Sosnowiec uczcił legendę
Mural upamiętniający fantastycznego piłkarza Zagłębia odsłonięto w dzielnicy Pogoń.
Andrzej Jarosik na muralu przy Gospodarczej w Sosnowcu. Fot. Paweł Czado
Andrzej Jarosik to jedna z najbardziej tajemniczych postaci zagłębiowskiego futbolu. Ten wybitny napastnik wbił dla sosnowieckiej drużyny 113 ligowych goli, a potem... zniknął. Aż do śmierci w 2024 roku mieszkał we Francji, tam kończył karierę. Teraz symbolicznie wrócił do miasta, do dzielnicy, w której się wychował i wzrastał.
Na uroczystości odsłonięcia muralu pojawiło się wielu sympatyków, a także byłych piłkarzy - choćby Andrzej Gaik, który w Sosnowcu debiutował w ekstraklasie jeszcze w 1960 roku i Zenon Wieczorek, syn znakomitego trenera Teodora, obrońca z pierwszej połowy lat 70. W publicznych wystąpieniach wspominali legendę Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca i Leszek Baczyński, były piłkarz i prezes Zagłębia, który był inicjatorem powstania muralu. - Dzięki takim piłkarzom jak Andrzej Jarosik, każdy w Polsce usłyszał o Zagłębiu - mówił Chęciński. - Na boisku dokonywał cudów, został wybrany piłkarzem Zagłębia wszech czasów - dodawał Baczyński. Jarosik 25 razy wystąpił w reprezentacji Polski, zdobywając 11 bramek. Do powszechnej, kibicowskiej świadomości przeszedł jako ten, który odmówił trenerowi Kazimierzowi Górskiemu wyjścia na boisko w meczu z ZSRR na igrzyskach olimpijskich w 1972 roku. Pamięć bywa okrutna, bo Jarosik bezsprzecznie był znakomitym piłkarzem...
Autorem dzieła przy Gospodarczej 10 jest Wojciech Walczyk, który wcześniej stworzył m.in. murale Wojciecha Korfantego i Jerzego Kukuczki w Katowicach.
Paweł Czado