Skok cywilizacyjny
KOMENTARZ „SPORTU” - Mariusz Rajek
Blisko dwadzieścia tysięcy kibiców na stadionie, który 51 dni wcześniej gościł finał europejskiego pucharu. Więcej fanów niż na stadionie Śląska Wrocław stawiło się w miniony weekend jedynie na obiektach w Poznaniu oraz Zabrzu. Pierwsza liga często nazywana jest ligą kontrastów i w tym przypadku było to widać bardzo dobitnie. Dwa piłkarskie światy, z jednej strony Śląsk, który w zeszłym roku grał w europejskich pucharach, z drugiej Wieczysta - projekt Wojciecha Kwietnia, który kilka lat temu wymyślił sobie, że zarobione pieniądze będzie wydawał właśnie w taki sposób. Do tego - tak po prostu bardzo dobre widowisko piłkarskie.
Skok cywilizacyjny, jaki dokonał się w I lidze, jest wprost niewiarygodny. Wszystkie mecze za darmo dostępne są dla każdego, z czego całkiem sporo na antenie ogólnodostępnej TVP Sport. Produkcje telewizyjne na najwyższym poziomie, marki o zasięgu globalnym, które chcą się przy tych rozgrywkach pokazać, od tego sezonu również ujednolicona, dedykowana piłka, efektowne trofeum dla zwycięzcy rozgrywek i szereg pomniejszych działań marketingowych - to wszystko robi wrażenie. Liga jest dobrze opakowana i przyjemnie się ją ogląda.
Pierwsza liga zaczyna też gonić ekstraklasę pod względem sportowym, a ta przepaść wydawała się najtrudniejsza do zasypania. Zazwyczaj beniaminkowie z automatu byli głównymi kandydatami do spadku. Przełom nastąpił w poprzednim sezonie, gdy GKS Katowice i Motor Lublin okazały się prawdziwymi rewelacjami, a Lechia Gdańsk, gdyby nie problemy natury poza boiskowej, również piłkarsko wyglądała całkiem nieźle. Nie wiadomo, jak spiszą się tegoroczni beniaminkowie, ale wejście mają co najmniej jak Bruce Lee w słynnym dziele amerykańskiej kinematografii. Bruk-Bet na dzień dobry upokorzył topową Jagiellonię, zwyciężając w Białymstoku 4:0. Wisła Płock pokonała Koronę 2:0.
Środek ciężkości przeniósł się ligę niżej. To beniaminkowie wchodzący z II ligi mają gigantyczne problemy. W poprzednim sezonie omal spadli w komplecie; Pogoń Siedlce uratowała się tylko cudem. I liga ucieka do przodu. Może - z zachowaniem wszelkich proporcji - nie ma jeszcze takiej pozycji jak 2.Bundesliga, ale śmiało można powiedzieć, że to jedna z najlepiej zorganizowanych lig drugiego szczebla w Europie.
Proszę państwa: oto trybuny pierwszoligowe w Polsce. Na zdjęciu fani Śląska Wrocław. Fot. PAP/Maciej Kulczyński