Sport

Skandal po ostatnim gwizdku

Chcąc zagwarantować sobie utrzymanie, Stilon musiał wygrać ostatni mecz, ale też liczyć na korzystne wyniki na innych stadionach. Warunki te nie zostały spełnione.

Gorzowianie nie mogli się pogodzić z porażką, mając sporo do powiedzenia arbitrom... Fot. Echo Chorzowa

Pewni swego goczałkowiczanie pojechali do Gorzowa Wielkopolskiego, by zmierzyć się z broniącym się przed spadkiem Stilonem. W ich pamięci nie pozostanie jednak skromne, wywalczone w doliczonym czasie gry zwycięstwo, tylko dantejskie sceny, do których doszło po końcowym gwizdku. Kilku sfrustrowanych rezultatem kibiców przeskoczyło bowiem płot, wybiegło na boisko, żądało koszulek, a także zaczęło wygrażać zawodnikom oraz sędziom. Tych ostatnich musieli wesprzeć ochroniarze i odprowadzić do szatni. Zanim to zrobili, arbiter główny pokazał czerwoną kartkę Jakubowi Czajorowi i asystentowi trenera, Rafałowi Świtajowi. Niespotykanie spokojny jak na bramkarza Czajor nie wytrzymał i obrzucił arbitrów wyzwiskami, obarczając winą za spadek. - Spuściliście nas. To jest wasza wina - brzmi najłagodniejszy fragment wypowiedzi gorzowianina. Trener Mateusz Konefał również miał wielkie zastrzeżenia do sędziego. - Na taki mecz przysyła się arbitra, który nie panuje kompletnie na boisku i dolewa oliwy do ognia, rozdając pochopnie kartki - powiedział szkoleniowiec Stilonu, mając na myśli wykluczenie z gry dwóch jego podopiecznych, co ułatwiło zadanie przyjezdnym. Gorzowianie najpierw jednak muszą popatrzeć na siebie, bo w pierwszej połowie wypracowali okazje, które mogły, a nawet powinny zakończyć się bramką. Piłka mijała jednak cel lub wpadała w ręce dobrze dysponowanego Klaudiusza Mazura. Najlepsze zmarnowali Olaf Nowak i Wojciech Kurpalski.

Na ten moment, mimo zdobycia 45 punktów i zajęcia 13. miejsca, Stilon żegna się z 3. ligą, ale cień nadziei na pozostanie w niej jeszcze ma. Musi jednak liczyć na pozostanie Rekordu Bielsko-Biała w 2. lidze oraz awans do niej MKS-u Kluczbork.

(mha)

◼  Stilon Gorzów Wielkopolski - LKS Goczałkowice 0:1 (0:0)

0:1 - Żagiel, 90+1 min

STILON: Czajor - Wenerski, J. Kaczor, Mączyński - M. Kaczor, Szymaniuk (68. Wiśniewski), Żendełek, Kaniewski - Kurlapski (64. Siwozad), Drozdowicz, Nowak. Trener Mateusz KONEFAŁ.

GOCZAŁKOWICE: Mazur - Będzieszak, Rabczak, Blacha - Maroszek (64. Bąk), Żagiel, Dzida (81. Orliński), Wuwer, Oure (81. Flasz) - Kiklaisz, Wróblewski (41. Fidziukiewicz). Trener Przemysław GOMUŁKA.

Sędziował Paweł Szuta (Poznań). Widzów 600.

Żółte kartki: J. Kaczor, Mączyński, Żendełek, Wiśniewski, Kaniewski, Świtaj (asystent trenera), Nowak, Czajor - Wróblewski, Żagiel, Dzida, Będzieszak, czerwone: J. Kaczor (48, druga żółta), Wiśniewski (81, druga żółta), Czajor (po meczu, druga żółta), Świtaj (po meczu, druga żółta).