych dyrektorów. – Nie chcemy, by przyszedł trener, który zgoła inaczej patrzy na piłkę. Nawet z punktu widzenia finansowego nie jest to możliwe, bo trzeba byłoby zmieniać skład. Tomasz Przekaza przeprowadził wiele analiz. Rozmawialiśmy o tym, którzy szkoleniowcy są priorytetem, w ostatnich dwóch-trzech tygodniach spotykaliśmy się z kandydatami. W niedługim czasie wszyscy przekonają się, kto zostanie trenerem Cracovii – mówił Filip Trubalski, dyrektor techniczny. Zatrudnienie Elsnera to znak, że postawiono nie na rewolucję, a ewolucję.

Kolejne wyzwanie

Dla Elsnera każda liga jest inna – nawet w krajach podobnych kulturowo, jak Belgia i Francja. Uważa, że posiadł dużą wiedzę, dzięki której będzie mógł rozwijać zawodników, bo nie chciałby być oceniany tylko za to, które miejsce wywalczy drużyna. – W ekstraklasie podobają mi się tempo i rytm gry. Nie mogę się doczekać, by sprawdzić się w jej specyfice – przyznawał. Pierwszy raz spotka się z zawodnikami 16 czerwca. Do tego czasu poznamy kompletny sztab. Dołączy do niego asystent, z którym chce pracować, pozostanie też część współpracowników poprzedniego szkoleniowca. – Praca trwa, ponieważ potrzebuję najlepszych doradców, którzy znają specyfikę ligi – zaznaczył.

Michał Knura