Sport

Selekcjonerska rajza

LIGOWIEC

Dwie ligowe kolejki za nami i nie ma właściwie stadionu, na którym nie byłby już nowy selekcjoner! W pierwszej kolejce na dzień dobry Jan Urban odwiedził Poznań, Łódź, Zabrze. Teraz rozpoczął od Krakowa, gdzie mieszka, żeby w niedzielę obejrzeć w Kielcach spotkanie Korony z Legią. Nowy trener kadry jeździ, ogląda, podpatruje - pytanie kogo?

Kogo z ekstraklasy może powołać na mecz w eliminacjach do mistrzostw świata z Holandią 4 września w Rotterdamie? W zespole niespodziewanego lidera ekstraklasy po dwóch kolejkach, czyli Cracovii, w wyjściowej jedenastce gra… dwóch Polaków. Obaj to obrońcy, Dominik Piła i stawiający pierwsze kroki w lidze Oskar Wójcik. Jeśli nikt z Pasów, bo, tak szczerze, nie ma tam w kim wybierać w kontekście kadry, to może ktoś ze świetnie znanego trenerowi Urbanowi Górnika, skąd został zwolniony w połowie kwietnia? Tyle że Rafał Janicki i Jarosław Kubicki to już raczej wiekowi zawodnicy, a Marcel Łubik w ekstraklasie musi jeszcze trochę pograć.

Nie lepiej gdzie indziej, choć w takim Rakowie, co jest godne odnotowania, jest teraz znacznie więcej Polaków niż wcześniej. W pierwszym meczu z GieKSą w wyjściowej jedenastce było ich aż pół tuzina - Kacper Trelowski, Ariel Mosór, Oskar Repka, Karol Struski, Michael Ameyaw i Patryk Makuch - wszyscy przecierali oczy ze zdumienia. W niedzielnym przegranym spotkaniu z płocką Wisłą było ich już mniej, bo czterech, ale na przykład Trelowski czy będący w dobrej formie Ameyaw być może znajdą się w kadrze na starcia ze wspomnianą Holandią 4 września i w kolejnej grze o punkty z Finlandią - na Stadionie Śląskim 7 września.

Jedno jest pewne, to nie piłkarze z ekstraklasy - jak to było za piłkarskiej kariery Jana Urbana będą nadali ton w reprezentacji, lecz gracze z zagranicznych klubów.

Selekcjonera Urbana czeka trudne zadanie, ale z optymizmem podchodzi do wyzwania, o czym obszernie mówi w dzisiejszym „Sporcie”. Znając doświadczonego szkoleniowca, raczej nie będzie tak zaskakiwał powołaniami jak jego poprzednik, Michał Probierz, który dawał szansę gry takim graczom jak Patryk Peda, Maximilian Oyedele, Mateusz Kowalczyk, Michał Gurgul. Choć wiadomo, że niespodzianki mogą być, bo tak jest zawsze.

A propos niespodzianek - jeżeli chodzi o naszych zawodników krajowych, to na pewno w lidze wyróżnia się Jan Grzesik. Piłkarz z Opolszczyzny, grający w Radomiaku, ma na koncie 3 gole w dwóch meczach, a po tym, co wyczyniał na inaugurację w wysoko wygranym przez radomian spotkaniu z Pogonią, przez niektórych ochrzczony został imieniem nie Jan, a… Joao. Ten nominalny prawy obrońca lub wahadłowy też już jest jednak wiekowy, bo przecież w październiku kończy 31 lat. Z drugiej strony, znając nowego selekcjonera - wiem, że nie patrzy nikomu w PESEL, a jednocześnie słynął z tego, że potrafił wypromować jednego czy dwóch zdolnych, młodych graczy. Dla Jana Urbana zawsze liczą się aktualne umiejętności.

Powoli odliczamy dni do meczów w eliminacji MŚ, ale teraz ważniejsze jest to, co dzieje się na krajowym podwórku: w lidze dzieją się niespotykane historie, a do tego ciekawie jest w europejskich pucharach, w których do kolejnych rund powinien awansować w komplecie kwartet naszych przedstawicieli.

Michał Zichlarz