Sport

Skruszony chiński mur

Drugi mecz i drugi triumf Polek – rywalkom oddały tylko seta.

Biało-czerwone po pokonaniu Chinek nie kryły radości. Fot. volleyballworld.com

LIGA NARODÓW KOBIET

Biało-czerwone w pierwszym meczu pewnie pokonały Tajlandię. W kolejnym poprzeczka poszybowała znacznie wyżej. Mierzyły się bowiem z Chinami, gospodarzem i jedną z czołowych ekip świata. To zespół wymykający się schematom. Azjatyckie drużyny zwykle bazują na świetnym wyszkoleniu technicznym, grają szybką i kombinacyjną siatkówkę, Chinki natomiast są niezwykle silne i imponują warunkami fizycznymi. Większość z nich mierzy ponad 190 cm. Trener Yong Zhao w tym sezonie zdecydował się jednak na mocne odmłodzenie składu. Z zespołu, który w ubiegłym roku wystąpił na igrzyskach olimpijskich w Pekinie, pozostało tylko pięć zawodniczek. W kadrze znalazły się ta to m.in. 16-letnia Zixuan Zhang, która przeciwko naszej ekipie zagrała od początku.

Już pierwsze piłki pokazały, że Polki czeka piekielnie trudne zadanie. Chinki grały bardzo twardo. W każdy atak wkładały maksimum siły. Imponowała zwłaszcza Yuanyuan Weng. Jej ataki ze środka siatki przynosiły Chinkom mnóstwo punktów. Nasze zawodniczki nie zamierzały się jednak biernie przyglądać poczynaniom rywalek. Podjęły wyzwanie. Na mocne ataki odpowiadały również potężnymi zbiciami. I każda z Polek była skuteczna. Rozgrywająca Katarzyna Wenerska miała więc spory komfort w rozegraniu. Pierwszoplanową rolę odgrywała jednak Martyna Czyrniańska, która atakowała z niesamowitą dynamiką. Tylko w pierwszej partii zdobyła siedem „oczek”. Bardzo dobre momenty miała także Agnieszka Korneluk, która przy remisie 18:18 zaatakowała ze środka, potem dołożyła asa serwisowego, a kolejną akcję udanie wykończyła Martyna Łukasik. Polki uciekły na trzy punkty (21:18). To był przełomowy moment seta. Polki nie dały się już dogonić, a dwa ostatnie punkty zdobyła Czyrniańska.

Chinki zrewanżowały się w drugiej partii, w której prowadziły od początku. Potem jednak znów dominowały nasze zawodniczki. Grały wybornie. Momentami Chinki były bezradne. Nie miały recepty na ataki Korneluk oraz Czyrniańskiej. Coraz pewniej czuła się też Magdalena Stysiak. W trzeciej partii, gdyby nie zepsute zagrywki, wynik mógłby być znacznie korzystniejszy, a tak długo utrzymywał się blisko remisu. Od połowy tego seta przewaga Polek była już niepodważalna.

Czwartą odsłonę lepiej zaczęły Chinki, ale z prowadzenia cieszyły się krótko. Biało-czerwone wywalczyły cztery punkty przewagi (14:10) i do końca spotkania nie dały się zaskoczyć.

Piątek będzie dniem przerwy dla polskich siatkarek, które na zakończenie pierwszego turnieju zmierzą się w sobotę z Turcją (godz. 9.00) i w niedzielę z Belgią (5.30).

WYNIKI

Grupa 3 (Pekin / Chiny)

◼  Chiny – Polska 1:3 (22:25, 25:20, 19:25, 21:25)

CHINY: Z.X. Zhang (1), Wu (13), Chen (1), Gong (3), Y.S. Zhang (17), Y.Y. Wang (14), M.J. Wang (libero) oraz Tang (12), Zou (1), Wan (5), Yang (2), Dong (3). Trener Yong ZHAO.

POLSKA: Wenerska, Łukasik (9), Korneluk (17), Stysiak (20), Czyrniańska (20), Gryka (12), Szczygłowska (libero) oraz Smarzek (7), Grabka (1), Łysiak, Różański (2). Trener Stefano LAVARINI.

Sędziowali: Julia Akułowa (Kazachstan) i Ismael Fahad Mohamed (Katar). Widzów  4038.

Przebieg meczu

I: 10:8, 15:14, 18:20, 22:25.

II: 10:7, 15:11, 20:17, 25:20.

III: 10:9, 12:15, 15:20, 19:25.

IV: 8:10, 11:15, 16:20, 21:25.

Bohaterka – Agnieszka KORNELUK. 

◼  Belgia – Tajlandia 3:1 (25:22, 25:23, 24:26, 25:22).


Grupa 1 (Ottawa / Kanada)

◼  Dominikana – Serbia 3:2 (26:28, 19:25, 25:15, 25:20, 18:16), Bułgaria – Kanada 2:3 (18:25, 12:25, 25:23, 25:19, 4:15)

Grupa 2 (Rio de Janeiro / Brazylia)

◼  Czechy – Brazylia 0:3 (21:25, 20:25, 17:25), Korea – Niemcy 0:3 (17:25, 15:25, 21:25), 

          

1. POLSKA

2

2/0

6

6:1

2. Japonia

1

1/0

3

3:0

3. Włochy

1

1/0

3

3:0

4. Niemcy

1

1/0

3

3:0

5. Brazylia

1

1/0

3

3:0

6. Turcja

1

1/0

3

3:1

7. Chiny

2

1/1

3

4:3

8. Belgia

2

1/1

3

3:4

9. Kanada

1

1/0

2

3:2

10. Dominikana

1

1/0

2

3:2

11. Serbia

1

0/1

1

2:3

12. Bułgaria

1

0/1

1

2:3

13. Francja

1

0/1

0

1:3

14. Tajlandia

2

0/2

0

1:6

15. Czechy

1

0/1

0

0:3

16. Korea

1

0/1

0

0:3

17. USA

1

0/1

0

0:3

18. Holandia

1

0/1

0

0:3